1
głosów
- +

Niedobry Królewicz Karolek - zapowiedź książki

Autor:

Aktualizacja: 10.09.2007


Kategoria: Ludzie i Społeczeństwo /


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 3972 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Zapowiedź najnowszej książki Johna Moore'a wydawanej przez wydawnictwo Red Horse: Niedobry Królewicz Karolek


Zaczynając artykuł dotyczący tej książki warto może było by nadmienić kilka słów o jej autorze. John Moore urodzony w 1959 roku, z wykształcenia inżynier chemik, mieszka i pracuje w Huston, w stanie Teksas. Opowiadania jego autorstwa ukazywały sie w wielu czasopismach fantastycznych i antologiach. Jego twórczość porównywana jest do prozy Terry'ego Pratchetta i Roberta Asprina. Wydał dotąd cztery powieści, na dzień dzisiejszy w języku polskim ukazał się: Heroizm dla początkujących, natomiast w niedługim czasie światło dzienne ujrzy tłumaczenie "Bad Prince Charlie", które będzie nosić polski tytuł: Niedobry Królewicz Karolek.


Autor posługuje się prostym, ale nie prostackim stylem, który pozwala płynąć czytelnikowi wraz z opowiadaną historią, a wszelkie komediowe chwyty oparte na języku wprowadzane są tu zgrabnie i bez jakiegokolwiek zgrzytu. Moore podczas rozkładania akcentów humorystycznych stosuje zgoła inną strategię niż na przykład Terry Pratchett. Gdyby powieści z cyklu „Świat dysku” przyrównać do rozpalonego do białości żelaza, to biorąc dla przykładu wcześniejszą powieść Moore'a: Heroizm dla początkujących będzie zaledwie żarzącą się lekko sztabką. Mówiąc prościej – autor nie pruje do czytelnika żartami z częstotliwością karabinu maszynowego. To umiarkowanie okazuje się być cnotą – dowcipy mają jak wybrzmieć, nie ginąc pod lawiną kolejnych prób rozbawienia odbiorcy.

Niedobry Królewicz Karolek zapowiada się na kolejną świetną parodię gatunku fantasy, która takowych doczekała się już wiele, nie wszystkie były jednak udane. Fantastyka ma to do siebie, że pochłania do reszty bądź odrzuca na kilometr, pytaniem jest: jaka będzie dla Ciebie?

Aby przybliżyć treść książki zamieszczam tekst okładkowy:

Są rycerze, zamki i królewna. Ale coś tu nie gra. Królewicz przyjeżdża na ratunek w modnej kurtce, leśni rozbójnicy rozmawiają o nagrodach, które można zwykle wygrać w telewizyjnych konkursach… Spiskowcy tymczasem przygotowują chytry plan. Chcą posadzić na tronie króla tyrana, a potem zarobić na jego obaleniu. Problem w tym, że przyszły tyran ma serce miękkie jak gołąbek. Ale najbardziej na zamieszaniu wywołanym przez buntowników skorzysta markiz de Zadek. Bo choć każdemu coś mówiło jego nazwisko, siedział zapomniany w zamkowym lochu. O nas, czytających „Karolka” nikt nie zapomni. Będziemy o swoim istnieniu skutecznie przypominać chichotaniem – z każdą stroną coraz głośniejszym.

Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij