Pakowanie się to tajemna sztuka, której poznanie dane było nielicznym. Będę boleśnie szczery: ja się do tej grupy nie zaliczam. I ty zapewne też.

Data dodania: 2009-11-04

Wyświetleń: 1857

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Bilety autobusowe na lotnisko? Są. Bilety lotnicze? Są. Rezerwacja hoteli? Załatwiona. Czyli mamy wszystko, co potrzebne aby dotrzeć na wakacje, prawda? Niezupełnie...

Pozostają jeszcze dwie pary spodni, bielizna, strój sportowy, ręczniki, przybory toaletowe, może coś cieplejszego na wszelki wypadek, kilka gorących kubków (chyba nikt bez nich nigdzie nie wyrusza), jakieś plastry, laptop i wiele, wiele innych rzeczy... Jak to zabrać? – pytasz samego siebie. Przecież nie będę się gniótł z pięcioma walizami! Mam zamiar zabrać tylko jeden plecak - i tak właśnie będzie.

Teoretycznie pakowanie jest proste. Wystarczy wszystko ładnie poskładać i umieszczać w plecaku w odpowiedniej kolejności, tak by rzeczy kruche nie były na spodzie, a ciężkie nie leżały na lekkich. Tylko że w praktyce wszystko okazuje się nieco trudniejsze. Jakkolwiek by nie postępować - miejsce w bagażu kończy się straszliwie szybko. Okazuje się, że ze wszystkich zaplanowanych rzeczy na razie zapakowana została może połowa...

Czy to wina zbyt małego plecaka? Nie. Przecież na własne oczy widziałeś, jak osoba, która używała go wcześniej, zmieściła do niego o wiele więcej rzeczy. Każdy zna przynajmniej jednego człowieka, potrafiącego zapakować słonia do małej torebki. I wszyscy irytujemy się, że nie posiadamy ich zdolności.

A co najgorsze, samo pakowanie to jeszcze nie koniec. Bo kiedy już jakimś cudem dopniemy zamek, modląc się żeby nie pękł, wybebeszając całą zawartość na podłogę autokaru, będziemy musieli się rozpakować gdy dotrzemy na miejsce. To jest jeszcze łatwe, lecz gdy dochodzi do ponownego pakowania... zaczyna się prawdziwy koszmar. To, co ledwo zmieściło się w jedną stronę, na sto procent nie zmieści się, gdy będziemy ruszać w drogę powrotną. Nie wiadomo, jaka jest tego przyczyna.

Pakowaniu warto poświęcić trochę treningu. To umiejętność, która naprawdę się przydaje - nie tylko podczas wyjazdów w celach wypoczynkowych, ale i w trakcie wyjazdów służbowych, a nawet krótkich wypadów, podczas których musimy coś przenieść w niewielkiej torbie. Te same zasady, które obowiązują w plecaku, będą też obowiązywać w samochodzie podczas przeprowadzki. Nauczcie się pakować walizkę, a nauczycie się rozmieszczać w bagażniku pudła z dorobkiem swojego życia. Jeśli proces przebiegnie sprawnie, unikniecie niepotrzebnego zdenerwowania.

Licencja: Creative Commons