Dodaję kolejne wiersze napisane dawno temu. Leżąc w szufladzie nikomu się nie przydadzą, a tak może ktoś do czegoś ja wykorzysta. Życzę przyjemnego czytania.

Data dodania: 2010-02-21

Wyświetleń: 2102

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Zbłądziłem

 

 

Zbłądziłem

daleko mi do miłości

wraz a wiatrem szukam przygód

co noc śpiąc gdzie indziej

zbłądziłem

czegoś szukam w nicości

sensu w bezsensie

nadziei w beznadziei

do spraw nieważnych przykuwam uwagę

cierpienie znoszę z niecierpliwością

okazyjnie traktuję okazje

bosko się bawię igrając z boskością

w banalnych wierszach szukam ukojenia

z „miłosnych" filmów uczę się miłości

tandetną twórczość mam za wzór tworzenia

nieodpowiedzialnie unikam odpowiedzialności

nie żyjąc życiem

chcąc - nie chcąc żyję

istotnie

nieistotne istnienie

zbłądziłem

Miłość 

Miłość jest krzewem winnym odrastającym po zimie, 

gdy lody ustąpią uczuciu ciepła. 

Miłość jest wielką rzeką płynącą po równinie 

wolno, lecz zawsze w kierunku, gdzie morze czeka. 

Miłość jest wąską ścieżką na zboczu stromej góry. 

O szlaku słyszało wielu, lecz garstka po nim zmierza. 

Miłość jest dużym deszczem lecącym z małej chmury. 

Spada nagle na ludzi, i na tych, co w nią nie wierzą. 

Miłość jak ptak wędrowny wiosną tęsknić zaczyna. 

Rozwija więc skrzydła i wraca, gdzie się zrodziła. 

Miłość jak płatek śniegu, kiedy nadchodzi zima, 

wierzy, że jest potrzebna i wierzy, że przetrzyma...

Piękno świata

Jest w ciepłym powiewie wiatru,

w szumiącej muszli na plaży.

Rodzi się z każdym istnieniem

Bywa natchnieniem malarzy.

Zamknięte w błyszczącym kamieniu

toczy się z prądem strumienia.

Stawiając go obok na półce

ocalasz od zapomnienia.

Przychodzi na świat radosne,

szczęśliwe z tego, że żyje.

Jest w każdym twoim westchnieniu

i bezgranicznym podziwie.

Wita nas wschodem słońca

osiada na pajęczynie,

kroplami porannej wody

rosi sukienką dziewczynie.

Zachody słońca nad morzem

w pełni ciepłego lata,

zawsze na myśl mi przychodzą,

gdy myślę o pięknie świata.

Świat „bez" piękna

 

zakryte przed wzrokiem nieuważnym,

pochopnym, pobieżnym, zbyt szybkim

tkwiące w szczegółach,

których nigdy byś o to nie posądzał

codziennie mijane aż woła,

aby zostać zauważone,

nie, jeszcze nie dzisiaj

człowiek potrzebuje czasu,

by zauważyć to, co widzi

by usłyszeć to, co słyszy

by poczuć to, co przecież czuje

nieliczni tylko są o krok przed nami

większość ludzi czeka na cud

codziennie mijając niezauważony

podpis niech będzie moim mottem

zbrodnia i kara streszczenie mp3 

Licencja: Creative Commons