Żyjemy w czasach globalizacji, to człowiek ją stworzył tak jak kulturę i cywilizację. Mamy problemy z definiowaniem tych pojęć. Być może z punktu widzenia globalizacji nie ma to większego znaczenia.

Data dodania: 2008-12-09

Wyświetleń: 5043

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Maria Fraszewska
www.krainazmian.pl


Siedziałem na brzegu
Łowiąc ryby, z jałową równiną poza mną,
Kiedyż na ziemiach moich zaprowadzę ład?
Most Londyński wali się wali się wali
... O jaskółko jaskółko...
Te fragmenty wsparłem o moje ruiny
Dobrze, niech będzie tak. Hieronim znów szalony.
... Pokój ponad wszelkie pojęcie.1

Odkrycia i wynalazki ułatwiające ludziom życie powodują zachwyt i pewne zachłyśnięcie się nowoczesnością, gdyż każde z pokoleń przeżywa coś takiego, co jest dla nich zaskoczeniem, przełomem, novum. Żyjąc w danym czasie trudno jest zauważyć jak ważna ze względu na kierunek dalszego życia jest dostrzegalna zmiana, jakie skutki przyniesie w przyszłości. Kolejne pokolenia społeczności żyją w owych „skutkach”. Oddalając się, nie zawsze jednak można dotrzeć do przyczyn tego co istnieje obecnie. Jeśli już człowiek dotrze do przeszłości, odkryje, zinterpretuje, to nadaje temu spostrzeżeniu nazwę. Człowiek stwarza pojęcia, terminologię, definicje. Zachowanie takie ułatwia poruszanie się w teraźniejszości, rozszerza jego przestrzeń.
Termin kultura, jak podaje Władysław Tatarkiewicz wywodzi się z rolnictwa, cywilizacja z administracji.
Profesor Bagby2 wprowadza określenie cywilizacji jako czegoś większego, zawierającego w sobie bardziej złożone kultury. Cywilizacja to kultura życia miejskiego. Cechą miast jest to, że większość mieszkańców nie trudni się rolnictwem. Cywilizacje służą do opisu życia w miastach, a kultura – na wsi. Powstanie miast zbiega się w czasie z pojawieniem się nowego systemu wartości i nowych instytucji, a więc nowej kultury.
Zrozumiałe, że miasto różni się od wsi nie rozmiarem, lecz tym, że ma duszę3. Kultura w pojęciu Spenglera oznaczała wzrost, dynamiczny rozwój, realizacje możliwości, natomiast cywilizacja była synonimem obumierania, schyłku. Człowiek odczuwa wielki sens życia w wyniku walki natury wewnętrznej przeciwko naturze zewnętrznej. Człowiek stał się twórcą swojej taktyki życiowej. Jest ona jego wielkością i jego przeznaczeniem.
Człowiek tworzy kulturę i cywilizację. Ma świadomość przenoszenia życia, trwania, poszukuje formy, buduje „przetrwalniki”, i z reguły stara się zabezpieczyć na jak najdłuższe istnienie, zabezpieczyć przed atakiem z zewnątrz, Stworzył więc miasto. Zniszczenie miasta jest równoznaczne z regresem do Chaosu4. Człowiek wówczas ucieka w irracjonalizm, magię. W pierwszych kulturach człowiek charakteryzuje się naiwnością, nie wierzy, nie wie, że zło pochodzi od człowieka. Buduje fortyfikacje zabezpieczając się przed demonami, złymi mocami, nie zdając sobie sprawy, że tego demona nosi w środku siebie. Ciemność niszczy ład, następuje powrót do chaosu. Ale też wszelka budowa i wszelkie zainaugurowanie nowej siedziby jest poniekąd równoznaczne z nowym początkiem, z nowym życiem.
Cassirer E. w Eseju o człowieku następująco definiuje kulturę (s.410) „kulturę jako całość można nazwać procesem postępującego samowyzwalania się człowieka. Język, sztuka, religia, nauka są rożnymi fazami tego procesu. Proces samowyzwalania się człowieka polega na wielorakiej i zróżnicowanej twórczości, aktywne siły człowieka konstruują z przypadkowej rzeczywistości – rzeczywistość sensowną – ludzką. Człowiek wyzwala się w oparciu o swoją duchowość, tworzy odpowiednie narzędzia, znaki, gesty, symbole i posługuje się nimi. Dążenia ludzi określają istotę człowieczeństwa i granice istnienia świata kultury. Z ginącą świadomością zamiera, niszczeje kultura. Część jej pozostaje w postaci zarchiwizowanej w różnych formach. Wola życia w ostatecznym rozrachunku tworzy społeczeństwa, pokoleniowość, która jest nośnikiem kultury poprzez jej wartości. Tworzenie, odtwarzanie, ekspresja czy interpretacja jest odkrywaniem rzeczywistości wciąż na nowo.
