3
głosów
- +

Przemoc, zło czy narzędzie? Kraków kontra przestępcy

Autor:

Aktualizacja: 03.06.2010


Kategoria: Ludzie i Społeczeństwo / Społeczeństwo


Artykuł
  • 3 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 2242 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Przemoc towarzyszy ludzkości od zawsze, w dzisiejszych czasach kojarzona jako coś bezwzględnie złego, była inspiracją dla wielkich twórców oraz pisała mroczne karty historii. Lecz na przykładzie Krakowa zastanówmy się czy powinniśmy się jej wyrzekać?


Przemoc w naszej kulturze

Ciężko jest określić coś takiego jak „nasza kultura”, ogromna część polaków szaleje za boksem oraz MMA, natomiast inni wolą wspominać oglądając fotografie lub zapełniają swój czas włączając plebanie, a pojedynki uważają za bezmyślną i szkodliwą rozrywkę, jednak z pewnością częścią naszej historii jest przemoc, również pojedynkowanie się jest częścią staropolskiej tradycji. W dniu dzisiejszym możemy natomiast zaobserwować szeroko zakrojone działania socjotechniczne takie jak kampanie w szkołach, telewizji radiu czy przedszkolach wypaczających przemoc jako coś bezwzględnie złego, dochodzi do takich absurdów że ludzie nie potrafią nawet się bronić gdy zostaną zaatakowani ponieważ przemocą najzwyczajniej się brzydzą. Jednak w większości praw na świecie przemoc mogła być stosowana jeśli była uzasadniona.

Przemoc dobra i zła

Agresja, gniew, przemoc i wiele innych jak to się nazywa negatywnych emocji zostały nam dane nie przypadkowo, nawet jako ludzie uważający że stosowanie przemocy wobec kogoś innego za zachowanie naganne musimy nie kiedy bronić siebie lub innych, rozróżniam więc przemoc dobrą i złą. W myśl zasady iż moja wolność ma swój koniec tam gdzie zaczyna się twoja wolność co działa w obie strony nie uważam aby przemoc naruszająca czyjąś wolność była czymś dobrym, wolność mojej pięści kończy się na czyimś nosie i uderzając go jako osoba odpowiedzialna dobrowolnie pozbawiam się swojej wolności co może być uzasadnieniem do użycia wobec mnie siły które nie będzie już pozbawieniem mnie mojej wolności. Na przykład widząc na ulicach Krakowa kobietę napastowaną przez brutalnego przestępce który wyraźnie ją krzywdzi mamy prawo poczuć gniew do takiego delikwenta oraz troskę o kobietę co dam nam motywację do użycia wobec niego agresji, a następnie jeśli będzie to konieczne użyć jej? Czy zatrzymanie złodzieja torebki oraz przywalenie mu w nos jeśli na próbę zatrzymania odpowie agresją będzie pozbawieniem go wolności czy ten osobnik sam zgodnie ze swoją wolą i sumieniem pozbawił się swojej wolności naruszając wolność innej osoby? Uważam że przemoc może być bardzo łatwa przyrównana do innego narzędzia jakim jest nóż, możemy nim pokroić chleb lub sałatkę, lecz możemy również użyć go w celu odebrania komuś jego dóbr lub pozbawienia go zdrowia, lecz cały czas nóż nie jest ani dobry ani zły, może być jedynie wykorzystywany w dobrym lub złym celu.

Jako Chrześcijanin sam znajduje uzasadnienie również w Piśmie Świętym, o ile nie czuje się kompetentny po to by wypowiadać się jak głos Katolików muszę poinformować iż jest to mój osobisty pogląd. Na potwierdzenie słów które powyżej napisałem przypominam sobie Ewangelię Św. Jana kiedy podczas święta Paschy Jezus wypędzał ze świątyni Kupców z użyciem przemocy i gniewu, czy było to bardziej uzasadnione użycie przemocy niż w przypadku stanięciu w obronie przed gwałtem? Pozostawiam to do osobistej oceny każdej osoby ponieważ wiem iż każdy ma inną hierarchię wartości.

