Pozycja dziecka w rodzinie zależy od kolejności jego urodzin, od płci, wieku oraz od wielu innych czynników. Nie ma powszechnie idealnej pozycji dziecka w rodzinie, która sprzyjałaby osiągnięciu najbardziej korzystnych efektów wychowawczych.

Data dodania: 2012-06-04

Wyświetleń: 1776

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wyniki badań empirycznych wykryły niejednoznaczne zależności między pozycją dziecka w rodzinie a jego zachowaniem się, przystosowaniem społecznym, kierunkiem rozwoju pewnych jego postaw i skłonności. Oto niektóre z tendencji (wg. Alfreda Adlera):

 • dziecko najstarsze, uprzywilejowane jako pierworodne, ponosi z tego powodu wiele ciężarów. Najpierw jako pierwsze doświadcza nadmiernej opiekuńczości, jest ofiarą braku ich doświadczenia. Po przyjściu na świat drugiego dziecka schodzi na plan dalszy, co może stać się przyczyną frustracji i zaburzeń emocjonalnych. Inne obserwowane u tych dzieci cechy to skłonność do pesymizmu, poczucie niepewności i małej wartości własnej, niepokój, a zwłaszcza lęk przed kompromitacją, poczucie odpowiedzialności, agresywność, skłonności do dominowania, przejawiające się w kontaktach z młodszym rodzeństwem.

 • dzieci średnie, urodzone jako drugie lub trzecie z rzędu są w korzystniejszej sytuacji wychowawczej, ze względu na doświadczenia rodziców, którzy pozostawiają im zwykle większą samodzielność i nie rozpieszczają tak jak pierworodnego, także przejawiają mniejszy niepokój o ich zdrowie i życie. Jeżeli różnica wieku jest nieduża, sprzyja to wytworzeniu się stosunków demokratycznych w rodzinie. Te dzieci korzystają w procesie uczenia się ze wzorców dostarczonych przez starsze rodzeństwo, a własne doświadczenie przekazują młodszemu rodzeństwu, przejawiając często postawy opiekuńcze. Dziecko średnie może czuć się zaniedbane i mniej kochane przez rodziców na korzyść młodszego rodzeństwa.

 • dziecko najmłodsze ma z tego tytułu wiele przywilejów. Bywa ono przez rodziców nadmiernie rozpieszczane, otoczone nadmierną troską i wyręczane w najprostszych czynnościach codziennych. Hamuje to rozwój jego samodzielności, czyniąc je kapryśnym. Starsze rodzeństwo lubi okazywać takiemu dziecku swoją władzę, traktować je z góry. Nie bierze się go pod uwagę w rozstrzyganiu jakiś spraw rodzinnych, w rezultacie czego dziecko oczekuje stale specjalnych względów i pomocy innych ludzi, uczy się więc brać od innych, nie dając nic od siebie. Trudno mu się przystosować do grupy.

 • specyficzną sytuację mają jedynacy. Jedynak wychowuje się wyłącznie wśród osób dorosłych, stając się czasem jedynym podmiotem ich uczuć i troski. Typowymi postawami rodziców jedynaków są: nadmierna koncentracja na dziecku, zbytnie ochranianie, przesadne oczekiwania i ambicje wobec jedynaka. Są pozytywne strony bycia jedynakiem. Jeżeli dorośli wychowują go względnie racjonalnie, nie stwarzają sytuacji przeciążających jego układ nerwowy, to ma warunki do szybkiego, a nawet przyspieszonego rozwoju umysłowego w ciągłym kontakcie z dorosłymi, którzy zaspokajają jego ciekawość i zainteresowania. Unika przykrych doznań uczuciowych związanych z rywalizacją z rodzeństwem o względy matki i ojca. Najnowsze badania przeprowadzone przez Józefa Dembowskiego wykazały pozytywny obraz stosunków rodzinnych w rodzinach z jednym dzieckiem. W młodszym wieku szkolnym jedynacy przejawiali silną więź emocjonalną z obojgiem rodziców, zwłaszcza z matką. Jedynacy (zwłaszcza chłopcy) mieli jednak większe niż niejedynacy trudności w przystosowaniu się do pobytu w szkole i do wymagań nauczycieli.

Licencja: Creative Commons