Mamy tak wiele pretensji do innych. Za tak wiele obwiniamy naszych partnerów, partnerki. A jacy jesteśmy my ? Czy potrafimy ocenić siebie ?

Data dodania: 2009-06-24

Wyświetleń: 1258

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Panta rhei… wszystko płynie...Dziwne jest życie, jest zmienne…. Jest jak książka, którą czytamy, bo chcemy dowiedzieć się, co będzie dalej, jaki będzie koniec i czy będzie część druga. Choć treść tej księgi nie zawsze nam się podoba, bo budzi szereg kontrowersji, negatywnych emocji i sprzeciwów to jednak wciąga, wydaje się być piękna i tajemnicza.

Z czasem przychodzi taki moment w życiu, kiedy doroślejemy. Zauważamy, że to my piszemy tą powieść, że to od nas zależy czy będzie mądra czy pospolitym harlequinem w odcinkach - bądź jeszcze gorzej - totalną szmirą. Jednak, aby napisać, coś, co nam się spodoba trzeba dobrze przygotować swój warsztat. Wyposażyć go w dobre pióro niepodrzędny inkaust, słowo, myśl, wiedzę……..oczywiście w odwrotnej kolejności niż napisałem.

Muszę jednak przyznać, że jest wielu, którzy w ogóle się nad tym nie zastanawiają. Ot bawią się życiem. Dorosłość ograniczają do zarabiania, poszukiwania ojca dla swojego dziecka albo matki. Sprowadzają wszystko do prokreacji, zabawy, do wieczoru przegadanego o niczym, do kolejnego dennego filmu z hollywoodzkiego metra ciętego. Wreszcie nakarmieni tą kolorową breją - wygłaszają mądrości nie poparte żadną wiedza merytoryczną uważając swoją rację za rację stanu - jedyną i właściwą - prawdę czasu i prawdę ekranu…. wyimaginowanego snu.

Widzę jak często ludzie własną głupotę nazywają doświadczeniem, Dumnie się nosząc, że mają tego doświadczenia więcej niż inni. Czasami tylko po raz kolejny pacną jak mały brzdąc o futrynę kolejnego zakrętu pytając w zamroczeniu – a..le o co chodzi ? Dlaczego nie wyszło, przecież jestem taki fajny (fajna).

Czy zastanawiamy się, co robimy w tym życiu?

Jak się spełniamy? Co nas wyróżnia, co tworzymy, jaką drogę duchową budujemy w sobie, jaką obieramy? Dlaczego idziemy dżunglą skoro obok biegnie autostrada? Może nikt nie zadał sobie trudu, aby zabrać kompas, – ale jak on wygląda zapyta nie jeden…

Ktoś kiedyś powiedział; powiedz mi ile masz krawatów w szafie bądź sukienek, a ile książek na półkach to powiem Ci, kim jesteś….

Patrzę dzisiaj na ludzi. Kogo nie spotkać każdy uprawia sport. Wszyscy dookoła usportowieni dumni, że mają swoją dziedzinę, pasję. Polska nam sportowcem rośnie! Sami narciarze, tancerze, pływacy, siłownie - aerobik kwitnie. Są jeszcze motocykliści z wiatrem we włosach i muchami między wyszczerzonymi ze szczęścia zębami. I wszyscy dumni, że nie są tacy prości szarzy, że mają atut - jaki ten sport cudowny, jaki wpływ, na organizm, a jakie to psychicznie oczyszczające. Duma rozpiera klatę. Jestem, jaki jestem dodają.

Szkoda, że nie mamy mody na ruszanie głową…

Pomijając sport jest jeszcze cała gama innych zajęć. Ciekawe jak mało mamy wokół siebie osób, które amatorsko malują obrazy, piszą, grają lub tworzą muzykę, czytają z pasją literaturę, odwiedzają teatr? Wielu powie – nie ma na to czasu…znajdując go jednocześnie na obejrzenie filmu czy wódkę ze znajomymi…

Zabawne, ale sami siebie takimi wychowujemy panie swoją akceptacją takich, a nie innych samców, a panowie swoja akceptacją takich, a nie innych samic.

Mamy, więc popierdółki facetów, co to niby tacy męscy szarmanccy, a jak zapytać o pejoratywny wpływ na społeczeństwo deprecjacji człowieka przez człowieka… przesadziłem? Ok., więc jak zapytać go, co sądzi o Johnie Irvingu odbełkocze z rozbrajająco szczerym uśmiechem głupkowatej niewiedzy – ależ kochanie, przecie wiesz, że ja się na tym nie znam - w środku pomyśli ironizując - boże, jakimi głupotami ona się zajmuje. Jak taki osobnik trafi na taką mądrą kobietę, pozostaje mu jedynie służyć jak wierny piesek merdając ogonkiem – zakładając, że potrafi to docenić. Oczywiście mamy analogicznie i takie panie, którym nie pozostaje nic innego jak robić och, ach wywracając oczami - jaki ten mój chłop to mądry.

Śmialiśmy się z ameryki, dzisiaj sami zajadamy się hamburgerami, a nazwisko Hłasko, czy Mrożek… hm to jakiś poeta?

Czy zastanawialiście się kiedyś, że to właśnie malarze, pisarze, muzycy filozofowie, architekci kształtują nasze życie? Że to im zawdzięczamy ten świat, jaki jest ? Im mniej ich między nami tym bardziej płaskie nasze życie. Tylko ignorant temu zaprzeczy. Tylko ten, który nie wie, czemu epoki nazywamy romantyzmem, oświeceniem, barokiem czy pozytywizmem. Trudne? Za trudne? Jasne, łatwiej się napić albo obejrzeć kolejny sitkom.

Dlaczego mi nie wyszło, dlaczego rozwód, dlaczego mnie zdradził, zdradziła ? Spokojnie, albo ty albo ona była plaska, a może oboje? Może nie zadaliście sobie trudu skorzystać z wiedzy innych z wiedzy ze źródła poznania człowieka. Może nie byliście na tyle ciekawi wewnętrznie, duchowo, umysłowo, aby przyciągnąć tych wartościowych? A może nie potraficie przekazywać siebie, swoich uczuć, swojego wnętrza? Może jesteście bogaci duchowo, ale nie umiecie wywrócić tego na druga stronę, aby inni zobaczyli? Może i tak, ale jeśli poświęcamy tyle czasu na fryzjera, kosmetyczkę, siłownię, solarium prężenie klaty przed lustrem starając się zbudować swoje opakowanie to może i warto coś zrobić, aby w tym opakowaniu znalazła się miła niespodzianka, aby kiedy już ktoś tam zajrzy nie rozczarował się prezentem.

Aby się napić wody wystarczy przechylić kubek, aby napić się, ze źródła mądrości należy uklęknąć i pochylić głowę….. Zastanawialiście się już, jakie jest wasze pióro, jaka myśl, jaka wiedza? Ja zdecydowanie za późno….
Licencja: Creative Commons