Z roku na rok, liczne rzesze turystów odwiedzają tę Bieszczadzka miejscowość. I nie ma co dziwić się temu zjawisku, ponieważ znajduje się tu Zalew Soliński, zajmujący 11 miejsce na liście największych jezior w kraju.

Data dodania: 2008-02-04

Wyświetleń: 3511

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Z roku na rok, liczne rzesze turystów odwiedzają tę Bieszczadzka miejscowość. I nie ma co dziwić się temu zjawisku, ponieważ znajduje się tu Zalew Soliński, zajmujący 11 miejsce na liście największych jezior w kraju. Nie wszyscy zapewne wiedzą jak owy zalew powstał? A stało się to za sprawa zalania znajdującej się tam niegdyś wioski, przesiedlając do pobliskich miejscowości zamieszkałą tam ludność. Do dna dzisiejszego, wielu starszym osobom pojawia się łezka w oku gdy zaczynają wspominać swoje dawne, znajdujące się teraz pod wodą tereny.

Co robić?

Muszę powiedzieć, że jest w czym wybierać (mam na myśli aktywny wypoczynek - sporty wodne, czy zdobywanie okolicznych bieszczadzkich szczytów). Poza tym jak byłem w Polańczyku, widziałem wiele osób uprawiających turystykę off-road. Niedaleko stąd znajduje się Górzanka, gdzie według mnie, są naprawdę super warunki do uprawiania tego sportu (polecam jazdy zimą, ponieważ wtedy ma się większą swobodę jazdy bo nie ma m.in. zagrożeń pożarowych w lasach).

Warto zobaczyć

Decydując się na przyjazd do Polańczyka, zapewne nie ominie nikogo zwiedzenie, największej tego typu budowli w Polsce, znajdującej się w pobliskiej miejscowości, zapory w Solinie (zbudowanej w latach 1960 - 1968). Naprawdę monstrualna budowla, wywołująca u mnie podziw i zdziwienie, że mamy w kraju takie cudo, do tego zbudowane rękoma Polaków!!! To właśnie dzięki tej tamie można powiedzieć, że do Polańczyka przyjeżdża coraz więcej osób. Przyciąga ich główne woda i związane z nią atrakcje. Turyści z południowej Polski nie muszą jeździć nad morze, czy Mazury skoro w Polańczyku ma się praktycznie to samo.

Polańczyk noclegi

Kwatery, podobnie jak w całych Bieszczadach nie są drogie i nocleg można już znaleźć od 20 zł za osobę za dobę. Jest jeszcze możliwość nocowania w schronisku. Tam przyjdzie nam zapłacić jedyne 12 zł. Dla tych którzy lubią nocować pod namiotem, polecam pole namiotowe Cypel, nad samym jeziorem, gdzie cena za jedną osobę (prznynajmiej w 2007 roku) zaczynała się już od 6 zł. Domki nad Soliną też nie są drogie. W Zawozie (niedaleko Wołkowyji) 7-osobwy domek można wynająć za jedynie 140 zł.
Licencja: Creative Commons
0 Ocena