Mimo że stopa bezrobocia podobno spada, to nie jest łatwo o pracę. Miejsca pracy, co prawda są, ale nie brakuje przy tym także kandydatów na poszczególne stanowiska. Czy zatem warto uparcie walczyć o to, by zdobyć pracę marzeń? 

Data dodania: 2013-12-10

Wyświetleń: 1434

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Czy może schować swoją dumę do kieszeni i chociaż na początek przyjąć taką pracę, jaką akurat nam się proponuje? W końcu nie wiadomo kiedy pojawi się następna oferta.

Poczta pantoflowa, jak zwykle najważniejsza

Wszyscy o tym wiedzą, że nic tak nie pomaga w odnalezieniu pracy, jak baza kontaktów i pomoc znajomych. Wystarczy, że jedna lub dwie osoby nas polecą, a od razu o pracę będzie łatwiej. Jak zresztą donoszą badania, poszukiwanie pracy przy pomocy krewnych to jedna z najczęściej wybieranych możliwości wyszukiwania ciekawego stanowiska. Jej skuteczność bywa 100 procentowa.

Co jeśli pracy nie ma?

Niestesty, do zwolnień dochodzi bardzdo często, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Dzisiaj przyjmując się do pracy, najlepiej z góry liczyć się z tym, że na danym stanowisku najprawdopodobniej nie utrzymamy się kilkadziesiąt lat tak, jak to bywało wówczas, gdy nasi rodzice rozpoczynali swoją karierę na rynku pracy.

Zwolnienia to rzecz naturalna. Niestety, każdego z nas prędzej, czy później sięgnie piętno bezrobocia. Grunt w tym, by nie pozostawać biernym, ale walczyć o swoje i od razu po zwolnieniu szukać nowej pracy.

Im bowiem później zaczniemy poszukiwania, tym gorzej będzie nam do pracy wrócić. I tym więcej zapomnimy. Szczególnie jest to ważne w takich dziedzinach, gdzie bardzo szybko następuje rozwój nowych technologii, czy zmiany w przepisach. Praca w takich miejscach to przymus uczenia się nowych rzeczy praktycznie przez cały czas. Zreszta nie ma się co łudzić – dłuższa przerwa utrudnia nam po prostu powrót do aktywności i rozleniwia nasz umysł.

 Nie ilość się liczy, ale miejsce, gdzie wysyłamy CV

Gdzie wysyłać dokumenty aplikacyjne? Właściwie wszędzie, ale pod jednym warunkiem, że nasze kwalifikacje odpowiedają wymaganiom stawianym w ogłoszeniu. Nie ma co narażać się na kompromitacje przed osobą, która będzie z nami rozmawiała. Obecnie firmy bardzo szybko potrafią wychwycić nasze oszustwa i drobne przekoloryzowania w CV.

Rekruterzy tak zadają pytania, że nie ma możliwości, by nie doszli do prawdy.

CV wysyłajmy w różne miejsca. Najlepiej jest zgłaszać się do agencji pracy tymczasowej i różnych biur pośrednictwa pracy. To tam, dziennie spływa najwięcej ofert pracy. Ponadto pracownicy w takich miejscach nakierują nas na to, jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej, jak napisać CV itp.

Podejdź do poszukiwania pracy z dystansem

Nie załamujmy się, kiedy na kilkanaście wysłanych dokumantów aplikacyjnych otrzymamy jedną odpowiedź. Konkurencja nie śpi, widocznie ktoś był od nas szybszy. Prezesom najlepszych firm zdarzało się, że wysyłali kilkadziesiąt ofert pracy, by wreszcie otrzymać tę jedyną, która przyniosła im zadowolenie.

W szukaniu pracy wytrwałość jest konieczna i niezbędna, do tego by dojść do celu jaki sobie postawiliśmy.

Przede wszystkim, ograniczmy kontakt z osobami, które również szukają pracy i nie mogą jej znaleźć. Rozmowa z nimi może w lepszym wypadku tylko zniechęcić nas do szukania pracy, w gorszym spowodować, że będziemy zupełnie skołowani sytuacją, w jakiej się znajdujemy.

Elastyczność w szukaniu pracy to także umiejętność pójścia na kompromisy. Jeśli na danej pracy nam zależy, a, np. nie odpowiada nam tylko umowa zaproponowana w pierwszym okresie zatrudniania, to może nie warto wykłócać się o zmiany i unosić honorem, a raczej poczekać kilka miesięcy, aż sytuacja zmieni się na lepszą. Być może pracodawca nas doceni i wynagrodzi nasze starania.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena