Miło jest usiąść, pobajdurzyć, albo w milczeniu pobyć w cieple chlebowego pieca przy zapachu pieczonego chleba. Miło jest usiąść w cieple chlebowego pieca ze szklanką swojskiego mleka, popatrzeć na ów piec: dzieło rąk gospodarza.

Data dodania: 2007-02-07

Wyświetleń: 6505

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Pięknie jest obserwować jak w dawny, tradycyjny sposób chleb powstaje, wyrabiany ręką kobiety, która z zapałem i miłością opowiada o tym co robi. Dobrze jest usiąść z gospodarzami i choćby tak uczestniczyć w ich pięknym, dobrym życiu.
Siedzę tak i przypominam sobie jak to było, kiedy przyjechaliśmy tu pierwszy raz ................ znaleźliśmy piękne miejsce na Jurze, o którym można powiedzieć: spełnienie marzeń, wyśnione z bajki. Znaleźliśmy to miejsce prowadzeni razem z Becinką. Znaleźliśmy też dom, a w domu potrzebny jest przecież piec. Szukając pieca, albo kogoś kto potrafi go wybudować trafiliśmy do „Zacisza”. „Zacisze” położone jest we wsi Brzeziny, maleńkiej wsi Brzeziny, chyba najmniejszej wsi jaką dane mi było odwiedzić.
Spotkaliśmy niesamowitych, otwartych ludzi. Rozmawiając zjedliśmy razem posiłek i wiedzieliśmy już, że staną się naszymi sąsiadami, że dobrze mieć takich sąsiadów. Na czas remontu zamieszkaliśmy w ich gospodarstwie mając sposobność przyglądania się i uczestniczenia w ich życiu. Widzieliśmy jak przyjeżdżają goście i jak trafiają na to samo co my- na niesamowitą gościnę.
Pani Basia prowadzi wraz z rodziną gospodarstwo agroturystyczne, a najwspanialszą atrakcją jaką raczy swoich gości jest swojski, pieczony we własnym piecu chleb. Wszystko w pełni zdrowe, pyszne i ekologiczne, i wszystko robione jest niezmienionym od dziesięcioleci sposobem.
Piec w którym wypieka swój chleb jest zbudowany przez jej męża, Pana Michała. Przez człowieka, z którego twarzy uśmiech nigdy nie schodzi- przynajmniej ja tego nie widziałem. Ich dwie córki Kasia i Edyta czynnie uczestniczą we wszystkich przedsięwzięciach.
Pieczenie chleba, bo na tym chciałbym się teraz skupić, jest jak rytuał. Kobiety wyrabiają ciasto, a gospodarz w tym czasie rozpala piec i nagrzewa go do odpowiedniej temperatury. Gdy nadejdzie właściwa chwila wymiata popiół i chlebuś ląduje w piecu. Najfajniejszy jest moment, kiedy zapach pieczonego chleba roznosi się po domu, kiedy kusi i uwodzi. Za każdym razem czekałem niecierpliwie, aż upieczony trafi na stół i aż będę mógł w końcu ukroić sobie kromala, posmarować masłem i zatopić w nim zęby. Oj palce lizać.
W takich właśnie chwilach rozmawialiśmy o wyższości tego co naturalne, prawdziwe i z sercem robione. I tak od słowa do słowa powstawał misterny plan.

W tym roku Pani Basia postanowiła podzielić się tym co robi, przekazać dalej swoje umiejętności i tak powstał program „pieczenie chleba”, program skierowany do szkół oraz grup zorganizowanych.
Program może być częścią pięknej wycieczki po Jurze, a zapewniam, że jest co zwiedzać w okolicy:
- Góra Bukwiec - Zamek w Mirowie- Zamek w Bobolicach- Fragmenty murów strażnicy w Lutowcu- Ruiny zamku Ostrężnik - Brama Twardowskiego- Jaskinia Ostrężnicka- Pustelnia w Czatachowie- Dworek Z. Krasickiego - Pałac Raczyńskich- Źródło Zygmunta
Świetną bazą noclegową może być gospodarstwo „Zacisze”
v wszelkie informacje na stronie www.ferie.turist.pl/brzeziny1/
v pytania i zgłoszenia na nr 503 546 261, lub (034) 315 42 21

Licencja: Creative Commons