Historia prawdziwa początku bliższej znajomości mojej dziewczyny z jej szefem. Zdarzenia są prawdziwe. Dziewczyna opowiada mi o tym co robi. Czasami także uczestniczę w jej akcjach. Postanowiłem zebrać to co usłyszałem lub widziałem w formie historii tej relacji.

Data dodania: 2022-04-23

Wyświetleń: 74

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

OPOWIADANIE

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Historia prawdziwa początku bliższej znajomości mojej dziewczyny z jej szefem. Zdarzenia są prawdziwe. Dziewczyna opowiada mi o tym co robi. Czasami także uczestniczę w jej akcjach. Postanowiłem zebrać to co usłyszałem lub widziałem w formie historii tej relacji.


Moja dziewczyna Gosia ma 26 lat i jest architektem. Ma ok. 170 cm wzrostu, jest szczupła i ma burzę brązowych loków. Uwagę przykuwa jej wielki biust. Ma rozmiar E i to w pięknym kształcie. Piersi są duże, okrągłe, a sutki strzelają w niebo. Kiedy pierwszy raz je zobaczyłem, to nie mogłem uwierzyć, że są naturalne. Ja mam na imię Maciej, mam 34 lata, 181 cm wzrostu, jestem lekko przy kości. Mam własną firmę informatyczną. Jesteśmy razem od 4 lat. Mieszkamy w centrum Poznania.

2 lata temu Gosia zaczęła nową pracę w renomowanym biurze architektonicznym. Pracuje w nim kilkanaście osób. Jej szef Tomek, to prawdziwa gwiazda architektury. Duże zlecenia, znane budynki, spore pieniądze. Przy tym wszystkim, to bardzo fajny, porządny facet. Elegancki, miły i niewywyższający się. Ma żonę i dwójkę dzieci. Ma 48 lat, jest mojego wzrostu. Z wyglądu jest całkiem zwyczajny, typ dobrze i klasycznie ubranego faceta. Który nie jest maniakiem siłowni, ale lubi pobiegać z rakietą do tenisa, albo popływać w basenie.

Kiedy Gosia zaczęła tam pracować, to ucieszyłem się. Dobre miejsce do nauki zawodu, poznawania nowych możliwości i zarobienia niezłych pieniędzy. Cieszyłem się również, że trafiła do sympatycznego zespołu, w którym nie ma mobbingu czy dzikich wyjazdów integracyjnych.

Gosia lubi swoje piersi. Lubi je eksponować, chodzić bez stanika czy w delikatnych, jedwabnych koszulkach. Lubi też jak faceci zwracają na nie uwagę. Kiedy jeszcze nie byliśmy razem, to często pozwalała je dotykać różnym kolegom. Na imprezach, czy studenckich wyjazdach, zawsze znalazł się szczęściarz, który mógł je podotykać i polizać. Kręciło ją to bardzo, a cipka robiła jej się totalnie mokra.

W pracy Gosia czuła się bardzo swobodnie. Kiedy nadeszło lato, to swoim zwyczajem, zamieniła grube staniki na jedwabne, a potem całkiem z nich zrezygnowała. Nie uszło to uwadze kolegów z pracy, którzy wgapiali się w jej duże, sterczące do góry sutki. Nikt jednak nie przekroczył granicy i nie przystawiał się do nich. Tomek był zawsze profesjonalny i nie wlepiał wzroku w jej biust. Nie miałem z tym problemu, bo pomimo, że byliśmy sobie wierni, to pozwalaliśmy sobie na drobne akcje. Które dodawały pikanterii naszemu związkowi.

W marcu ubiegłego roku Gosia rozpoczęła pracę nad dużym deweloperskim osiedlem. Trochę projektowała, ale głównie zajmowała się jego oprawą wizualną i promocją. Z tego względu wraz z szefem miała pojechać na kilka dni na targi do Wrocławia. Nie miałem nic przeciwko, bo miałem akurat sporo pracy i potrzebowałem spokoju. Wiedziałem, że Tomek to porządny facet i nie obawiałem się, że będzie się do niej dostawiał. Tym bardziej, że dzieliło ich ponad 20 lat, a Gosia wolała zawsze młodszych. Mieli zanocować w hotelu dość oddalonym od targów, bo nie było miejsc w bliższej okolicy.

O tym co działo się na miejscu, dowiadywałem się na bieżąco od Gosi. W dzień przyjazdu do Wrocławia, mieli się tylko zameldować w dwóch pokojach i mieli wolne. Nie byli jakoś super zaprzyjaźnieni, dodatkowo dzieli ich przepaść wiekowa, więc po przyjeździe każde z nich zajęło się swoimi sprawami.

Dostałem SMS od Gosi:

- Hotel jest blisko dużego kompleksu basenów i saun. Pójdę tam, trochę się wygrzać i wymoczyć.

