Jakie są największe plusy i minusy sesji ślubnej robionej w innym dniu niż ślub. Czy warto jest umawiać się z fotografem na inny dzień? Co tak naprawdę możemy zyskać? A co stracimy?

Data dodania: 2011-10-06

Wyświetleń: 1198

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Planując wesele musimy wybrać między innymi fotografa. W dzisiejszych czasach łatwo jest znaleźć odpowiednią osobę. Można szukać w Internecie, jednak częstym wyborem jest tak zwany fotograf z polecenia. Gdy mamy już wybranego fotografa musimy ustalić wiele rzeczy. Między innymi czy sesję plenerową robimy w dniu ślubu czy w inny dzień? 

Najpierw powiem o minusach zdjęć w innym dniu niż ślub. Przede wszystkim zdjęcia nie będą autentyczne jeśli chodzi o datę ślubu. Fakt, że po latach to przestaje mieć znaczenie jednak są ludzie, którzy przywiązują szczególną wagę właśnie do dat. 
Pojawia się też problem z fryzjerem, ponieważ są to dodatkowe koszta. Bo jak wiadomo na takiej sesji chcemy dobrze wyglądać - mieć idealną fryzurę i śliczny makijaż. O ile sami tego nie zrobimy, to musimy liczyć się z ponownym wydatkiem - fryzjer + wizażystka. Problemem może być też z urlopem, którego brak dość mocno ogranicza nas jeśli chodzi o sesję w innym dniu. Kolejnym minusem  jest brak świadków na sesji. Świadkowie mogą mieszkać setki kilometrów od nas i przyjazd będzie drogi a zostanie tak długo często nieopłacalne.  I to by było na tyle minusów.

Teraz plusy. Jest ich zdecydowanie więcej. Najważniejszy to nieograniczony czas. Robiąc zdjęcia w tygodniu np w poniedziałek, żyjemy jeszcze całym wydarzeniem ale mamy do dyspozycji cały dzień, dzięki czemu możemy pojechać w oddalone miejsca na plener. Kolejnym ważnym argumentem  jest mniejszy stres o strój. W dniu ślubu nie mogli byśmy sobie pozwolić na taki skok do wody: 

 

Taki skok do wody można oddać tylko w innym dniu. Efekt - niezapomniany  

 

Należy też pamiętać o pogodzie. Nie zawsze w dniu ślubu mamy piękną pogodę. I dla tego alternatywę stanowi sesja w innym dniu. Gdy poniedziałek mamy deszczowy, możemy przełożyć na wtorek lub środę. Jednak tu musimy bardzo uważać. Bo odwlekanie takiej sesji sprawia, że wchodzimy w tryb życia codziennego. Łatwo popadamy w rutynę chodzenia do pracy i cała magia, która trzyma (nie mam namyśli alkoholu) nas po ślubie pryska kilka dni po.

Reasumując ja jako fotograf zdecydowanie bardziej wolę robić zdjęcia w innym dniu. Wtedy jest czas na spontaniczne sesję w przeciwieństwie do sesji w dniu ślubu. Goście będą mieli nas cały czas dla siebie, dzięki czemu będziemy mogli zatańczyć z każdym. Pamiętajmy też, że poza sesją w białej sukni wielu fotografów robi też tak zwane sesje narzeczeńskie - jest to cos jak sesja ślubna tylko że w "cywilnym" stroju (dżinsy, t-shirt). Decyzja należy do Was i to tak naprawdę Tylko Wy wiecie co będzie dla Was najlepsze.

Licencja: Creative Commons