Kto chce zobaczyć, jaką niszczącą siłę mają „kwaśne deszcze”, to powinien wybrać się w Góry Izerskie leżące na pograniczu polsko-czeskim. Całe hektary lasów zastały tam zdewastowane przez „kwaśne deszcze”. Wygląda to koszmarnie. Kikuty martwych drzew straszą niczym upiory wyłaniające się spod ziemi.

Data dodania: 2009-12-09

Wyświetleń: 4404

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 5

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

5 Ocena

Licencja: Creative Commons

Gospodarka potrzebuje coraz więcej surowców naturalnych i energii niezbędnej do funkcjonowania naszej cywilizacji.

Wiele fabryk i elektrowni węglowych zanieczyszcza środowisko różnymi substancjami chemicznymi. Przede wszystkim do atmosfery wypuszczane są takie szkodliwe substancje jak siarkowodór, tlenki siarki, dwutlenek węgla czy tlenki azotu.

W wyniku procesów chemicznych powstaje zjawisko tak zwanych „kwaśnych deszczy”. Głównymi składnikami „kwaśnego deszczu” są siarkowodór, dwutlenek siarki i tlenki azotu, które w wyniku reakcji chemicznych łączą się w atmosferze z cząsteczkami wody i powstaje w ten sposób szkodliwy dla środowiska kwas. Później ten kwas razem z deszczem opada na ziemię.

Kto chce zobaczyć, jaką niszczącą siłę mają „kwaśne deszcze”, to powinien wybrać się w Góry Izerskie leżące na pograniczu polsko-czeskim. Całe hektary lasów zastały tam zdewastowane przez „kwaśne deszcze”. Wygląda to koszmarnie. Kikuty martwych drzew straszą niczym upiory wyłaniające się spod ziemi.

Licencja: Creative Commons