Gdzie znajduję się najpiękniej położone lotnisko świata? Państwo nazywa się Nauru... Czy ktoś je zna?

Data dodania: 2009-04-14

Wyświetleń: 2495

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Nauru, położone na Pacyfiku nieopodal równika, to aktualnie najmniejsza niepodległa republika na świecie. Wysepka ma zaledwie 21 km2 powierzchni, a stolicę – Yaren – zamieszkuje 820 osób. Działa tu jedna państwowa linia lotnicza mająca swą bazę na najpiękniej, według wielu, położonym lotnisku świata.

Australia z międzylądowaniami
Tradycja przewozów lotniczych na Nauru ma już niemal 40 lat. 14 lutego 1970 roku powstały linie Air Nauru. Miały poprawić komunikację w obrębie Pacyfiku i połączyć małą wysepkę z geopolitycznym centrum regionu – Australią.
Pierwsze doświadczalne loty odbywały się na trasie Yaren – Brisbane (Australia) wyczarterowanym Dassault Falcon 20. Samolot miał dwa międzylądowania potrzebne do uzupełnienia paliwa – na Wyspach Salomona i Nowej Kaledonii.
Wkrótce maszyna została zastąpiona przez nowego Fokkera F28 Fellowship. W latach 1975-1976 do floty dołączyły Boeingi 727 i 737. Do 1983 roku barwy Air Nauru reprezentowało siedem Boeingów.

Hawaje do likwidacji
Malutka republika przeżywała wówczas boom gospodarczy, a stopa życiowa ludności należała do najwyższych na świecie. Wszystko dzięki ogromnym złożom fosforytów (składnik nawozów). Jednak ich intensywna eksploatacja doprowadziła do poważnej katastrofy ekologicznej – zniszczeniu uległo 90 procent wyspy, a wyczerpywanie się źródeł wydobycia spowodowało katastrofę ekonomiczną. Chwiejąca się gospodarka uderzyła także w przewoźnika lotniczego.
Liczba samolotów zaczęła się powoli zmniejszać. Tym samym siatka połączeń przestała wyglądać imponująco. W najlepszych latach wyspa miała regularne połączenia nawet z Japonią i Hawajami.

Niebo i morze
We wrześniu 2006 roku podjęto decyzję o zmianie nazwy na Our Airline. Rok później zmodernizowano stronę internetową. Aktualnie linia dysponuje dwoma Boeingami 737-300 o numerach rejestracyjnych VH-INU oraz VH - NLK. Obie maszyny mają 21 lat. VH-INU wcześniej latała dla Corsair, Air Europa oraz America West Airlines, z kolei VH-NLK miała już piętnastu właścicieli, w tym Air France, Air Afrique, Tunisair, Futura. Samoloty mają barwy niebiesko-zielone. Na kadłubie VH-INU umieszczono nazwę państwa w języku nauruańskim – Naoero. Znak graficzny na ogonie symbolizuje niebo i morze. VH-NLK jest cały w kolorze białym, bez znaków graficznych (stan na styczeń 2008).
Linie obsługują trzy porty lotnicze – Nauru (kod IATA - INU), Brisbane (Australia) oraz Honiara (Wyspy Salomona). Posiłki i napoje w klasie business są bezpłatne, pasażerowie klasy ekonomicznej muszą płacić (australijskimi dolarami) za wszystko. W australijskich biurach podróży ponownie po latach pojawiają się oferty na Nauru. To właśnie Australijczycy stanowią większość wśród turystów korzystających z usług linii, oprócz nich na wczasy i wakacje latają mieszkańcy takich krajów, jak Włochy. czy Hiszpania.

Na dno?
Według przedstawicieli przewoźnika od początku przyjęte zostały australijskie normy i zasady transportu powietrznego, co ma zapewniać najwyższe bezpieczeństwo oraz niezawodność maszyn i załóg.
Kryzysy paliwowe ostatnich lat dały się we znaki również Our Airline. Następowały likwidacje mało lukratywnych tras (między innymi do Majuro w Mikronezji). Miejscowa prasa wieszczyła już upadek linii. Wątpliwości rozwiał Geoffrey Bowmaker, dyrektor naczelny Our Airline, zapewniając: - Jesteśmy dalecy od pójścia na dno.

Lotnisko przy szkole
Z lotniska Nauru startują jedynie samoloty Our Airline. Port jest położony bardzo nietypowo, w zasadzie w centrum miejscowości, w bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się budynek parlamentu, szkoła średnia i posterunek policji. Asfaltowy pas ma długość 2150 metrów przy szerokości 45 metrów. Całość składa się z niewielkiego terminala pasażerskiego, podobnych rozmiarów terminala cargo oraz płyty postojowej dla dwóch samolotów. W terminalu znajdują się trzy stanowiska odprawy, dwie bramki, bank, restauracja, sklep wolnocłowy i mikroskopijny salonik dla VIP-ów. Lotnisko jako jedyne w promieniu wielu tysięcy mil przystosowane jest do pełnej obsługi Boeingów. Samoloty stanowią nie lada atrakcję dla miejscowej społeczności.
Jak wspomina w swoim blogu były kapitan Boeinga 737 Air Nauru, Australijczyk John Laming: - Każdy wyciąga szyję, żeby zobaczyć czy 737 zatrzyma się na czas. Przyglądanie się lądowaniom Boeingów to narodowa rozrywka na Nauru.

Licencja: Creative Commons