Brzydki zapach miejsc intymnych to nie tylko kwestia braku czy też niedostatecznej higieny. Jest to często objaw infekcji, wynikający z zachwiania równowagi bakteryjnej pochwy…

Data dodania: 2014-10-29

Wyświetleń: 1658

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

W sytuacji normalnej, środowisko pochwy jest zakwaszone (przez pałeczki kwasu mlekowego), dzięki czemu nie rozwijają się w niej niepożądane grzyby, bakterie czy wirusy. Gdy poziom owego zakwaszenia się zmniejsza, dochodzi do różnego rodzaju infekcji intymnych. Wówczas jednym z objawów jest zwykle nieprzyjemny zapach z pochwy. Jeżeli mamy do czynienia z grzybicą, może być odczuwalna woń drożdży, a jeśli z zapaleniem bakteryjnym, specyficzny zapach określany często jako rybi.

Infekcja bakteryjna

Infekcjom bakteryjnym pochwy towarzyszy wydzielina - najczęściej obfita, żółta lub zielonkawa, o wyjątkowo nieprzyjemnym zapachu. Może zdarzyć się również plamienie oraz inne przykre dolegliwości, jak pieczenie, ból czy świąd okolic intymnych. Zakażenie bakteryjne pochwy wiąże się również niekiedy ze stanem podgorączkowym, odczuwanym przez kobietę nieuzasadnionym zmęczeniem i ogólnym rozbiciem psychicznym. Do tego dochodzi dyskomfort przy oddawaniu moczu oraz uprawianiu seksu. Za wszystko to odpowiedzialny jest ubytek dobroczynnych pałeczek lactobacillus, tworzących właściwą florę bakteryjną w pochwie.

Często spotykaną infekcją bakteryjną okolic intymnych jest zakażenie rzęsistkiem pochwowym. Jest to choroba przenoszona drogą płciową, leczona Metronidazolem.

Infekcja grzybicza

Najczęstszą przyczyną infekcji pochwy są dziś jednak grzyby, a nie bakterie. Ma to związek z nadużywaną powszechnie antybiotykoterapią. Zalecane przez lekarzy pierwszego kontaktu, na przykład w przypadku infekcji gardła, antybiotyki o szerokim spektrum działania niszczą bowiem także dobroczynne bakterie w organizmie, czego efektem jest zaburzenie równowagi bakteryjnej i rozwój drożdżaków na przykład w jamie ustnej, w jelitach czy właśnie w pochwie. Przyjmując antybiotyki warto zatem - za każdym - razem osłonowo aplikować sobie także probiotyk, który odbuduje naturalną florę bakteryjną. To jednak nie wszystko… Drożdżakowa infekcja pochwy może rozwinąć się również w efekcie niewłaściwej higieny, złej diety, cukrzycy lub przy obniżonej odporności organizmu.

Grzybicza infekcja pochwy objawia się białą, grudkowatą wydzieliną o nieprzyjemnym zapachu, zaczerwienieniem i obrzękiem warg sromowych, a także – nierzadko – pieczeniem i świądem miejsc intymnych.

Profilaktyka i leczenie

Niedopuszczenie do pojawienia się nieprzyjemnego zapachu z pochwy to zachowanie odpowiedniej higieny i właściwej flory bakteryjnej. Pozbycie się nieprzyjemnego zapachu z pochwy równoznaczne jest z wyleczeniem już zaistniałej infekcji.

W ramach zapobiegania infekcjom okolic intymnych, pamiętajmy o:

  • zachowaniu higieny oraz stosowaniu specjalnych środków i kosmetyków przeznaczonych właśnie do higieny intymnej;
  • dobrze dopasowanej, ale nieuciskającej przewiewnej bawełnianej bieliźnie;
  • osłonowym stosowaniu probiotyku ginekologicznego (zawierającego pałeczki kwasu mlekowego – lactobacillus reuteri i lactobacillus acidophilus) za każdym razem, gdy z dowolnego powodu przyjmujemy antybiotyki.

Wszystkie te zalecenia są szczególnie ważne w okresach, w których kobieta jest bardziej narażona na infekcje ze względu na zmiany we florze bakteryjnej pochwy – na przykład podczas ciąży lub w trakcie menstruacji.

W ramach leczenia lżejszych, niepowikłanych infekcji pochwy lub też po prostu w przypadku zauważenia pierwszych niepokojących objawów, można bezpiecznie zastosować dostępne bez recepty środki przywracające prawidłową florę bakteryjną, jak na przykład Lactovaginal, a także podmywać się bakteriobójczym roztworem nadmanganianiu potasu lub zwykłym naparem z rumianku. Jeżeli infekcja będzie utrzymywać się przez kilka dni, nie uciekajmy się do „domowych sposobów”: irygacji z jogurtu czy dopochwowych aplikacji czosnku. Udajmy się po prostu do ginekologa, zanim sobie zaszkodzimy!

Licencja: Creative Commons