XXI wiek to w dużym stopniu rozwój technologii teleinformatycznych, które opuszczają komputery i zaczynają pojawiać się w naszych lodówkach, telewizorach i różnego rodzaju gadżetach technicznych umilających nasze życie. Współczesna codzienność to coraz więcej akcesoriów- w tym także i tych mających uatrakcyjnić jazdę na rowerze

Data dodania: 2016-02-02

Wyświetleń: 2777

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Nowoczesny jednoślad - rower z gadżetami ?

Przyszłość zaczyna się dziś

Rowery elektryczne może nie cieszą się ogromną popularnością, jest to jednak jeden z przykładów na powolne pojawianie się elektroniki w sprzętach rowerowych. Użytecznych (lokalizator GPS) lub totalnie niepraktycznych (diody LED animujące kolorowe obrazy na obręczach podczas jazdy) gadżetów jest coraz więcej i z czasem stają się bardziej wyrafinowane, a korzystanie z nich wygodniejsze. Do ciekawych nowinek technicznych należą choćby światła pozycyjne i kierunkowskazy wmontowane w kierownicę. Pomysł upodabniania roweru do innych pojazdów na drodze, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się rozwojowy, niesie to jednak ze sobą kilka problemów: nie jest zgodne z przepisami, ponadto bardziej przeszkadza, niż pomaga kierowcom.

Polacy nie gęsi i swoje innowacje też mają. Świadczyć o tym może BikeMic – mikrofon zamieszczany między słuchawkami i odtwarzaczem, dzięki któremu możemy słuchać muzyki, ale wciąż słyszeć naturalne głosy otoczenia. Pomysł wydaje mi się nieco wymuszony być może jednak znajdzie swoich odbiorców.

Najciekawsze dopiero przed nami

Wspomniane wyżej nowinki techniczne to w większości tylko instrumenty używane do ułatwienia pewnych czynności w trakcie jazdy. Są efekciarskie lub dodają wygody jednakże nie redefiniują samego kolarstwa. Przykładem bardziej "kosmicznego" sprzętu jest Varia Vision – wyświetlacz montowany na okularach. Pokazuje on różne parametry takie jak np. prędkość, puls, komunikaty od nawigacji, dystans i wiadomości o zbliżających się pojazdach. Takie urządzenie wpływa już na naszą percepcję i zmienia odbiór otoczenia. Korzystanie z wygodnej elektroniki rozglądającej się za nas, może też oduczyć myślenia: po co pilnować okolicy, skoro czujniki automatycznie wykryją obecność samochodów? Elektronika może zabijać nawyk samodzielności, co w przypadku awarii lub niespodziewanych sytuacji może kończyć się tragicznie. Trend automatyzacji wszystkich procesów powoli prowadzi do tego, że za niedługo komputery pokładowe będą niemalże prowadzić za nas auta. Nie chciałbym, aby podobny proces dotyczył jazdy na rowerze. Na razie wciąż brzmi to kosmicznie, kto jednak wie, co będzie za 5,10,20 lat?

Licencja: Creative Commons