Wyczekiwany dzień i...
Na trzy miesiące przed naszym ważnym dniem zacznijmy załatwiać sprawy formalne, wszelkie dokumenty, nauki i wizyty w poradniach.
Jeszcze tylko fotograf, samochód, dobra kosmetyczka i gdy to nie będzie już dla nas tematem tabu, wtedy pozostaje nam dotrwać do wyznaczonego dnia nie dając się zwariować.

Data dodania: 2009-11-07

Wyświetleń: 3698

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Zabrzmi to banalnie , ale w życiu kobiety nastaje taki dzień, gdzie po pięknych zaręczynach, muzyce, kwiatach, winie, nadchodzi nieuniknione - ślub, a raczej organizacja wesela. Jest to fascynujące przeżycie, ale też ciężka praca. Każda kobieta chce w tym dniu, aby wszystko było perfekcyjne, dopięte na ostatni guzik. I czasem jak w filmie "The Wedding Planner" (JLo jako konsultant ślubny dba o wszystkie detale), chciałoby się mieć kogoś, kto to wszystko za nas ogarnie. Początkowo nawet nie wiadomo od czego zacząć. Wtedy polecam znalezienie forum weselnego, których jest niemało, i posłuchania rad innych, którzy mają to wydarzenie za sobą i przetrwali wszystkie problemy z nim związane. Na takich stronach można uzyskać informację, jak ma wyglądać organizowanie imprez takich jak wesel czy  ślubów, oprawy muzycznej w kościele, spraw związanych z USC a także jak wygląda organizacja wesela, przyjęcia tak, aby zarówno Państwo Młodzi byli zadowoleni , ale także by goście czuli się swobodnie i cieszyli się zabawą razem z Młodymi.
Po wstępnym zapoznaniu się ze wszystkimi sprawami organizacyjnymi należy zastanowić się jak My chcemy, by wyglądał ten szczególny dzien. Bądźmy rozsądne i dajmy sobie czas na organizację wesela. Kilka miesięcy to za mało by wszystko było idealne. Istotną sprawą jest zsynchronizowanie trzech podstawowych, aczkolwiek najważniejszych spraw - miejsca przyjęcia weselnego, kościoła, w którym będzie Nam udzielony ślub, oraz orkiestry, która ma zabawiać gości. Nie jest to łatwe, gdyż jeśli uda nam się z kościołem i salą, to orkiestra już może stanowić problem. Ja sama spotkałam się z sytuacją, gdzie zespół, który wpadł mi w ucho, najbliższy wolny termin miał dwa lata w przyszłość.
Przyjmując, że wszelkie przeciwności związane z „dograniem" wszelkich terminów mamy za sobą, możemy na chwilkę odpocząć.
Warto pojawić się na Targach Ślubnych, jakie organizowane są kilka razy do roku. Ciekawe inspiracje, nowe trendy, bądź też wstępna orientacja w lokalnym rynku będzie dla nas bardzo przydatna. Na takich targach można również porozmawiać z konsultantami ślubnymi, a nawet skorzystać z ich usług, gdy jesteśmy zabiegane i nie mamy drygu do organizacji przyjęć. Tak na marginesie, to targi ślubne są dobrym momentem do zabawy, udziału w konkursach i smakowania owoców z czekoladowych fontann.
Po względnym okresie spokoju jaki daliśmy sobie, znów musimy zabrać się do pracy. Jak każda kobieta chcę wyglądać zjawiskowo w dzień ślubu, a ma mi w tym pomóc olśniewająca suknia ślubna. I tutaj trzeba uzbroić się w cierpliwość. Odpowiednio wcześniej (nawet 5-6 miesięcy ) należy zrobić rekonesans. W zależności od kolekcji na suknię można czekać od 3 do 9 miesięcy. Nie bójmy się zaglądnąć do tych salonów mody z „wyższej półki". One mimo, że w znacznej części posiadają suknie w wysokich cenach, można w nich znaleźć perełki, które nie tylko będą nam odpowiadać pod względem uroku, ale również i ceny. Po złożeniu zamówienia na suknie, znów mamy chwilkę dla siebie.
Ci bardziej przezorni w międzyczasie załatwiają mniej czasochłonne sprawy jak wybór zaproszeń, czy tez zamówienie obrączek - tutaj trzeba jedynie dograć gusta przyszłych małżonków.
Na trzy miesiące przed naszym ważnym dniem zacznijmy załatwiać sprawy formalne, wszelkie dokumenty, nauki i wizyty w poradniach.
Jeszcze tylko fotograf, samochód, dobra kosmetyczka i gdy to nie będzie już dla nas tematem tabu, wtedy pozostaje nam dotrwać do wyznaczonego dnia nie dając się zwariować.
A po wypowiedzeniu sakramentalnego „tak" cieszmy się sobą i bawmy się z naszymi gośćmi.

Licencja: Creative Commons