1
głosów
- +

List do taty alkoholika

Autor:

Aktualizacja: 10.03.2011


Kategoria: Psychologia / Uzależnienia i współuzależnienia


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 6123 razy czytane
  • 4 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Nie jeden z Nas boryka się w życiu z problemem zwanym ,, alkoholizm ,, często dotyka, to dzieci których, rodzice pija, a oni sami ze wstydu nie potrafią sobie z tym poradzić. Stąd mój list do taty.


Pamiętam dobrze swoje dzieciństwo i Ciebie jako mój wzór do naśladowania,jako ideał mężczyzny, który budził szacunek w ludziach,byleś dla mnie kimś wielkim,wartościowym i takiego męża jako nastolatka wyśniłam dla siebie. W tak krótkim czasie tyle się pozmieniało,nie mogę zrozumieć dlaczego pozwoliłeś na, to by alkohol zmienił wszystko. Zobacz, ile wyrządzasz Nam tym bólu i cierpienia i nie tylko niszczysz Siebie, ale także otaczających Cie ludzi i co najważniejsze Swoja rodzinę. Twoja żoną, która po mimo wielu wylanych łez Kocha Cie szczerze i Twoje dzieci. Mogłabym Ci napiąć coś o każdym z nich,ale napisze tylko,ze wszystkim Nam brakuje taty,takiego, który zawsze miał dla Nas czas,z którym zawsze mogliśmy porozmawiać,który zawsze znalazł rozwiązanie z każdej sytuacji,który nigdy Nas nie zawiódł,tak jak wtedy kiedy jeszcze nie piłeś. Wiem,że jesteś z byt mądry, by nie zdawać sobie z tego sprawy,wiem,ze dokładnie widzisz co się dzieje z Tobą i Naszą rodziną i nie rozumiem jak,że możesz na to wszystko spokojnie patrzeć, a co gorsza być tego przyczyną. Zawsze uczyłeś Nas szacunku a dziś sam zapominasz o jego znaczeniu. Obrażasz mamę w dodatku zawsze bezpodstawnie i pozwalasz, żeby słyszały to dzieci,a przecież, skoro Ty nie potrafisz jej szanować jak maja robić to inni?. Tyle wartości Nam w życiu przekazałeś-do tej pory stosuje Twoje rady w życiu,tyle Nas nauczyłeś,nigdy nie zrozumiem jak mogłeś tak łatwo się poddać temu czemuś. Dlaczego nie chcesz Nas usłyszeć? mamy Ci tyle do powiedzenie. Zawsze powtarzałeś,ze najważniejsze w życiu to szanować innych. Niestety, dziś patrze na Ciebie moją resztką szacunku i boje się tego co stanie się, gdy go już zabraknie. Dlatego przemysł moje słowa, choć to trudne i pamiętaj,ze zawsze możesz na mnie liczyć, jeśli tylko zdecydujesz się walczyć..

Twoja córka


Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij