Banki kochają dawać nam karty kredytowe. Kochają to z kilku powodów. ...

Data dodania: 2007-05-28

Wyświetleń: 6068

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Po pierwsze limit zadłużenia na karcie kredytowej jest mały (zwykle do wysokości trzech pensji kredytobiorcy), więc ponoszą minimalne ryzyko.
Po drugi większości ludziom łatwiej wydaje się „wirtualne” pieniądze niż te „prawdziwe” z portfela.
Po trzecie ludziom wydaje się, że małe zadłużenie łatwo się spłaca – i zwykle wpadają w spiralę zadłużenia, z którego nie mogą się wydostać przez wiele lat. I banki na tym zarabiają.

Prawda jest taka, że skoro nie stać Cię na zaoszczędzenie choćby małej kwoty pieniędzy, to tym bardziej nie stać Cię na zadłużenie na karcie kredytowej, ponieważ i tak będziesz musiał w końcu spłacić zadłużenie a dodatkowo jeszcze zapłacić odsetki – więc płacisz podwójnie.
I niech Cię nie zmyli fakt, że zadłużenie na karcie jest nieoprocentowane przez około 50 dni.

A gdyby tak odwrócić sytuację. Skoro zakładasz, że część swojej wypłaty przeznaczysz na spłatę kredytu wraz z odsetkami i będziesz musiał/a się bez niej obejść, to czy nie lepiej odłożyć część wypłaty zanim jej będziesz potrzebował/a.

Banki w tej chwili oferują produkt w ramach bieżącego ROR – nazwijmy go „oszczędności podręczne” - polegający na tym, że możesz część swojej wypłaty odłożyć na wydzielone konto. Zwykle oprocentowanie na takim koncie oscyluje w granicach 2-4% w skali roku. To niewiele – fakt. Konto to jednak ma swoje zalety. Nie jest lokatą terminową – więc w każdym momencie, gdy będziesz potrzebował/a wydać część zaoszczędzonych pieniędzy to nie stracisz dotychczasowych odsetek.

Oprocentowanie na tym koncie jest większe niż na podstawowym ROR, więc przy zgromadzeniu na nim kilku tysięcy, odsetki pokryją Twoje bieżące opłaty związane z prowadzeniem rachunku.
Gdy wydajesz te pieniądze, to nie musisz ich potem spłacać, bo to są Twoje pieniądze i nie płacisz od nich odsetek – to bank płaci procenty Tobie za ich utrzymanie na koncie.

Na koniec mam dla Ciebie radę – potnij wszystkie swoje karty i zacznij oszczędzać co najmniej 10% z każdej swojej wypłaty. To Ci się opłaci wielokrotnie.

Licencja: Creative Commons