Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Polecamy

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Finanse i Ekonomia / Niezależność finansowa

Głosuj na tak 2 Głosuj na nie
pobierz

My – niewolnicy w aksamitnym kieracie.

Jarosław Janduda 02.01.2012, czytano 259 razy, pobrano kod HTML 5 razy, komentarzy 2.

Zdecydowana większość ludzi marzy o wielkich pieniądzach, o wolności finansowej, o porzuceniu pracy i zajmowaniu się samymi przyjemnymi rzeczami, a nawet próżnowaniem, jednak niewielu ludzi stara się cokolwiek zmieniać w swoim życiu, aby zrealizować swoje finansowe marzenia. Dlaczego tak się dzieje?

W pewnej książce przeczytałem, że 99 procent naszej populacji to urodzeni niewolnicy i ludzie ci potrzebują tego niewolnictwa dla bezpieczeństwa swojego przetrwania.

Autor tej książki twierdzi, że jesteśmy uczeni niewolnictwa już w szkole, która jest obowiązkowa i od wczesnych lat dziecięcych jesteśmy uczeni takiego właśnie podporządkowania się systemowi. Trudno nie zgodzić się z tym wnioskiem.

W dalszym życiu dzieje się tak samo: studia oparte na tym samym więziennym systemie sprawdzania list obecności, a potem praca dla koncernów, czyli znów niewolnictwo od 8.00 do 17.00, potem ewentualnie czas wolny. Czas wolny zaś, to przede wszystkim weekend, a weekend jest tym czymś, na co czeka się już od poniedziałku.

Jest to zaprogramowanie na pulsujące szczęście, którym niewolnik nigdy się nie znudzi i pozostanie niewolnikiem, póki nie uświadomi sobie tego, że jest tylko narzędziem w procesie.

Podobno pracownik, który pięć lat przepracował dla koncernu jest stracony dla rynku, nigdy nie założy własnej firmy. Dotyczy to szeregowych pracowników, ponieważ ci z kierowniczych stanowisk jakoś lub nawet dobrze sobie radzą.

Dostajemy wynagrodzenie, ale w zamian musimy oddać nasz czas i nierzadko zdrowie, a pracodawca mówi kiedy masz przyjść do pracy, kiedy masz wyjść z pracy, kiedy możesz się posilić i ewentualnie odpocząć. Zarobisz trochę, musisz trochę zarobić, ale niezbyt dużo, bo inaczej przewróci się w głowie od zbytku. Pieniędzy ma wystarczyć na przeżycie, a nie na życie, a jeżeli zarobisz już trochę więcej, to bank zaoferuje atrakcyjny kredyt hipoteczny na zakup mieszkania na (pseudo) własność. Kredyt, bagatela, na 30 lat, za to z bardzo małą ratą miesięczną.

Cieszysz się, bo masz swoje M, „dobra inwestycja” myślisz sobie, jednak gdy już radość minie i emocje opadną okazuje się, że założyłeś lub założyłaś sobie kolejne kajdany na nogi i ręce i już nie masz wyboru, musisz pracować i nawet jak Ci się to nie podoba, to nie masz wyjścia, bo masz długoterminowy kredyt na koncie. Po drodze zdarzy się jeszcze jakaś karta kredytowa, może dwie i przy każdej rewolucji w Twojej pracy trzęsiesz się ze strachu, bo „co to będzie gdy mnie zwolnią”. Ano będzie katastrofa. Nie masz żadnych oszczędności, tylko długi, musisz pracować, bo jesteś do tego zmuszony lub zmuszona, nie w dosłowny sposób, masz pozorny wybór, bo możesz odejść z pracy, nikt na siłę Cię w niej nie trzyma. Jednak spróbuj przestać pracować. Bank nie podaruje Ci pieniędzy, bank przejmie Twoje mieszkanie. Nie ma litości.

Jednakże jest nadzieja, bo całe szczęście w tym, że możemy się z tego wyrwać, wystarczy tylko dostrzec te rzeczy, których do tej pory się nie widziało i rozpocznie się proces przemiany z niewolnika w wolnego człowieka. Jest jednak jeden ważny warunek – trzeba tego naprawdę chcieć, bo wbrew pozorom, życie niewolnika jest łatwe, proste, a czasami nawet dosyć wygodne, dlatego tylko niewielki procent ludzi na świecie, może o sobie powiedzieć, że są naprawdę wolnymi ludźmi.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   2   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 2

avatar
Marcin Czermiński wtorek, 14 luty 2012 - 16:56

Świetne ujęcie tematu. Niestety coraz częściej jestesmy świadkami takiech realiów. Zycie jest po to aby żyć, cieszyć sie każdym dniem a nie pracować jak mrówka w koncernowym kieracie.


avatar
Jarosław Janduda wtorek, 14 luty 2012 - 23:51

Święte słowa Panie Marcinie :)


(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://ubezpieczniainwestycje.blogspot.com/    http://www.wirek-wszystkoozdrowiu.blogspot.com    http://www.marcinczerminski.pl   

» Autor


» Podobne artykuły

» Redakcja kategorii

  1. Strona redakcji info Redakcja działu składa się z Opiekuna, Prowadzącego oraz Redaktorów. Osoby wchodzące w skład redakcji nadają kierunek i określają cele oraz standardy w dziale.
  2. Rafał Miśkowiec (Opiekun) info Opiekun działu – osoba do pierwszego kontaktu, odpowiedzialny za wybór treści, pilnuje aby były one zgodne z regulaminem, poleca te najlepsze. Dba o jakość.

» Promowane przez Artelis



» Najczęściej czytane w kategorii