Nie miałem nic przeciwko. Razem również często zaliczamy takie miejsca i je lubimy.

SMS dostałem ok. 18:00 potem zapadła długa cisza. Zacząłem się nawet martwić, ale po 23:00 Gosia zadzwoniła do mnie.

- Hej, co tak długo się nie odzywałaś. Już myślałem, że się utopiłaś. - zapytałem z lekką pretensją

- Cześć. Nie, wszystko jest OK. Byłam na tych saunach. Trochę dziwnie wyszło... - odpowiedziała dziewczyna.

- Co dziwnie?

- No spotkałam na saunie Tomka. I trochę posiedzieliśmy razem. - powiedziała zmieszana.

Musicie wiedzieć, że Gosia na saunie bez skrępowania prezentuje swoje ciało. Czasami, na początku owija się ręcznikiem, lecz po kilkunastu minutach, zawsze jest już całkiem naga. Prezentuje swój biust oraz cipkę, wygoloną w trójkącik lub paseczek.

- Nie żartuj. Powiedz, że siedziałaś goła przy swoim szefie. - krew uderzyła mi natychmiast do głowy.

- A jaka miałam być w saunie? Przecież zawsze to ty pierwszy ściągasz mi ręcznik i próbujesz obmacywać. No byłam goła.

- I co na to Tomek?

- Na początku chyba się zawstydził, bo kiedy mnie zobaczył, to nie wszedł do sauny. Ja posiedziałam jeszcze chwile i zmieniłam saunę z suchej na parową. Myślałem, że Tomek wyszedł całkiem, bo nigdzie go nie widziałam. Siedziałam sobie w dużej mokrej saunie, totalnie nic nie widziałam przez gęstą parę. Po chwili jednak para trochę opadła i widziałam już więcej. W saunie byli sami faceci.

- Klasyczna sytuacja. - zawsze irytowało mnie to, że w Polsce do saun chodzą prawie sami faceci. A dziewczyna, jak już przyjdzie, to szczelnie zakrywa się ręcznikiem.

- Było ze dwóch panów w średnim wieku, jeden z brzuszkiem, drugi chudy z brodą. Jeden chłopaczek, w wieku studenckim. Taki w moim typie. Wysoki, chudy blondasek.

- Ha, pewnie mu pokazałaś cycki? - zrobiło mi się gorąco na myśl o mojej dziewczynie, nagiej, w towarzystwie samych facetów.

- Na początku nie zwracałam na nich uwagi. Ale potem zauważyłam, że ten blondasek co chwile na mnie zerka. Chyba mu się spodobałam, bo wgapiał się coraz śmielej. Zaczął też, niby przypadkiem, dotykać penisa. To było mega dziwne, ale miał blond włoski nad penisem. Pierwszy raz takie coś widziałam.

- Już cię widzę. Mam nadzieję, że pieprzyłaś się z nim na tej saunie. Bo zobaczyłaś blondaska z włoskami nad kutasem.

- Nie pieprzyłam się z nim. Chcesz słuchać, czy mam zostawić to dla siebie? - poirytowała się dziewczyna.

- Mów. Umawialiśmy się, że mówimy sobie takie rzeczy.

- Pomyślałam, że zrobię mu mały pokaz. Najpierw zaczęłam się przeciągać i przy okazji wypięłam piersi w jego stronę. Tego nie mógł przeoczyć. Nie był wstanie ukryć tego, że patrzy na nie. Potem zmieniłam pozycje i rozłożyłam delikatnie nogi. Pokazałam mu cipkę. Dobrze, że zrobiłam sobie wcześniej w hotelu nową fryzurkę i miałam naprawdę idealny trójkącik z włosów. Chłopak trochę się ośmielił i złapał swojego kutasa w rękę. Miał normalnej wielkości. Ale blond włoski wyglądały naprawdę seksownie. Był prawie całkiem sztywny. Kiedy się uśmiechnęłam do niego, zobaczyłam jak wstaje i podchodzi do mnie.

- Na 100% dałaś mu w tej saunie. - byłem coraz bardziej nakręcony i zdenerwowany. Czułem mrowienie w penisie, ale nie stał mi.

- Mówię, że nie. Usiadł sobie koło mnie i spoglądał sobie z boku na cycki. Spojrzałam mu w oczy i potem na mój biust. Odebrał to jako przyzwolenie, żeby je dotknąć. Ostrożnie, powoli i nieco w ukryciu, wyciągnął dłoń i złapał moją pierś. Najpierw delikatnie ją musnął, ale zaraz potem ścisnął, trochę zbyt mocno. Nie wiem dlaczego faceci uważają, że małe piersi dotyka się delikatnie, a duże to można ściskać bardzo mocno.

