Dziewiąty tom dziejów towarzysza Zdzisława Baumfelda - cynicznego komunisty. Akcja utworu, podobnie jak w części drugiej i czwartej, nie rozgrywa się w okresie PRL, tylko w czasach współczesnych.
Dziewiąty tom dziejów towarzysza Zdzisława Baumfelda - cynicznego komunisty. Akcja utworu, podobnie jak w części drugiej i czwartej, nie rozgrywa się w okresie PRL, tylko w czasach współczesnych.
Ósma część przygód Zdzisława Baumfelda, funkcjonariusza Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Tym razem problematyka dramatu obraca się wokół tzw. odwilży gomułkowskiej.
Siódma część "TragiFarsy socNIErealistycznej". Świętożyźń Klemermann zaprasza do siebie garstkę zaufanych UB-eków, żeby porozmawiać z nimi o wypadkach opisanych w “TragiFarsie 5. Odcinku specjalnym”.
Rzecz o mojej groteskowo-satyrycznej serii dramaturgicznej ze Zdzisławem Baumfeldem w roli głównej. Znajdziecie tu m.in. opisy poszczególnych części TragiFarsy.
Trzeci dramat mojego autorstwa z UB-ekiem Zdzisławem Baumfeldem w roli głównej. Akcja utworu (podobnie jak miało to miejsce w części pierwszej) rozgrywa się w roku 1948, czyli w okresie stalinizmu.
Podczas codziennej pracy biurowej borykamy się z dużą ilością problemów. Jednym z nich jest wiedza pracowników na temat bezpieczeństwa naszych danych. Cóż, bowiem pomogą nam najlepsze nawet zabezpieczenia sieciowe, jeśli dostęp do poufnych danych może uzyskać ktoś bez specjalistycznej wiedzy informatycznej?
Druga część "TragiFarsy socNIErealistycznej" - dalsze losy Zdzisława Baumfelda. Satyra na byłych UB-eków i SB-eków, którzy tęsknią za "dawnymi czasami".
Kobiety w ciąży jeżdżące samochodami, jako kierowca lub jako pasażer, muszą bezwarunkowo zapinać pasy bezpieczeństwa. Ale czy standardowe pasy bezpieczeństwa są bezpieczne dla Twojego nienarodzonego jeszcze dziecka?
Drugi utwór mojego autorstwa z towarzyszem Zdzisławem Baumfeldem (funkcjonariuszem Łowcą Onych) w roli głównej. UB, komunizm, czarna wołga, obłuda, tortury, specyficzne poczucie humoru i baaardzo dużo absurdu!
Czasami mówimy o kimś, że zachowuje się jak dziecko. Oznacza to, że ta osoba w swoim emocjonalnym rozwoju nieświadomie zatrzymała się na pozycji dziecka i z tej pozycji reaguje. Czyli będąc osobą dorosłą reaguje dokładnie tak, jak reagowała w dzieciństwie, w przypadku podobnych