Współcześnie definiuje się cywilizację w skojarzeniu z historią. Pozwala to powiązać wydarzenia w wewnętrzną całość. Cywilizacja ma też przekazywać treści uniwersalne, także służyć opisowi indywidualnych zachowań mniejszych zbiorowości. Władysław Tatarkiewicz podaje5 cywilizacja jest wytworem ludzi posiadających kulturę, ale jest też glebą, na której wytwarza się dalsza kultura.
Józef Bańka6 natomiast zwraca uwagę na dwa sposoby wartościowania cywilizacji i kultury: anglo-francuski i niemiecki. Pierwszy stawia wyżej cywilizację, wiążąc ją z postępem i osiągnięciami Zachodu, drugi wynosi kulturę ponad cywilizację. Profesor przedstawia własną teorię relatywizmu, gdzie cywilizacja jest pochodna kultury i ma tendencję wykraczania poza jej obręb. Recentywizm (teraźniejszy) jest synonimem bycia-teraz-tutaj, i sprowadza się do odnoszenia wszystkich problemów indywidualnej i zbiorowej egzystencji człowieka do teraźniejszości. Czas historyczny jako główny nośnik życia cywilizacji, zostaje w tej koncepcji wyparty przez czas antropologiczny, czas poszczególnych ludzi i wielkich zbiorowości.
Bagby wykazał, iż cywilizacje są naczelnymi zjawiskami na obszarze dziejów i że najpewniejsza droga do zrozumienia opisywanych przez historyków zdarzeń jest empiryczna analiza regularności kulturowych. Odkrył regularności – zasadę sąsiedztwa geograficznego, współczesności trwania. Pewne człony naczelnych dziewięciu cywilizacji przenikają się, jedne czerpią z drugich myśli, wartości, wzory zachowań. „Bliźniactwo” cywilizacji polega na ogólnym charakterze i stopniu rozwoju, nie dotyczy kultury w stopniu bezpośrednim.
Kultura według Bagby’ego jest wynikiem ludzkich zachowań. Czynnikiem, który można by wyodrębnić jako zmienną wciąż pojawiającą się w dziejach, jest rozwój, usprawnienie życia ludzkiego.
W tym kontekście interesującą zdaje się być koncepcja falowości A.Tofflera. Według niej obecnie żyjemy na progu tzw. trzeciej fali cywilizacji przemysłowej. Pierwsza fala miała miejsce ok. 8000r pne do około 1650-1750r. Druga fala od 1650-1750r osiągnęła szczyt w Stanach Zjednoczonych około 1955r, w momencie przewagi białych kołnierzyków nad niebieskimi kołnierzykami. Bardziej złożony podział pracy potrzebował wielu bardziej wyspecjalizowanych rodzajów przestrzeni – nowa architektura – biurowce, remizy, domy towarowe itp. Powstałej masowej produkcji odpowiadać musi masowy obieg informacji, którym stare kanały nie mogły podołać. Ponownie umiera stare, rodzi się nowe. Widoczna jest klęska całego industrialnego sposobu myślenia. Powstaje zalążek świata jutra. Podstawowym surowcem trzeciej fali będzie informacja połączona z wyobraźnią. Toffler wyrokuje: nastąpi dalsza depersonalizacja stosunków międzyludzkich (indi-video-system komunikacji niemasowej) pociągnie on za sobą zmiany w systemie znaczeniowym uczuć, systemie pracy człowieka, powstanie nowa profesja – manager informacji. Dom nabierze nowego znaczenia, nastąpi rozwój „prosumpcji”, zmiana korporacji w organizację kompleksową, zaistnieje wielość celów zasadniczych, dążność społeczeństwa do odmasowienia – dekoncentracja i zróżnicowanie, nastąpi też rozszerzenie elit. Wykreuje się nowy typ człowieka; prosument, człowiek typu zrób dla siebie. A zmiany prowadzą do praktopii czyli nie wyimaginowanej utopii.
Spengler obawiał się o przyszłość istnienia człowieka. Lecz tragedią naszych czasów jest, że pozbawione więzów myślenie ludzkie nie jest już zdolne ogarnąć swych własnych konsekwencji 7.
Toffler interpretuje tę niewiadomą konieczność z innej perspektywy – z perspektywy trwałości życia. Zgadza się, że obecnie odczuwamy chaos. Odczucie to wywołuje poczucie samotności, utraty poczucia struktury i sensu życia, musi więc odbudować się wspólnota, gdyż i pęd do zachowania życia jest naturalną skłonnością człowieka. Czynnikami, które zakłócają dotychczasowy sposób widzenia świata przez większość z nas jest ogólnie: klęska całego industrialnego sposobu myślenia 8.
Toffler przenosi nas poza standaryzacje, synchronizacje, centralizacje, koncentracje energii, pieniędzy i władzy i tworzy własny, odmienny światopogląd, na swój sposób traktuje czas i zasady przyczynowości.
Bowiem światem przede wszystkim rządzi globalizacja.

Maria Fraszewska
www.krainazmian.pl
Licencja: Creative Commons