- Byłaś podniecona? Zrobiłaś się mokra?

- Podobało mi się. Z cipki mi się prawie lało. Szczególnie jak zauważyłam, że penis stoi mu w pełnym wzwodzie. Wyciągnęłam rękę i go chwyciłam. Zadrżał cały i aż jęknął. Był bardzo miły w dotyku. Twardy, ale delikatny, mocno napompowany, żyłki mu wyraźnie rysowały się pod moim dotykiem. Spojrzałam na naszych towarzyszy, czy aby na pewno nie widzą tego co robię. Panowie leżeli w oddaleniu i prawie ich nie widziałam. Po drugiej jednak stronie, w ciemnym zaułku za piecem, zobaczyłam Tomka.

- O matko. Widział cię?

- Patrzył na nas totalnie. Kiedy nasze oczy się spotkały, to uśmiechnął się, ale zaraz zaczął wstawać i wyszedł z sauny.

- Ale afera. Co sobie pomyślał. Taki spokojny facet.

- To nie koniec. Stwierdziłam, że muszę jakoś się wytłumaczyć. Zostawiłam więc mojego blondynka ze stojącym drążkiem i wyszłam za szefem. Stał pod drzwiami i owijał się ręcznikiem. Rownież szybko zawinęłam się ręcznikiem. Chciałam się odezwać, jakoś się wytłumaczyć, ale wtedy spojrzałam w dół na ręcznik. Wyraźnie odznaczał się jego stojący penis.

- Gosia zaczekaj, dzwoni mi drugi numer. - powiedziałem szybko.

Dzwonił alarm z serwerowni. Okazało się, że muszę szybko włączyć komputer i ratować sytuację.

- Gosia, nie mogę rozmawiać. Dzieje się jakiś Armageddon w systemie i muszę szybko działać. Opowiesz mi wszystko jak tylko skończę.

- Dobra, Misiu. Ja idę spać bo muszę odpocząć po wszystkim.

Co działo się dalej? O czym Gosia nie powiedziała mi wtedy, ale dowiedziałem się od niej dużo później. Kiedy cała sytuacja przestała być tajemnicą.

Szef uśmiechnął się do Gosi, ale nic nie powiedział i poszedł w kierunku jakuzzi. Dziewczyna chciała jakoś się wytłumaczyć, więc po chwili ruszyła w jego stronę. Spotkała go siedzącego w dużym basenie z bąbelkami. Oprócz niego w drugim końcu relaksowała się jakaś para w średnim wieku. Ściągnęła ręcznik, zawiesiła go na haczyku i spokojnie odwróciła się przodem do szefa. Patrzył na nią. Na piersi, a potem jego wzrok zjechał na trójkąt między nogami. Weszła do wody i usiadła koło niego.

- Tomek, głupio wyszło. Nie wiem, co mnie poniosło. Ten chłopak jakoś dosiadł się do mnie i zaczął dotykać, a ja tak się poddałam temu. - Gosia cicho powiedziała

- Nie musisz się wstydzić. To ja nie powinienem patrzeć na to, a obserwowałem Cię od kiedy weszłaś do sauny. Właściwie to powinienem wyjść od razu z saun, kiedy cię zobaczyłem.

- Przecież masz prawo tu być. Poza tym sauny to miejsce do relaksu, a nie takich akcji.

Gosia chciała zmienić pozycję siedzenia, podniosła się nieco, ale śliskie płytki spowodowały, że straciła równowagę i ześlizgnęła się na szefa. Próbowała ratować sytuację i podeprzeć się ręką o dno jakuzzi. Nie natrafiła jednak na dno, ale na rękę Tomka. Dokładniej to na rękę trzymającą sztywnego penisa. Poczuła jak robi się czerwona. Tomek cofnął się nieco.

- Sorry. Ale ze mnie niezdara. - powiedziała

- Nie musisz nic mówić. - Tomek próbował udawać, że nic nie poczuła.

Siedzieli jeszcze chwilę. Gosia czuła, że łechtaczka aż jej pulsuje z podniecenia, cipka jest cała w śluzie. Delikatnie podniosła się do góry. Z wody wyłoniły się jej duże areole oraz sterczące sutki.

Szef nie udawał, że patrzy gdzie indziej. Obserwował każdy jej ruch. A jego dłoń pracowała pod wodą bardzo wyraźnie.

Gosia włożyła rękę pod wodę i dotknęła jego kutasa. Był spory, bardzo twardy i gruby. Delikatnie go ścisnęła i przesunęła od główki w dół kilka razy. Tomek zaczął głośno oddychać. Jego ręka spoczęła na piersi dziewczyny i zaczęła robić okrężne ruchy. Gosia jedną ręką dotykała kutasa szefa, a drugą pocierała łechtaczkę. Para obok zauważyła ich zabawy. Patrzyła bez skrępowania, również ich ręce wykonywały pod wodą nie budzące wątpliwości ruchy.

