Ale to była impreza. Świetne wesele! Pamiętam jakby to było wczoraj, a przecież to już kilka lat temu Teraz można przynajmniej powspominać oglądając te wszystkie wspaniałe zdjęcia ślubne. Najlepsza pamiątka, dzięki której możemy do dziś wspominać nasze wesele to są ...

Data dodania: 2007-07-10

Wyświetleń: 5259

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Ale to była impreza. Świetne wesele! Pamiętam jakby to było wczoraj, a przecież to już kilka lat temu Teraz można przynajmniej powspominać oglądając te wszystkie wspaniałe zdjęcia ślubne. Najlepsza pamiątka, dzięki której możemy do dziś wspominać nasze wesele to są właśnie te zdjęcia ślubne. O i te zatytułowane ‘zdjęcia ślubne Warszawa’ i pomyśleć sobie, że specjalnie pojechaliśmy do Warszawy na sesje zdjęciową, żeby uwiecznić tą chwilę u najlepszych fotografów. Wtedy myśleliśmy, że najlepsi, są tylko w stolicy Szukaliśmy, kto mógłby zrobić nam cudowne, niepowtarzalne, po prostu fantastyczne zdjęcia ślubne i w końcu znaleźliśmy drobne, niczym nie wyróżniające się ogłoszenie zdjęcia ślubne Warszawa – pełen profesjonalizm, całodobowa obsługa, niezawodny i wysokiej klasy sprzęt, wykwalifikowany personel – to dosłownie to, czego szukaliśmy tak długo. Pomyślałam wtedy dobra jedziemy, to musi być tam. Sesja była bardzo droga w porównaniu z innymi, ale przecież wesele ma się tylko raz w życiu, a przynajmniej powinno tak być. W naszym przypadku akurat tak było, do tej pory ;-) Więc zdecydowaliśmy się, pojechaliśmy i zrobiliśmy sobie prześliczne, wymarzone zdjęcia ślubne Warszawa, których zazdrościli nam wszyscy nawet ta Darka koleżanka z pracy, której tak z całego serca nienawidzę. Zastanawiam się nawet czasem, czy to te zdjęcia same w sobie sprawiają mi tyle radości, czy może to było właśnie to cudowne uczucie. Uczucie zazdrości płynące w moją stronę od mojego odwiecznego wroga. Jak to mówią: Nie ważne, czy Ty zazdrościsz innym. Ważne, że inni zazdroszczą Tobie! Ja chyba z tego czerpałam wtedy największe zadowolenie. Pewnie dlatego właśnie moje małżeństwo z Darkiem nie trwało zbyt długo. On jednak wolałby w zupełności, gdybym cieszyła się bardziej z tego jedynego, najwspanialszego, naszego wspólnego zdjęcia ślubnego. A nie z zazdrości koleżanki, o której on twierdził do dziś, że nic go z nią nigdy nie łączyło. Ja jednak uważam coś innego. Gdyby tak było nie robiłby mi problemów z tego, że tak bardzo jej nie lubię. Pewnego dnia, chyba nawet to było w dzień naszego rozwodu, gdy na salę sądową razem z moim - już byłym mężem weszła ona. Z uśmiechem na twarzy powiedział mi, że teraz dopiero zacznie ich coś łączyć. Coś we mnie wtedy wstąpiło. Jakaś wielka furia i w tej furii po powrocie do domu wyjęłam z szuflady te nasze wszystkie śliczne zdjęcia ślubne i podarłam każde w drobny mak. Powiedziałam sobie, że takie wesele może zdarzyć się jeszcze raz, a może nawet drugie będzie jeszcze lepsze… Jedno jest pewne – zaczynam nowe życie!
Licencja: Creative Commons