Znalezienie fryzjera to nie problem. Zakłady i salony są niemal na każdym rogu, a fotele fryzjerskie zawsze czekają na nowych klientów. Pewną trudność sprawia natomiast trafienie do tego właściwego, który wykona fryzurę trafiająca w gust i dodającą urody.

Data dodania: 2009-07-23

Wyświetleń: 1581

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Właściwie nie ma prostego przepisu na odnalezienie fryzjera idealnego. Nawet wybranie się do ekskluzywnego salonu nie daje gwarancji, że po wyjściu z niego nie będziemy chcieli naciągnąć na głowę czapki lub kapelusza.

W zasadzie stosowanym przez większość klientów metodą jest dokonanie rozpoznania wśród znajomych. Można zgadywać, że większość osób zasiadających w fotele fryzjerskie trafiła właśnie na ten z polecenia znajomych, przyjaciół lub krewnych.

Nieocenionym źródłem informacji jest również Internet. Na forach, szczególnie tych skierowanych do Pań, aż roi się od postów w temacie wyboru fryzjera. Należy traktować je jednak z pewnym dystansem, gdyż anonimowość osób wstawiających komentarze sprawia, komentarze są wstawiane przez dane salony jak i przez zawistną konkurencję przez co odsianie ziarna od plewy jest dosyć trudne i bardzo czasochłonne.

Cechą, która najczęściej sprawia że po wyjściu z salonu jesteśmy zadowoleni to profesjonalna obsługa. Począwszy od doradzenia tego co można zrobić z włosami, przez mówienie na bieżąco o wszystkim co jest wykonywane z naszymi włosami, aż po fachowe porady dotyczące pielęgnacji i „codziennej eksploatacji” fryzury. To wszystko w największym stopniu sprawia, że będziemy skłonni po raz kolejny odwiedzić danego fryzjera.

Wydaje się jednak że z powodu wysokiego tempa życia, i braku czasu na zaplanowanie wizyty w tym albo innym salonie, dla części z nas fotele fryzjerskie i wybór tego właściwego na którym zostaniemy uczesany tak że sami będziemy się sobie podobać zawsze pozostanie rosyjską ruletką. Jednak dzięki temu z pewnością nasz wygląd będzie się częściej zmieniał. Pytanie tylko jak często na lepsze a jak często na gorsze.
Licencja: Creative Commons