Kilka zdań na temat równouprawnienia i znaczenia kobiet w naszej codziennej pracy. Dlaczego tak, a nie inaczej pracują i dlaczego tak często są same.

Data dodania: 2008-07-27

Wyświetleń: 2438

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Żeby coś Wam dzisiaj opowiedzieć potrzebujemy bohatera. Opowiadanie będzie o kobietach, więc to będzie bohaterka. Pozwólcie, że nadam jej imię, mam ułatwione zadanie, ponieważ we wszystkich opowiadaniach moje główne postacie płci pięknej maja na imię Marta. Dlaczego? Nie wiem. Kiedyś tak wyszło i już. Mamy Martę. Marta musi jakoś wyglądać. Najpierw z męskiego punku widzenia. Zrobię z niej szczupłą, średniego wzrostu - brunetkę. Blondynka stereotypowo się kojarzy. Lubię wiosnę, więc niech ma ich około 27-30. Dodamy do tego zgrabną figurę i ładną buzię. Teraz z punktu widzenia jej koleżanek. Marta ubiera się nieźle, jednak powinna już odwiedzić fryzjera.

Zatrudnię naszą Martę w jakiejś prywatnej firmie. Do tego dodam jej, jak na polskie warunki, niezłe wynagrodzenie. Nasza bohaterka ma już wygląd i pracę. Trzeba też zadbać o jej życie prywatne. Zrobimy tak: nie narzeka na brak przyjaciół, ma sporo znajomych, jednak żeby nie było tak różowo jest sama. Mieszka sama we własnym mieszkaniu już o od paru lat oczywiście kiedyś była w związku, ale to było dawno. Teraz? Jacyś amanci próbują się kręcić koło niej, w końcu jest ładna, ale kiedy stwierdzą, że jest bardzo inteligentna, w dodatku często zarabia więcej niż oni i jest całkowicie niezależna, uciekają gdzie pieprz rośnie.

Czasami zdarzy się, że Marta pozna kogoś interesującego...Pojawia się jednak pewien problem. Praca. Ta dziewczyna lubi swoją pracę. Czuje się wreszcie dowartościowana i komuś potrzebna. Tam spędza większość swojego czasu. Jest naprawdę dobra, więc szef daje jej coraz więcej zadań. Naprawdę ważnych zadań, a ona jest dumna, że potrafi ze wszystkim się wyrobić. Doskonale zdaje sobie sprawę, że w innych firmach tą sama pracę wykonują 3 bądź 4 osoby. Marta zawsze bierze urlop ostania jak ja do tego już zmuszą, najchętniej by nie wychodziła z firmy. Kiedy szef wyjeżdża na zagraniczną wycieczkę ona załatwia za niego wszystko, trzyma rękę na pulsie. Kiedy boss kupuje sobie nowe mieszkanie ona osobiście robi mu przelew z firmowego konta jednocześnie martwiąc się czy wszystkie faktury firmy zostaną na czas zapłacone.

Znam już kilka takich przykładów. Zastanawia mnie cały czas, dlaczego kobiety uwielbiają się tak poświęcać. Dla swoich szefów, dla swoich facetów itd. itd. Dlaczego, mimo że doskonale poprowadziłyby własna firmę, nie maja odwagi jej założyć?. Dlaczego kosztem własnego, osobistego szczęścia i często zdrowia tak lubią u kogoś dorabiać? Marta nie potrafi, jak każdy facet, zamknąć za sobą drzwi firmy i zapomnieć o niej. Będzie się zawsze martwić kontraktem, zleceniem, klientem, mimo, że jej szef już dawno o tym zapomniał.

W tym świecie już to jest tak normalne, że nawet mi, dano wyraźne polecenie, zatrudnij na dziale dziewczynę – Martę. Będziesz miał spokój z codziennym układaniem towaru. Marta „dopieści” twój dział. Długo się broniłem, myślałem, że sami faceci na dziale doskonale dadzą sobie rade bez Marty. Niestety inne działy mają swoje Marty i zaczynamy odstawać. Czas zatrudnić Martę. Kochanego dziobaka, który nie będzie patrzył, że faceci często olewają robotę. Ona będzie pracować za nich trzech. Na koniec się zapyta czy jest jeszcze coś do zrobienia.
Z tym, że ja znowu będę siedział w weekend przy komputerze, bo żadna z nich nie będzie miała czasu wyjść gdziekolwiek, bo tyle rzeczy jest do zrobienia......
Oczywiście, że jest jeszcze jej koleżanka, niestety dla mnie ważniejsza jest inteligencja niż tylko wypudrowany nos i doskonałe paznokcie, ale o tym „typie” już innym razem.
Licencja: Creative Commons