0 głosów
Pobierz artykul
0 głosów dodatnich
0 głosów ujemnych
917 razy czytane
0 przedrukowany
Creative Commons Licencja

Niektóre ubrania nosimy, zużywamy i wyrzucamy, inne trafiają do naszej zakładki: ulubione i za nic nie chcemy się z nimi rozstać. Oto zbiór ubrań i dodatków z przeszłości, teraźniejszości i – być może – przyszłości, które mogą dla nas mieć dużą wartość – zarówno praktyczną, światopoglądową jak i sentymentalną.

Blue jeans, white shirt

 

Dżinsy już od XIX wieku, w którym szanowny Levi Strauss zaprojektował pierwszy model, do dziś stanowią niezmienny obiekt kultowy i totalny masthew większość populacji homo sapiens. Dżinsy co prawda cyklicznie zmieniają swój krój, kolor czy długość – jednak są bezsprzecznym mistrzem kultowych ubrań – pasują niemal do wszystkiego i na każdą okazję, a do tego dobrze modelują sylwetkę. W XX wieku stały się prawdziwą ikoną popkultury, jednak ich blask nie zgasł i raczej przetrrwają wszystko – nawet modę na sandały i skarpetki. Co do klasyków, to z pewnością jest nim połączenie niebieskich jeansów z białyym shirtem czy koszulą. Mówcie co chcecie – to połączenie trwałe jak dziura i budżetowa czy też wysokie i podatki. To jeden z najtrwalszych i najlepszych związków na świecie, a kto ma coś przeciwko temu, niechaj zamilknie na wieki;).

 

Nieśmiertelny pan tramp

 

Mijają kolejne dekady, a trampki wciąż zasiedlają wiele półek sklepowych i co jakiś czas wraca burzliwa moda na nie (choć tak naprawdę, ona nigdy się właściwie nie kończy). Za co można kochać trampki? Przede wszystkim za to, że są wygodne – sprawdzą się zarówno podczas zdobywania miejskich twierdzy, jak i przy dłuższych włóczęgach czy w czasie sportowych wojaży. Poza tym, stoi za nimi pyszna podszewka historyczna – w postaci rozmaitych buntowników, punków czy też śmietanki intelektualnej z lat 50. ubiegłego wieku, wyrażającej swoją wolność m.in. poprzez noszenie trampek. Do dziś buty te mają w sobie coś, czego nie podrobią inne, wygłaskane buty.

 

Buty wagi cięższej

Czyli glany i martensy (tak, wiemy większość martensofilów oburzy się na samo zestawienie tych nazw obok siebie). Niektóre buty stanowią swoisty manifest i oznakę, ż eprzynależy się do danej subkultury, ma swoej zdanie – lub po prostu ma się za dużo kasy, albo chce się uchodzić za kokoś nietyzinkowego. W tej działce martensy lub glany stanowią cudowne antidotum – do czasu aż nosiciele pierwszych i drugich, nie pozdzierają sobie obuwia, walcząc o wyższość swoich kopyt. Tak czy inaczej te buty budzą emocje, te buty, to coś więcej niż buty;).

 

Moda uliczna

Moda uliczna to coś, co początkowo kiełkowało gdzieć w ciemnych zakamarkach miasta, gdzieś za granicą prawa. Streetwear to właściwie sposób życia, którego ubiór jest istotnym dopełnieniem. Liczy się tu luz, szczerość i zgoda z samym sobą – takie właśnie powinny być ubrania. Nie powinny krępować ruchów, mają być wygodne i sprawdzić się podczas zdobywania ulic, szybowania na desce czy w czasie zabawy. Tutaj między ubraniami a stylem życia ma być symbioza, okraszona dobrym stylem. Obecnie, ten rodzaj mody, z podziemia, wychodzi na ulicę i staje się inspiracją dla znanych projektantów czy stylem, który jumają sobie celebryci. Jednak prawdziwi wyznawcy prawdy ulicy wiedzą, gdzie szukać swoich skarbów i jak się wyrazić.

Licencja: Creative Commons