Euro 2012 staje się coraz bardziej realnym wydarzeniem. W momencie, kiedy Polacy dowiedzieli się o jego realizacji było jeszcze sporo czasu. Obecnie mamy mniej niż rok. Część drużyn ma już zapewniony start w mistrzostwach, w tym oczywiście Polska i Ukraina jako organizatorzy. Tymczasem pozostałe ekipy czekają baraże.

Data dodania: 2011-10-16

Wyświetleń: 1897

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Kto najbardziej zyska na Euro?

Euro to nie tylko impreza sportowa. Jak podkreśla wielu ekonomistów, to również duży zastrzyk gotówki i boom inwestycyjny dla państw, które go organizują. To, że nasz kraj jest wielkim placem budowy, nie trzeba nikomu udowadniać. Budowane są stadiony, hotele, autostrady i drogi szybkiego ruchu, a ponadto modernizowane lotniska i dworce. Branża budownicza przeżywa swoją drugą młodość do tego stopnia, że brakuje rąk do pracy. Jednak im bliżej mistrzostw, tym większy zyski widać już w branży turystycznej. Chętni na przyjazd do Polski na Euro już rezerwują hotele. Wzmożony ruch można zaobserwować również na stronach bukmacherów. Zakłady bukmacherskie wiedzą, że takie wydarzenie sportowe nie ujdzie uwadze prawdziwym kibicom i należy się do niego dobrze przygotować. Mimo, że grupy nie są jeszcze rozlosowane, to zakłady bukmacherskie już oferują liczne promocje na mecze w Polsce i na Ukrainie. Oczywiście na końcu tej kolejki, jest również wszelkiego rodzaju handel, który największy przypływ pieniędzy poczuje w trakcie Euro 2012.

Co z szarym polaczkiem...

Niemniej jednak, nie można pominąć zwyczajnych rodaków, którzy poza wspaniałym widowiskiem chcą również konkretnych korzyści. Pewne jest to, że Polacy dostaną swój kraj zmodernizowany. Zapewne nie na tyle, na ile by chcieli, ale jak to mówią, lepsze coś niż nic. Organizacja mistrzostw ciągnie za sobą jeszcze większe konsekwencje i nadziej. Mianowicie, wszyscy liczą, że kraj zostanie dobrze wypromowany w Europie, a może i na świecie. Dzięki takiemu zabiegowi, wzrosła by liczba turystów i inwestorów zagranicznych, co w obu przypadkach przekłada się na wzrost obrotów, a tym samym wyższe płace. No cóż, na koniec nie pozostaje nam nic innego jak tylko trzymać kciuki za nas wszystkich. Oby nasze oczekiwania, nie stały się jedynie złudnymi marzeniami...

Licencja: Creative Commons
0 Ocena