Bardzo powszechne stały się gry komputerowe.
Można je podzielić na 3 grupy:
1. Logiczne
2. Zręcznościowe
3. Wojenne
Pierwsze dwie nie są groźne. Uczą logicznego myślenia, przewidywania ruchów, spostrzegawczości, podejmowania szybkich decyzji.

Data dodania: 2009-12-18

Wyświetleń: 1629

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Dzieci tam uczą się, że łatwo jest popełnić błąd, ale zawsze można spróbować jeszcze raz i odnieść sukces.

Kiedy obserwuję twarz dziecka grającego w grę z pierwszej lub drugiej grupy, widzę często skupienie i radość ze zwycięstwa. Te gry ich relaksują.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z trzecią grupą.
Te gry wciągają, pokazują walkę. Powodują, iż dziecko utożsamia się z bohaterem. Bohaterowie to często mutanty, żołnierze, mordercy, demony, wampiry. Ich atuty to potężna siła i moc. Główne umiejętności to zabijanie, uciekanie, ściganie kogoś, prowadzenie wojny lub walki.
Tam dzieci uczą się strategii wygrywania poprzez zniszczenie wszystkich przeciwników. Mają wiele 'żyć' (mogą rozpoczynać poziom z nowym zapasem sił), więc nie boją się walczyć. Żeby wejść na wyższy poziom, trzeba niszczyć i zabijać. Żeby coś osiągnąć, to trzeba niszczyć i zabijać. Taka główna myśl przewija się przez te gry. Jest jeszcze coś groźniejszego. Zniknęła tam granica między dobrem a złem. Jeśli istnieje możliwość wcielenia się w postać wampira i zabijać, aby osiągnąć wyższy poziom, to dziecko takie cieszy się, gdy zabije kogoś w grze [ dla mnie jest to przerażające - przecież dziecko takie myśli sobie, że zabijanie jest dobre skoro pozwala osiągać coraz wyższe poziomy - cele].
Po takiej grze dzieci często stają się agresywne i nerwowe. Wzrasta w nich przekonanie, że trzeba walczyć, aby coś osiągnąć. Każdy jest potencjalnym przeciwnikiem, którego trzeba pokonać. Na pytanie „Kim chciałbyś być?" często pada odpowiedź: wampirem, demonem, elfem, mutantem. Dlaczego? Odpowiedź: bo ma moc, bo jest niepokonany, bo się go wszyscy boją. Do tych gier dzieci wracają z pasją i ogromnym zaangażowaniem. Często żyją tymi grami.

Myślę, że nikt nie zastanawia się, jak bardzo takie gry zmieniają psychikę dziecka. Jak bardzo ich system wartości różni się od naszego. Jakie będą tego skutki za 10, 20, 30 lat.

Jakie jest rozwiązanie ?

Na pewno nic nie da zabranianie [ owoc zakazany smakuje lepiej i jest jeszcze bardziej pożądany].
Pewne efekty przynosi rozmowa na temat gier, ich oddziaływania na samopoczucie, na sny. Warto podkreślać, że to tylko gra, a życie rządzi się innymi prawami. Warto pokazać dziecku, że można problemy rozwiązywać poprzez rozmowę i dogadanie się. Podkreślam, że pokazać, a nie tylko mówić. Oczywiście nie jest to łatwe. Jednak pamiętajmy, iż nasze dzieci potrzebują jakiegoś wzorca. Oby to nie był jakiś wampir albo mutant.

Licencja: Creative Commons