Gdy małe dziecko sepleni, nie wymawia prawidłowo głosek, wydaje nam się to naturalne, a bywa nawet zabawne. Problem zauważamy często dopiero w wieku szkolnym, kiedy sytuacja rzutuje na relacje dziecka z rówieśnikami oraz wpływa na jego rozwój intelektualny.

Data dodania: 2010-05-24

Wyświetleń: 5379

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Jakie nieprawidłowości w rozwoju mowy powinny nas zaniepokoić i w jakim wieku udać się z dzieckiem do specjalisty?

Im wcześniej, tym lepiej. Jeśli nasze dziecko nie jest objęte wczesną interwencją terapeutyczną dla dzieci z tzw. „grupy ryzyka", a podejrzewamy opóźnienia w rozwoju mowy, warto udać się z nim do logopedy już w drugim roku życia. Jeżeli zauważamy w wymowie dziecka nieprawidłowości artykulacyjne, również należałoby skonsultować to z logopedą, bo tylko specjalista jest w stanie stwierdzić czy jest to wada wymowy. Wadę wymowy u 4-, 5-latka można skorygować łatwiej. Więcej pracy wymaga 6-latek, natomiast u dzieci w wieku szkolnym wada bywa mocno utrwalona, a więc nas i nasze dziecko czeka trudna i długa praca. Nie leczone wady wymowy przekładają się na błędy w pisowni, na niższe osiągnięcia w szkole, powodują też wielorakie negatywne konsekwencje. Wszelkie nieprawidłowości najwcześniej mogą wychwycić rodzice, pod warunkiem, że nie będą czekać, aż dziecko samo nadrobi opóźnienia. Jeśli widzimy, że nasze dziecko ma problem z porozumiewaniem się, nie rozumieją go rówieśnicy, a i my niekiedy nie możemy odczytać jego intencji, natychmiast podejmijmy działania. Warto w tym miejscu przybliżyć sygnały, które powinny skłonić do wizyty u logopedy. Początek drugiego roku życia to czas, kiedy dziecko używa do kilkunastu słów rozumianych przez najbliższe otoczenie. Jeśli w tym wieku dziecko milczy, powinno być to dla nas ważnym sygnałem do podjęcia pracy nad rozwojem mowy. Do końca drugiego roku życia w mowie dziecka pojawiają się wszystkie samogłoski ustne oraz duża część spółgłosek, większa część wypowiadanych spółgłosek jest zmiękczana, co związane jest z typowym w tym wieku unoszeniem masy języka ku górze. Nawyk ten z czasem zanika. Trudności mogą przysparzać głoski wargowo- zębowe (f, w) oraz tylnojęzykowe (k, g). Trzeci rok życia jest ostatnim etapem wieku poniemowlęcego, w którym następuje intensywny rozwój systemu językowego. Następuje stopniowe ustępowanie charakterystycznej miękkości, dziecko buduje zrozumiałe dla otoczenia zdania złożone. Około czwartego roku życia utrwala się szereg głosek przednio-językowozębowych „syczące": s, z, c, dz. Między 4 a 5 rokiem życia pojawiają się spółgłoski dziąsłowe „szumiące"(sz, ż , cz, dż), ale mogą jeszcze być zastępowane przez (s, z, c, dz). 5- i 6-latek nie zamienia już głosek szumiących, typu: sz, cz, dż na tzw. syczące. Sześciolatek prawidłowo wymawia głoskę „r". Bez względu na wiek dziecka, powinniśmy zwrócić uwagę, czy podczas mowy nie wsuwa ono języka między zęby lub nie ociera nim o wargę. W takiej sytuacji wskazana jest pomoc logopedy. Wskazaniem do wizyty u specjalisty jest też opóźnienie w rozwoju mowy, wtedy gdy np. 2-latek zaczyna wypowiadać pierwsze proste słowa, dziecko 3-letnie nie buduje zdań, dziecko 5-letnie posługuje się wyłącznie prostymi zdaniami, a 6-letnie ma trudności z dłuższymi wypowiedziami i prawidłowym stosowaniem gramatyki. Pamiętajmy, że logopeda uczy nie tylko prawidłowej wymowy, ale też poprawności gramatycznej, logicznego budowania wypowiedzi, sprawności komunikacyjnej.


Wady wymowy a podłoże genetyczne.

Nie jest to oczywiście prawdą, podłoże genetyczne może mieć jakaś charakterystyczna budowa narządów mowy, sprzyjająca konkretnej wadzie wymowy. Natomiast same wady wymowy nie są dziedziczone. „Rodzinne" wady wymowy polegają na dostarczaniu nieprawidłowego wzorca artykulacyjnego dziecku przez rodzica i nie są związane z genetyką. Często rodzice nawet nie zdają sobie sprawy, jak wiele jest przyczyn zaburzeń mowy. Wpływ na to czy dziecko będzie prawidłowo mówić, zależy również od ich postępowania już w pierwszych miesiącach życia niemowlęcia. Istotne jest odpowiednie karmienie. Karmienie piersią jest zdecydowanie bardziej korzystne od karmienia sztucznego (naturalne - pomaga rozwijać mięśnie języka, warg i żuchwy). Ważny jest dobór odpowiedniej pozycji do karmienia, gdyż nieprawidłowa sprzyja zaburzeniom czynności mięśni i stawu skroniowożuchwowego. W 5-6 miesiącu życia należy wprowadzać jedzenie łyżeczką i uczyć ściągania pokarmu z łyżeczki. Około 8 miesiąca życia dziecko powinno pić z kubka. Także odgryzanie w okresie pojawienia się siekaczy, gryzienie w okresie pojawienia się zębów przedtrzonowych, to ważne czynniki wpływające na dojrzałość aparatu artykulacyjnego i gotowość do podjęcia czynności mowy. Pamiętajmy również o odpowiedniej stymulacji językowej ze strony rodziców i opiekunów. Mówmy więc do dzieci jak najwięcej. Na wadliwy rozwój mowy mają również wpływ przedwczesne braki w uzębieniu, wady zgryzu, nieprawidłowa budowa narządów mowy, jak chociażby zbyt krótkie wędzidełko podjęzykowe. Przyczyny mogą być też bardziej złożone. Są to wady słuchu, rozszczep podniebienia, opóźniony rozwój dziecka. Wówczas terapia powinna polegać na współpracy odpowiednich
specjalistów.

Na czym polega leczenie wad wymowy i jak przekonać małe dziecko, że terapia jest konieczna?

Praca nad rozwojem mowy dziecka małego polega na zabawie i odpowiedniej stymulacji językowej, tutaj pracuje osoba dorosła, a dziecko dobrze się bawi. Korekta wad wymowy u dzieci w wieku przedszkolnym polega na nauce prawidłowego sposobu artykulacji głosek, które dziecko wypowiada nieprawidłowo, zniekształca, zastępuje innymi, lub pomija. Terapia logopedyczna zaczyna się od wywołania prawidłowej głoski, poprzez przekształcenie fonetyczne, mechaniczne ustawianie narządów mowy, demonstrację. Potem utrwala się ten dźwięk poprzez cały szereg, odpowiednio dobranych ćwiczeń.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena