Sezon narciarski tuż tuż. Pasjonaci sportów zimowych wiedzą, że ten czas najlepiej spędzać w górach, gdzie ośnieżone stoki, grzane piwo i oscypki z grilla tworzą bardzo specyficzny klimat, a ponadto mogą umilić mroźne weekendy.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2011-11-08

Wyświetleń: 1243

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

ARTYKUŁ

2głosów

Z całą pewnością lepiej spędzić ten czas na nartach w górach, niż w mieście. Zima w mieście zdecydowanie nie należy do przyjemnych, gdyż brudny, roztapiający się śnieg  nie przywodzi na myśl miłych skojarzeń. Kiedy marzy się nam wypoczynek, Małopolska o każdej porze roku może zaoferować ciekawe formy spędzania czasu. W sezonie wiosenno – letnim możemy wylegiwać się na zielonych łąkach, wędrować po górskich szlakach, uprawiać wspinaczkę, jeździć na rowerze, wybrać się na spływ Dunajcem,  spacerować po lasach i robić tysiące innych rzeczy. Jesienią przepiękne krajobrazy także zachęcają do wycieczek, zbierania grzybów, czy odwiedzania licznych zabytków. Na szczególną uwagę zasługuje Szlak Architektury Drewnianej wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO, czy Szlak Orlich Gniazd, pełen zamków i warowni. Zimą rozgrzać się można nie tylko zjeżdżając ze stoku z zawrotną szybkością, ale także pływając w gorących basenach na Podhalu.

 

Trzeba podkreślić, że dobrze rozwinęła się tu infrastruktura turystyczna. Wspomniane już szlaki, zarówno piesze jak i rowerowe, są na ogół dobrze oznakowane. Kolejną zaletą jest fakt zróżnicowanej oferty noclegowej.  Ostatnimi czasy bardzo modna stała się agroturystyka, Małopolska bez wątpienia może pochwalić się dużą ilością gospodarstw agroturystycznych oferujących rozmaite atrakcje. Co ciekawe pojawiły się już nawet „szlaki agroturystyczne”, takie jak choćby Małopolska Pachnąca Ziołami. Wiele z pensjonatów dostosowało swoją ofertę do potrzeb najmłodszych turystów.

 

Oczywiście miłośnicy górskich wycieczek, często narzekają na drogie parkingi, opłaty za wstęp na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego, wszechobecne sklepiki z pamiątkami. W ich mniemaniu rozwój niektórych regionów niekoniecznie jest pozytywem. Oni poszukują miejsc bardziej dzikich, nieskarzonych jeszcze przez człowieka. Oczywiście takie miejsca są, aczkolwiek ich odnalezienie nie jest tak proste i dobrze. Gdyż kto będzie chciał, z pewnością trafi w takie miejsce. Ale myślę, że zdecydowana większość turystów właśnie liczy na sklepy z pamiątkami i dla nich jest to chyba największa atrakcja. Każda sytuacja ma dwie strony medalu i tak jest w tym przypadku. Mieszkańcy tych regionów cieszą się z postępu, rozwoju, ale są tez osoby, które nie są sympatykami takiej sytuacji.

Licencja: Creative Commons