W Papui Nowej Gwinei, kraju położonym w Oceanii, istnieje tzw. prawo kompensacji. Wydaje się, że jest ono podobne do starożytnego prawa Hammurabiego, które wyrażało się w zasadzie oko za oko, ząb za ząb. Oczywiście nie brakuje osób, które to prawo tłumaczą sobie na swoją korzyść.

Data dodania: 2021-06-14

Wyświetleń: 75

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

RELACJA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Prawo kompensacji w Papui Nowej Gwinei
Wczoraj wieczorem w Kainantu w Papui Nowej Gwinei usłyszałem nowinę o pewnym teściu, który wraz z zięciem popił za dużo alkoholu. Jak to czasami bywa w takich sytuacjach, obaj się pokłócili. Teść czym prędzej sięgnął po maczetę i uderzył zięcia w głowę, tak że rana okazała się dość głęboka. Żona nieszczęśnika, a jednocześnie córka wspomnainego teścia, czym prędzej wraz z innymi członkami rodziny wyruszyła pieszo do szpitala. Żeby tego było mało, kiedy znajdowali się już na drodze niedaleko ośrodka zdrowia, zostali napadnięci przez tzw. rascals - rozbójników. Ci ukradli im telefony oraz pieniądze. Na szczęście widząc biedę zięcia, nie postanowili go stracić na tej drodze. Co nie zawsze jest takie oczywiste.
 
 
 
 
Historia jednak nie kończy się na tym. Pojawia się w tym momencie prawo kompensacji. Na następny dzień do teścia przybyli rodzice i rodzeństwo zięcia. Otóż teść musi zapłacić kompensację: 400 kina bądź 8 kur. W trudniej sytuacji teściowi zostało okazane miłosierdzie, bo ma okazję wybrać, co dla niego łatwiejsze do realizacji. Szczęściem w tym przypadku jest również fakt, że nie zostanie zastosowane prawo Hammurabiego.
W przypadku tej konkretnej kompensacji nie jest ważne, że ta rodzina nie mieszka z teściem i zięciem, a pewnie od dnia ślubu nie widzieli się wzajemnie. Tych pieniędzy bądź kur nie dostanie również zięć. Cierpienie zięcia przyczynia się jednak do poprawy sytuacji materialnej innych osób. 
 
 
 
 
Prawo kompensacji występuje również w przypadku wojny. W kwietniu 2021 roku w Kainantu na targu warzywno - owocowym pokłóciły się dwie kobiety z dwóch różnych plemion. Skutkiem tej waśni jest trwająca do dzisiaj wojna. Do tej pory spalono ponad 200 drewnianych chałup oraz zginęło ponad 40 mężczyzn. Rząd papuaski wysłał ze stolicy dla uspokojenia sytuacji dodatkowe siły policyjne. Mimo to, pojawiają się głosy, że po odjeździ policji walki zostaną wznowione. Prawo kompensacji wymaga wznowienia walk i wyrównania strat. Jeśli po jednej stronie spalono 200 chałup, po drugiej też należy tyle spalić. Ilość poległych również musi się zgadzać.
 
Prawo kompensacji wydaje się być mocno zakorzenione w kulturze Papui Nowej Gwinei. W XXI wieku możemy doświadczyć starożytnych praw, jakie istniały w dawnych cywilizacjach. 
Licencja: Creative Commons
0 Ocena