Szef zbliżył się do Gosi. Jego penis dotknął jej uda. A ręka z piersi, zjechała na cipkę. Chwilę dotykał włosków, a palce zaczęły wsuwać się pomiędzy wargi dziewczyny. Aż zadrżała. Zawsze pieszczoty łechtaczki były dla niej najmocniejszym doznaniem. Teraz dotykał jej szef. Facet trochę młodszy od jej ojca, którego podziwiała i szanowała. Doskonale wiedział co robi. Kolistymi ruchami pieścił łechtaczkę. Nie mocno, ale zdecydowanie. Gosia wygięła się w łuk, prezentując okrągłe piersi wszystkim w jakuzzi.

Parka obok również nie próżnowała. Kobieta usiadła na facecie od tyłu i powoli zaczęła podnosić się i opadać. Jej partner nie spuszczał jednak wzroku z piersi Gosi, które w rytm szybkich oddechów wynurzały się z wody.

Gosia zamknęła oczy i zaczęła oddawać się przyjemności. Przestało ją obchodzić czy ktoś ją widzi. Liczyła się tylko to co działo się pod wodą. I to, że przyjemność sprawia jej nie jej chłopak, ale szef.

- Tylko nie przestawaj. - szepnęła do niego.

Jeszcze kilka ruchów oraz zdecydowanym ruchem dotknięcie nabrzmiałej piersi i Gosia doszła. Czuła, że świat usuwa się pod nią. A z cipki płynie niesamowita przyjemność. Przytuliła się do Tomka. Przylgnęła do niego całym ciałem, nie wypuszczając cały czas twardego penisa z ręki.

Poruszała nim coraz szybciej. Podniecało ją, że masturbuje szefa. Że jego napompowany penis jest w jej małej dłoni. Że naładowane spermą jądra pulsują w rytm jej ruchów. Zaczęła walić mu konia naprawdę szybko. Szef bez skrępowania dotykał jej piersi i brzuszka. Niemal dyszał jej w szyję.

- Nie wytrzymam długo. - sapał cicho.

- Spuść mi się w ręce - to był super sex.

Kiedy Gosia skończyła to mówić, poczuła jak penis szefa zaczyna pulsować. Wyrzucał z siebie do wody spermę, która oblewała palce Gosi. Gosia mocno przesuwała dłonią po kutasie. Wytrysk był ogromny. Dziewczyna nie pamiętała, żeby jej chłopak, albo wcześniejsi kochankowie mieli taki długie i obfite wytryski. Para obok chyba zauważyła koniec zabawy, bo rownież zastygli na sobie. A facet pompował w kobietę nasienie z wyraźnym jękiem.

Szef spojrzał na Gosię zamglonym wzorokiem.

- Przepraszam. Nie wiem co we mnie wstąpiło. Nie wiem co powiedzieć.

- Było super. Chciałam to zrobić. Podnieciłeś mnie.

- A twój chłopak? Co jak się dowie?

- Nie muszę mu mówić. Powiem, że posiedzieliśmy na saunie i tyle. To nie będzie kłamstwo. Poza tym dajemy sobie trochę wolności i za takie dotykanie, nie będzie na mnie zły.

- Może nie mów mu za dużo? Bardzo nie chcę afery z zazdrosnym chłopakiem.

- Postaram się być dyskretna, chociaż pewnie taka opowieść spodobałaby się Maciejowi.

- Nigdy nie zdradziłem żony. Pierwszy raz od 19 lat, od kiedy się poznaliśmy, dotykałem inną kobietę. Nie mogłem wytrzymać.

- To będzie nasza tajemnica. Wychodzimy stąd?

Gosia zaczęła wychodzić z jakuzzi. Najpierw z wody wydostały się jej okrągłe, jędrne piersi. Kropelki wody na nich i odbijające się nastrojowe światło, potęgowało jeszcze efekt. Potem całej trójce ukazała się nieduża zgrabna dupka i okrągłe uda. Zaraz za nią wychodził Tomek. Jego penis zdążył się już zmniejszyć. Z główki nadal wisiała kropelka spermy.

- Chodź do szatni. Pomożesz mi się wytrzeć i wracamy do hotelu. - Gosia puściła do niego oko.

- OK, ale nie chcę posunąć się dalej. Naprawdę dziwnie się z tym wszystkim czuję. - Tomek odpowiedział ściszonym głosem.

Gosia odwróciła się do niego, eksponując raz jeszcze piersi i przystrzyżoną cipkę. Chwilę zbyt długo owijała się ręcznikiem, prezentując nagie ciało. Po czym odwróciła się i powoli poszła do szatni. Za nią, na drżących nogach, podążył jej szef.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena