1
głosów
- +

Zmienić świat przez zmianę siebie

Autor:

Aktualizacja: 28.11.2006


Kategoria: Rozwój Osobisty / Sukces


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 6711 razy czytane
  • 6 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Sufi Bayazid opowiada o sobie samym: Za młodu byłem rewolucjonistą i moja modlitwa wyglądała tak: Panie daj mi siły, żeby zmienić świat.


W miarę jak stawałem się dorosły i uświadomiłem sobie, że minęło mi pół życia, a nie zdołałem zmienić ani jednego człowieka, zmieniłem moją modlitwę i zacząłem mówić:
Panie udziel mi łaski, by przemienić tych, którzy się ze mną kontaktują. Choćby tylko moją rodzinę i moich przyjaciół. Tym się zadowolę.
Teraz, kiedy jestem już stary i moje dni są policzone, zacząłem rozumieć, jaki byłem głupi.
I moja jedyna modlitwa jest taka:
Panie udziel mi łaski, bym sam się zmienił.
Gdybym tak się modlił od początku, nie zmarnowałbym życia.Tony de Mello

Uwielbiam obserwować ludzką twórczość. To fantastyczne jaki ogrom możliwości niesie ze sobą każdy człowiek. Cuda architektoniczne, moc słowa i cud muzycznej frazy... A wszystko to w swej pierwotnej istocie – myśli, pozbawione wszelkiej substancjalności. Dlaczego większość z nas usiłuje zmieniać porządek tego świata (począwszy od rodziny, a skończywszy na politykach), zamiast cieszyć się własną jedyną i niepowtarzalną kreatywnością?

Czyż poczucie spełnionego życia pojedynczego człowieka pomnożone przez wielość ludzkich istnień nie może przynieść zmian, na które tak niecierpliwie czekamy?

Kolejne zajęcia warsztatowe w Domu Kultury Praga. Tadeusz ma ponad 70 lat. Dowcipny choć sarkastyczny sposób artykułowania swoich spostrzeżeń przyciąga uwagę uczestników. Ostro krytykuje sfery rządzące za bezkompromisowość i manipulowanie zasobami ludzkimi. Jego atak jest skierowany na zewnątrz.

KONSEKWENCJA:
• ugruntowuje przekonanie o własnej bezsilności w tej sprawie,
• znajduje potwierdzenie dla swych czarnowidczych przypuszczeń w dialogu z uczestnikami podzielającymi jego zdanie
• nie widzi możliwości zmiany tej sytuacji poprzez działania jednostkowe
• odbiera sobie możliwość kształtowania spełniających jego oczekiwania warunków życia.

Cena jaką Tadeusz płaci za sposób myślenia oparty na przestarzałym modelu rzeczywistości jest wielka: zły stan zdrowia i brak perspektywy na satysfakcjonujące życie.


W "Nowej wizji uzdrawiania II" opisałam model rzeczywistości, do którego skłania się współczesna wiedza. Podstawową rzeczywistością w tym modelu jest Powszechne Pole Energetyczne. Dr Pribram opisuje je jako "zapis energetyczny" odbierany przez nasze zmysły, które tworzą na jego bazie złudzenie otaczającej materialnej rzeczywistości.

W modelu tym wszystko jest wzajemnie ze sobą połączone, co oznacza, że każda jednostka ma wpływ na całość. Dr Pribram twierdzi, że mózg przetwarza informacje w sposób konwencjonalny, co oznacza, że każdy człowiek doświadcza tworzonej przez siebie rzeczywistości zgodnie ze swoimi oczekiwaniami opartymi na tradycji i wpojonych przekonaniach. Jeśli zaakceptujemy ideę, że sami tworzymy swoje doświadczenie rzeczywistości, zyskamy możność określenia w jaki sposób stworzyliśmy to, które przeżywamy i zmienienia go, a następnie stworzenia bardziej pożądanego.

Co zmieniłaby wiedza o nowym modelu w życiu starszego pana?

Podejrzewam, że wiele pod warunkiem zaakceptowania przez niego możliwości tworzenia rzeczywistości w oparciu o nową „bazę danych” do której mamy dostęp przez odczucie i poczynienia wielu działań mających na celu pozbycie się bagażu kilkudziesięcioletnich doświadczeń, które ugruntowały funkcjonujący przestarzały system przekonań.

Z moich obserwacji wynika, że można ułatwić sobie nieco zadanie jeśli pracujemy nad zmianą w grupie, gdzie można liczyć na wsparcie ze strony innych podążających ścieżką zmian. Ważnym elementem pracy jest praktyczne wykorzystanie wiedzy obejmującej człowieka holistycznie. Serdeczna atmosfera spotkań, wspólna zabawa i radość w znacznym stopniu wpływają na wyciszenie emocji, a tym samym otwierają drogę do wiedzy z intuicyjnego poziomu istnienia. Kreacja i w konsekwencji zmiana krajobrazu życia, to etap informujący o transformacji naszego systemu przekonań, a tym samym sposobu doświadczania życia.

Symbolem dla podążania ścieżką rozwoju własnego jest piramida schodkowa znana nie tylko w kulturze Majów czy Azteków. W doświadczaniu pełni siebie coraz mniejszą uwagę przywiązujemy do bazy materialnej (z własnego wyboru), choć cały czas jesteśmy w niej zakotwiczeni. Ostatni stopień symbolizuje poznanie swej prawdziwej tożsamości po zakończeniu pełnego cyklu przemian wewnętrznych.

Myślę, że niezależnie na którym stopniu piramidy kreujemy swoje doświadczenie, ważna jest odpowiedź na pytanie, czy jesteśmy gotowi na świadomą zmianę.
Poczujmy i zadecydujmy.

Lista Tagów:

Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij