Oceniam ludzi poprzez pryzmat kultury i obyczajowości polskiej.

Data dodania: 2015-06-01

Wyświetleń: 621

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Powyższy termin utkwił mi w głowie, a pochodzi z pewnej sztuki Teatru Telewizji, której tytułu już nie pamiętam, lecz wiem, że główną rolę grał p.Piotr Fronczewski.
Armia "dała plamę" i zbombardowała wioskę. Zaczęli, więc, kombinować co z tym zrobić. Najpierw zauważyli, że wioska była położona na zboczu, więc się osunęła na drogę, blokując przejście nieprzyjacielowi. Zaczęli, więc, rozgłaszać, że bombardowanie było potrzebne i korzystne. Wtedy, rozsądny, grany przez p. Piotra, zauważył - przecież wróg obejdzie rumowisko. Koncepcja upadła. Wówczas wymyślili termin "dobre skupienie bomb" i tak go maglowali, odmieniali przez wszystkie przypadki, naciskali, włącznie z represjami wobec rozsądnego, że wyszło na to, że odnieśli sukces.
Jest to ładnie brzmiący termin, za którym kryje się coś nieistotnego, głupiego, szkodliwego - jednym słowem - pic. Podobnie - "ustrój postępowy", "walka o pokój", "solidarna Polska", teraz - JOW-y, które rzekomo mają odbetonować układ polityczny, a jak pokazują zagraniczne przykłady i senat, jeszcze bardziej go zabetonują. Rozwiązanie niemieckie jest godne naśladowania. Jednak Kukiz narobił tyle szumu wokół JOW-ów, że postronny obserwator mógłby odnieść wrażenie, że jak zostaną wprowadzone, to dzieci przestaną okłamywać rodziców, żony przesalać zupę a mężowie zaczną oddawać w domu całą wypłatę i nastąpi ogólna szczęśliwość. Właściwie, Kukiz niczym nie różni się od kaczystów. Tak jak oni jest pryszagiem (prymitywni, szubrawi, agenci). Według obyczajowości i kultury polskiej, wartości takich jak polskość, patriotyzm, jak również symboli i barw narodowych nie używa się do bieżących przepychanek. Robią to tylko prymitywni, nie rozumiejąc, że w ten sposób je dewaluują, szubrawi aby się obłowić i agenci, bo takie mają zadanie. http://www.eioba.pl/a/4p5e/zeszmacane-wartosci . Jeszcze jedną cechą Kukiza upodobniającą go do kaczystów jest chęć dokopania wrogowi za wszelką cenę. U p. Olejnik tak starał się dokopać Palikotowi, oczywiście w obronie powagi polskiego parlamentaryzmu, że nawet kilka razy mu się udało. Gdy jednak, przyparty do muru, musiał odpowiedzieć na zasadnicze pytanie - czy jest za, czy przeciw legalizacji marihuany, to wtedy jego umysł zaczął błyskawicznie pracować - powiem "za" - przyłączę się do mojego wroga Palikota, powiem "przeciw" - stracę poparcie młodych. No i palnął - nie jestem przygotowany na takie pytanie. W ten sposób zrobił z siebie głupka podobnie jak Hofman i Rydzyk w Brukseli i zdradził się, że jest karierowiczem.
Zakładając, że w Polsce działa ogromna agentura KGB-FSB (ja jestem o tym przekonany)http://www.eioba.pl/a/4orj/w-szponach-putina , trzeba przyznać, że zrobili następny majstersztyk. Przygasili Kaczyńskiego, wypuścili A. Dudę. Do tego doszedł Kukiz. Wyborcy, jak dzieci, woleli na złość mamie odmrozić sobie uszy, nie przejmując się tym, że Duda, Kukiz, Kaczyński to ten sam nurt.

Licencja: Creative Commons