Ludzie potrzebują przemocy

Ludzie potrzebują przemocy, choćby po to aby móc bronić się przed nieuzasadnioną agresją ze strony innych, dlatego też oburza mnie oduczanie agresji młodych ludzi za pomocą różnych kampanii. Rozumiem agresję nieuzasadnioną lecz takiej dopuszcza się zazwyczaj jedynie element zdemoralizowany na którego plakaty i tłumaczenia nauczycieli nie pomogą, zastosują się do nich jedynie osoby pokorne które i tak nie chciały nikomu wyrządzić krzywdy, tym samym zostajemy w sytuacji w której osoby zdemoralizowane uzyskują monopol na przemoc i mogą dominować nad ludźmi dobrej woli którzy nie są w stanie się bronić. Tyczy się to również bójek między chłopcami które moim zdaniem są potrzebne, jeśli incydent nie ma miejsca na terenie szkoły ani w trakcie czasu szkolnego kiedy to szkoła przejmuje opiekę nad dzieckiem uważam iż grono pedagogiczne nie powinno się w to mieszać. Chłopcy walczyli między sobą od zawsze, o ile nie jest to agresja jednej strony wobec drugiej nie widzę tu żadnych podstaw do ingerencji państwa bądź innych ludzi, jeśli obie strony wyrażają chęć walki tym samym żadna z nich uderzając drugiego nie narusza jego wolności, oczywiście takie walki rzadko kiedy kończą się poważnymi urazami. Obecnie promowany model wzorowego europejczyka wręcz brzydzi się przemocą i sam nie powinien w żadnym stopniu się pałać się przemocą, jednak w zetknięciu z agresywnym imigrantem z krajów muzułmańskich nie ma żadnych szans na obronienie swojej kobiety. Przemoc choć większości kojarzy się źle, to właśnie ona pozwala nam bronić się przed agresorami i pozwala utrzymać pokój, w jaki sposób?

Przemoc jako podstawa prawa

Nawet najbardziej cywilizowane i humanitarne prawo opiera się na ostatecznym „argumencie” jakim jest użycie przemocy wobec osoby niepokornej, tyczy się to naprawdę każdego aspektu prawa i leży u podstawy każdego prawa, wyobraźmy sobie sytuację w której mieszkając w Krakowie zamawiam w jakiejś firmie fototapety, fototapety zostają mi dostarczone, ja towar odbieram jednak nie zamierzam za niego w żaden sposób zapłacić, tym sposobem ukradziona została fototapeta.
Kraków
wybrałem nie przypadkowo gdyż ceny są tu po prostu wysokie ;) Oczywiście właściciel idzie na policję, policja przychodzi i już na tym etapie postępowania jeśli nie zgodzę się na formę współpracy zastosowana może być wobec mnie przemoc, lecz jeśli jeszcze nie tu to dopiero po odebraniu wielu pism z sądów. Wyobraźmy sobie jednak że policja nie interweniuje i nic po za pismami urzędowymi mi nie zagraża? Czy takie prawo było by respektowane przez kogogkolwiek rozumnego? Czy twórca fototapet dostał by wtedy od złodzieja należne pieniądze za wykonane zdjęcia i włożoną w to pracę oraz materiały? Czy da się żyć bez jakiejkolwiek przemocy czy po prostu jest ona elementem niezbędnym aby cokolwiek mogło funkcjonować? Prawdopodobnie ludzie szybko wytworzyli by własne normy prawne oraz oddolne formy egzekwowania prawa bez baczenia na makulaturę wysyłaną od państwa i sytuacja szybko by się naprostowała ze skutkiem lepszym niż obecnie, w innych moich artykułach na ten temat można znaleźć obszerniejsze tłumaczenia.

Dziękuje.


Podobał Ci się artykuł?
3
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij