Tak społeczeństwo często określa kobiety, które lubią seks i nie ukrywają tego. W tym artykule chce przedstawić odmienny (lepszy) punkt widzenia, na to zjawisko.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2009-10-19

Wyświetleń: 2734

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 4

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

4 Ocena

Łatwa, szmata, dziwka... Tego typu określenia funkcjonują w naszym społeczeństwie w odniesieniu do kobiet, które lubią się dobrze bawić. Nie będę tutaj wypisywał  kolejnych 100 mądrych porad jak wieść  świetne życie,  ani sposobu na zarobienie miliona w godzinę. Chciałbym zwrócić Twoją uwagę czytelniku, na dziwne i nielogiczne zjawisko, które tak naprawdę szkodzi nam wszystkim.

         Wyobraźmy sobie dwie sytuacje, pierwsza ma miejsce w klubie „X", przeciętny facet, wchodzi do owego klubu, próbuje zagadać  jakąkolwiek dziewczynę, w końcu udaje mu się jednej postawić drinka, interakcja  trwa dalej, a kończy się to namiętnym pocałunkiem lub spontanicznym seksem. Mimo tego, iż  podejście tego pana pozostawia wiele do życzenia, opowiada kumplom, jaką to świetną dziewczynę wyrwał, jak to się z nią bawił. Całe towarzystwo przyklaskuje i gratuluje mu udanej nocy.

         Sytuacja druga, dziewczyna idzie do klubu „X", spławia kolejnych frajerów, w końcu z braku laku, pozwala postawić sobie drinka jakiemuś przeciętnemu facetowi, po pewnym czasie dochodzi do wniosku „a co mi tam" . Ich „znajomość" kończy się to jak w powyższym przykładzie. Różnica jest taka, dziewczyna cały czas ma w głowie: „czy mnie nie zobaczą moi znajomi", „co powiedzą jak zobaczą, że zabawiam się z obcym facetem".  W odróżnieniu to tego mężczyzny, nie szczyci się wśród swoich znajomych tym, jak to zaliczyła kolejnego faceta. Po kilku dniach, dziewczyna zapomina o całej sprawie. Było miło i koniec.

         Sytuacje podobne, jedna i druga strona poszły się dobrze bawić, lubią kontakt fizyczny z drugą osobą, więc dlaczego by nie miały skorzystać ? Istnieje społeczne przyzwolenie dla wszystkich facetów na jednonocne przygody, uprawianie seksu z nieznajomymi kobietami, jednak kobiety muszą się pilnować na każdym kroku. Dlaczego?  Bo to im przylepiana jest metka „dziwka, szmata, puszczalska, nie szanuje się" itp.

          Jeśli jesteś kobietą dobrze wiesz, że takie podejście jest krzywdzące dla Was. Co do nas, mężczyzn, zastanówmy się - każdy z nas ma momenty w swoim życiu, kiedy idzie do klubu, na imprezę, zabawić się, zaliczyć jakąś dziewczynę , aby nad ranem poczuć się prawdziwym samcem. Nie ma w tym niczego niestosownego,  nie oceniamy siebie,  nasi znajomi też nie ocenią nas negatywnie za takie nastawienie.  Przy czym oczekujemy kobiet, które będą otwarte seksualnie. Z drugiej strony, nadajemy etykietę takim dziewczynom. Złą etykietę. Brak w tym jakiejkolwiek logiki. Skoro chcemy bawić się z kobietami świadomymi swojej seksualności, to nie piętnujmy ich za to!!!

         Osobiście, cenię dziewczyny, które potrafią iść do klubu/ na imprezę, podejść do faceta i same zacząć interakcję. Wiedzą czego chcą, wiedzą jak do tego dojść i realizują to. Cenię kobiety, które są świadome swojej seksualności i nie ukrywają tego. Kobiety, które biorą to, na co mają ochotę. Dla mnie to są właśnie Prawdziwe Kobiety, a nie osoby które chcą seksu, ale bardziej przejmują się zdaniem innych niż swoimi potrzebami.

         Kiedy bawisz się z taką osobą, nie rozpowiadaj o tym na prawo na lewo, bo to wbrew pozorom będzie działać na Twoją korzyść. Wszystkie kobiety w Twoim towarzystwie i tak będą wiedziały jak się bawiłeś i z kim, ale będą również wiedziały, że nie rozpowiesz wszystkim na drugi dzień o tym jaki to z Ciebie jest świetny podrywacz. Automatycznie będą bardziej otwarte na Ciebie.  Najważniejsze jest to, że ty wiesz jak było, więc po co rozpowiadać o tym wszystkim na około? To nie uczyni z Ciebie lepszego faceta.

         Drogie Panie, nie bójcie się robić tego, na co naprawdę macie ochotę. Lubicie seks tak samo jak my mężczyźni (o ile nie bardziej!). Więc nie przejmujcie się komentarzami wiecznie sfrustrowanych i zdziecinniałych  pseudo-samców.

         Panowie Mężczyźni, skoro bawicie się z kobietą, to nie nazywajcie jej nad ranem po wszystkim szmatą. Szanujcie to i cieszcie się, że wybrała was na tą jedno-nocna przygodę. Sprawcie, aby nie czuła się jak dziwką, po tym co się stało. Inaczej ta dziewczyna może więcej sobie nie pozwolić na taką spontaniczność. Jak to jeden z moich znajomych określił - „jest to sranie do własnego basenu".

 

Artykuł pochodzi ze strony
www.abcszczescia.wordpress.com

Licencja: Creative Commons