Karty kredytowe próbuje się nam sprzedać w najróżniejszych miejscach (np. stacje benzynowe, hipermarkety itd.) o bankach nie wspominając. Czym właściwie one są? Czy warto je posiadać i przede wszystkim ile one kosztują? Tytuł sugeruje nam, iż warto ją mieć, ale nikt już nie posiada jej ze względu na modę. Czemu więc warto?

Data dodania: 2009-10-10

Wyświetleń: 1998

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Po pierwsze taki sposób płacenia jest o  wiele bezpieczniejszy niż tradycyjna forma. Bezpieczniejszy zarówno jeśli chodzi o przykładowo wydawaną resztę, (system komputerowy pobiera dokładnie taką kwotę z naszej karty kredytowej, która jest potrzebna do zapłaty za towar) ponieważ nie istnieje tutaj ryzyko, iż kasjer się pomyli przy wydawaniu nam reszty.

Na pewno wszyscy zdajemy sobie sprawę z ryzyka związanego z robieniem zakupów. W sklepach ono jest szczególnie wysokie, ponieważ nie tylko trzymamy portfel w miejscach, których domyślają się złodzieje, (kieszeń, torebka) ale także wyciągamy go dokonując zapłaty. Złodziejowi nie potrzeba więc wielu okazji do rabunku naszych pieniędzy. Z kartą jest inaczej. Jeżeli złodziejstwem nie trudni się człowiek, należący do zorganizowanej przestępczości, lub też nie posiada specjalistycznej wiedzy oraz narzędzi do złamania pinu (kodu) naszej karty kredytowej – nic nie ukradnie, a nawet gdyby był w stanie ten kod uzyskać lub go obejść – może nie zdążyć przed naszym jej zablokowaniem (dzwoniąc na specjalny numer biura obsługi klienta banku wystawiającego naszą kartę). Jak więc widać – jest to dużo bardziej bezpieczna forma płacenia niż klasyczna gotówkowa.

Druga równie ważna kwestia to sam dostęp do pieniędzy. Jest to szczególnie istotne dla osób prowadzących niejeden biznes. Taka karta pozwala nam zachować płynność finansową, czyli sprawia że nie braknie nam pieniędzy, gdy będą potrzebne (oczywiście chodzi o rozsądną kwotę). Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, że właściciel małego sklepu warzywnego nie ma gotówki na zakup większej ilości towaru np. na okres poprzedzający święta Wielkanocne. Jest rzeczą pewną, że cały towar by sprzedał i na nim zarobił, ponieważ jest on po prostu ludziom potrzebny do kulinarnych przygotowań świątecznych. Niestety nie zamówi odpowiedniej partii towaru przez co po prostu nie zarobi tyle ile by mógł, a być może nawet straci obecnych klientów, którzy widząc że brakuje mu świeżych warzyw – pójdą gdzie indziej. Tutaj może pomóc mu posiadanie właśnie karty kredytowej. Karty te oferują bowiem dość znaczny okres (zwykle nawet do ok. 50 dni) nieoprocentowanego kredytu. Pamiętajmy jednak o tym, iż zwykle chodzi tylko o transakcje bezgotówkowe czyli zapłaty w sklepach – podjęcie pieniędzy z bankomatu często jest równoznaczne z natychmiastowym uruchomieniem kredytu oprocentowanego.

Zajmijmy się teraz sprawą fundamentalną czyli ile tak naprawdę kosztuje utrzymanie karty kredytowej. Karta ta jest opłacalna w sytuacji, gdy regularnie i terminowo spłacamy swoje zadłużenie. Jest to szczególnie istotne, gdyż banki w swoich akcjach reklamowych często proponują czy wręcz namawiają nas do spłaty tylko minimalnej kwoty (zwykle w wysokości kilku procent sumy zadłużenia) – i rozłożenia pozostałej na raty. Owszem, jest to wygodne i kuszące zarazem. Zapamiętajmy jednak, że w tym właśnie momencie natrafiamy na pewno pułapkę. Otóż takie rozwiązanie jest bardzo korzystne dla banku, a to z tej prostej przyczyny, że w sytuacji opisanej wyżej bank może naliczać nam dosyć znaczny odsetek od naszego długu – wtedy posiadanie karty zaczyna być uciążliwe finansowo czyli po prostu drogie. Powtórzmy sobie zatem raz jeszcze w skrócie: karta kredytowa jest dobrym i tanim rozwiązaniem, jeżeli będziemy na tyle zdyscyplinowani by w określonym czasie systematycznie spłacać nasze na niej zadłużenie. Jeżeli zaś zaprzestaniemy spłacać 100 % długu, a tylko minimalną wymaganą przez bank część, możemy być pewni, że dług zacznie się szybko powiększać.

Dochodzimy do ostatniego wątku, a mianowicie jak ze wszystkim na tym świecie – potrzeba umiaru. Stały dostęp do pieniędzy rodzi pokusę jej wydawania, dlatego dwa razy zastanówmy się czy dana rzecz lub usługa jest nam potrzebna rzeczywiście już w tym momencie i czy warto skorzystać w tej sytuacji z karty kredytowej, czy też poczekać do najbliższej wypłaty.  

Licencja: Creative Commons