Po okresie zimowym trawa w naszym ogrodzie rzadko wygląda tak, jakbyśmy tego chcieli. Minusowe temperatury, zalegający śnieg potrafią wyrządzić niemałe szkody, które mają wpływ na jego estetykę. Nie należy załamywać rąk, tylko przygotować plan działania i systematycznie realizować go - krok po kroku.

Data dodania: 2012-07-02

Wyświetleń: 1165

Przedrukowań: 1

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

1. Usuwamy starą trawę

Należy zacząć od pozbycia się starej, pożółkłej, zalegającej trawy. Jest jej z pewnością sporo. Utrudnia ona rozwój młodych liści, a także wnikanie wody do gleby. Taką murawę trzeba odpowiednio „wyczesać”. Można to zrobić zwykłymi grabiami. Jeśli jednak trawnik jest duży, najlepszym rozwiązaniem będzie użycie weltykulatora– urządzenia, które skutecznie usuwa stare źdźbła. Zaoszczędzimy przez to dużo czasu i wysiłku.

2. "Natleniamy" glebę

Kiedy darń i korzenie traw tworzą zbitą warstwę, należy zastosować specjalny zabieg, który nazywamy aeracją lub napowietrzaniem. Można posłużyć się zwykłymi widłami, nakłuwając trawnik na głębokość ok. 9 cm lub użyć aeratora, czyli walca z bolcami. Po wykonaniu tej czynności do korzeni dostarczana jest większa ilość tlenu i łatwiej chłoną wodę, przez co nawożenie jest bardziej efektywne.

4. Regularnie kosimy

Koszenie to nie tylko kwestia zewnętrznego wyglądu trawnika. Czynność ta sprawia, że trawa robi się gęstsza - tworząc jednocześnie zwarty, równy dywan. Pamiętajmy, aby unikać zbyt krótkiego strzyżenia, tzn. poniżej 2,5 cm. Prowadzi to do osłabiania się źdźbeł trawy, skutkiem czego pomiędzy nimi kiełkują chwasty. Pierwsze koszenie wykonujemy w kwietniu lub początkiem maja, uzależnione jest to od pogody. Następnie powtarzamy koszenie co 7-10 dni do końca sezonu. Nóż kosiarki powinien być dobrze naostrzony, tak aby nie szarpał źdźbeł. Jeśli nasze urządzenie posiada opcję mielenia trawy, resztki możemy zostawić na murawie. Po pewnym czasie rozłożą się i użyźnią trawę.

5. Podlewamy i odpowiednio nawozimy

Aby trawa rosła prawidłowo, trzeba ją regularnie nawadniać. Pozostawienie murawy przez dłuższy czas bez wody skutkuje jej żółknięciem, a nawet zasychaniem. Oczywiście trawa wymaga też regularnego nawożenia. Robimy to wczesną wiosną, jak tylko się zazieleni. Jeśli kupiliśmy nawozy standardowe, rozsypujemy je z częstotliwością zalecaną przez producenta. Najbardziej równomierne działanie mają nawozy o przedłużonym działaniu. Ich największą zaletą jest to, że nie ulegają wypłukaniu z podłoża do głębszych warstw gleby. Odżywki przewidziane na 6 miesięcy stosujemy wyłącznie raz w roku na wiosnę. Warto pamiętać, że granulki najlepiej rozsypywać po deszczu, na skoszoną wcześniej murawę.

6. Pozbywamy się niechcianych chwastów

Gęsta trawa ogranicza rozwój chwastów, z tego powodu skuteczne w walce z chwastami jest częste koszenie. Jednak, gdy tylko się pojawią należy je wyrwać, zanim zakwitną i wydadzą nasiona, tak aby nie zdążyły opanować większego terytorium. Można zaopatrzyć się w wyrwichwast – urządzenie usuwające rośliny wraz z korzeniami. Miejscowo warto też opryskiwać chwasty preparatem niszczącym rośliny, które bez problemu można dostać w każdym sklepie ogrodniczym.

7. Odganiamy krety

Kopce to prawdziwa udręka wszystkich ogrodników. Kretowiska szpecą trawnik i utrudniają koszenie. Najpierw naprawiamy szkody, czyli równomiernie rozgrabiamy wygrzebaną ziemię, a następnie przystępujemy do „wyproszenia” kretów z ogrodu. Sprawdzonym sposobem jest zastosowanie elektronicznego odstraszacza, który emituje do gleby niskie dźwięki. Pod ich wpływem krety wycofują się poza granice naszego ogrodu. Odstraszacz najpierw instalujemy bliżej domu i stopniowo, dzień po dniu przestawiamy go na trawniku w kierunku ogrodzenia. W ten sposób pozbędziemy się kretów w humanitarny sposób.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena