Czy ktoś z Was zastanawiał się, dlaczego na jednym z najpopularniejszych portali randkowych jest już założone ponad 2 694 546 profili? Czy wśród tych milionów jest możliwe znalezienie kogoś wartościowego? Zapewnie jest. Z tym czy na pewno za to trzeba płacić, nie da się inaczej, czy to tylko nasze lenistwo?

Data dodania: 2008-07-24

Wyświetleń: 6045

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Za pieniądze kupisz wszystko, lecz nie kupisz... Czyżbyśmy już zapomnieli o tym porzekadle? Szukasz miłości, flirtu, a może przyjaźni? Więc proszę bardzo załóż sobie na jakimś portalu randkowym profil -oczywiście za darmo. Potem kilka złotych na miesiąc i masz do wyboru ponad dwa i pół milionów potencjalnych miłości. Przepraszam, zakładam, że jesteśmy hetero, więc milion dwieście pięćdziesiąt tysięcy. Oczywiście możesz zapłacić za cały rok, wyjdzie taniej.
Wykupiłeś sobie abonament, jednak patrzysz, a tych wizyt i randek jak na lekarstwo. Myślisz sobie: „co mi tam, poświęcę te parę złotych" i wysyłasz sms, żeby, w wyszukiwarkach mieć jak najlepszą pozycję startową. Oczywiście, jeżeli Cię stać, możesz wykupić sobie powiadamianie sms prosto na komóreczkę, o tych nowych chętnych, którzy mogliby się z Tobą spotkać. Nie wspomnę już o kwiatach, smsowych flirtach czy prezentach. Ciekawe ile wydają miesięcznie najwytrwalsi poszukiwacze miłości?

Więc jednak kupujesz miłość? Pocieszę Cię, nie kupujesz miłości, tylko ZŁUDZENIA.
Co chwilę możemy przeczytać, że ktoś poznał się poprzez internet, nawet są pary, które się pobrały. Szkoda, że w tym samym czasie nie czytamy ile osób poznało się w sposób tradycyjny.
Teraz wyszukajmy sobie kogoś fajnego, z tego miliona potencjalnych miłości.
Kryterium podstawowe jak dla mnie – Kobieta. Tak jak pisałem, około milion potencjalnych znajomości, w dodatku mających profile randkowe założone tylko w celu znalezienia mnie jednego.
Jednak milion to trochę za dużo, jak dla mnie. Więc zawężam poszukiwania, przydałoby się, żeby mieszkała gdzieś w pobliżu, w moim przypadku Śląsk. Oczywiście potrzebny mi jest wiek, zaznaczam opcję 26-30 lat. Klik i mamy: „Znaleziono ponad 600 użytkowników”. Z miliona zostało „ponad 600”. Hmm, użytkowniczki zdarzają się bez zdjęć, więc poprawka. Oprócz dołożenia zdjęcia, poprawię jeszcze parę rzeczy. W końcu jestem normalnym facetem. Budowa ciała; szczupła bądź normalna. Raczej nie wyższa ode mnie.
Wykształcenie; (chciałbym z nią móc o czymś porozmawiać) średnie, najlepiej wyższe. Dochodzę do stanu cywilnego, nie chciałbym mieć na karku cudzego męża lub chłopaka. Czy ma dzieci? Myślę, że akurat w tej kwestii dam sobie radę sam, bez niczyjej pomocy. Klik –wynik 240 użytkowniczek. Zapomniałem o ważnej sprawie - papierosy i już tylko 150. Do tej pory nie wpisałem koloru włosów, znaków zodiaku (dla wodnika - bliźniak i waga – 29 opcji) i co tam można sobie jeszcze wypisać. Czy naprawdę w życiu codziennym nie potrafimy znaleźć dookoła siebie tylu znajomych? Czy to może nasze lenistwo? Zawsze lepiej ponaznaczać kryteria i się samo znajdzie. Najsmutniejsze jest to, że sami dobrowolnie za to jeszcze płacimy i żyjemy dalej złudzeniami, że może uda się kogoś znaleźć wartościowego bez zbędnego wysiłku.

Więc drogi czytelniku, jeżeli jeszcze jesteś sam to, dlaczego jeszcze siedzisz przy komputerze? Idź na jakiś spacer, gdziekolwiek, byleby nie siedzieć w domu i czekać. Nie znasz dnia ani godziny, a nie będzie Ci potrzebne randkowe konto. Wiem coś o tym.
Licencja: Creative Commons
0 Ocena