2
głosów
- +

Niemen – czarna perełka

Autor:

Aktualizacja: 24.11.2007


Kategoria: Sport / Jeździectwo


Artykuł
  • 2 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 3543 razy czytane
  • 2 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Za ogrodzeniem, wśród pięknych koni arabskich, stał jeden zupełnie inny, mały, grubiutki i cały czarny. Nie przejmował się tym, że nie jest rasowy. Był przecież szefem stada, stał dumnie, rozglądając się uważnie wkoło i pilnując porządku. Najmądrzejszy spośród wszystkich koni – Niemen.


Za ogrodzeniem, wśród pięknych koni arabskich, stał jeden zupełnie inny, mały, grubiutki i cały czarny. Nie przejmował się tym, że nie jest rasowy. Był przecież szefem stada, stał dumnie, rozglądając się uważnie wkoło i pilnując porządku. Najmądrzejszy spośród wszystkich koni – Niemen.

Niemen jest mieszanką arabo-fiordki z energicznym małym kucykiem. Jego dziadkiem jest natomiast koń czystej krwi arabskiej, siwy Turban (Palas x Tania/Bandos). Był jednym z koni, które w stadninie (podczas pracy wakacyjnej) miałam przydzielone do codziennej jazdy. Gdy go zobaczyłam, nie byłam zbyt szczęśliwa, że mam z nim pracować. Moje zdanie na jego temat zmieniło się diametralnie już podczas pierwszego kontaktu. Wydał mi się niezwykle mądrym i inteligentnym koniem z zadziornym charakterem. Od razu zyskał u mnie przezwisko „Czesio”. Pierwszy raz wsiadłam na niego na ujeżdżalni przed stajnią i... spadłam, a za każdym kolejnym upadkiem lubiłam go coraz bardziej. W terenie także pokazał, co potrafi, ponosząc na oślep w pełnym cwale. Pracowałam z nim przez długi czas i wytworzyła się między nami niesamowita więź. Byliśmy razem na pastwisku, w terenie, a czasem pracując na ujeżdżalni. Z dnia na dzień dogadywaliśmy się coraz lepiej, a jedno czerpało od drugiego nową wiedzę o sobie.


Kiedy zbliżał się koniec wakacji i termin mojego powrotu do domu, postanowiłam, że kupię Niemena. Był to dosyć szalony pomysł, gdyż wiedziałam, że nikt z rodziny nie będzie w stanie pomóc mi w tym przedsięwzięciu ani tym bardziej w utrzymaniu konia. Po wielonocnych przemyśleniach stwierdziłam, że jednak nie mogę zrezygnować z ukochanego konika. Nie zrezygnowałam więc. Przez następny rok ciężko pracowałam, z trudem łącząc to z nauką na studiach, ale udało mi się osiągnąć cel i przed tegorocznymi wakacjami Niemen był już ze mną w Krakowie. Obydwoje bardzo dobrze zaaklimatyzowaliśmy się w nowym miejscu (nowa stajnia, konie, ludzie), a Niemen po wielu wojnach i bójkach na pastwisku zaprzyjaźnił się z małym, zadziornym i sympatycznym kucem felińskim – Karino. Czesio zmienił się bardzo, odkąd zaczęliśmy razem pracować. Już nie ponosi, nie bryka, jednak dalej jest bardzo „charakterny” i lubi postawić na swoim. Mimo to jesteśmy prawdziwymi przyjaciółmi i tworzymy zgrany zespół. Nieustannie się rozwijamy i każdego dnia uczymy się czegoś nowego.

Niemen jest także moim drugim światem. Zupełnie innym od tego, w którym żyję na co dzień. Jest światem odległym od wszystkich przyziemnych problemów. To do niego uciekam, kiedy mi smutno, i w jego grzywę wsiąkają moje łzy i zatapiają się wszystkie sekrety. To do niego biegnę, gdy jestem szczęśliwa i pragnę podzielić się moją radością. To przyjaźń z nim jest dla mnie motorem do pracy i motywacją przy zmaganiu się z trudami codzienności.

Agata Obidowicz

Agata Obidowicz

Podobał Ci się artykuł?
2
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij