Według anonimowych rozmówców "championa" podczas swej ostatniej wizyty w Kijowie Platini miał nieoficjalnie powiedzieć, że ostateczny wybór miast-gospodarzy turnieju zostanie dokonany nie na podstawie jego inspekcji, a na podstawie wniosków z wcześniejszych oględzin, dokonanych przez sekretarza generalnego UEFA Davida Taylora.

Data dodania: 2009-08-07

Wyświetleń: 1237

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Platini stawia w Ukrainie na Kijów i Odessę?

Źródło ukraińskiego portalu sportowego w Komitecie Wykonawczym przekazało sensacyjną informację, która może istotnie wpłynąć na wybór miast-gospodarzy EURO w Ukrainie. Według anonimowych rozmówców "championa" podczas swej ostatniej wizyty w Kijowie Platini miał nieoficjalnie powiedzieć, że ostateczny wybór miast-gospodarzy turnieju zostanie dokonany nie na podstawie jego inspekcji, a na podstawie wniosków z wcześniejszych oględzin, dokonanych przez sekretarza generalnego UEFA Davida Taylora. Platini miał wówczas także stwierdzić, że przygotowania Ukrainy do ME-2012 idą dobrze, jednak on sam "przyzwyczajony jest do oceniania realnego stanu spraw, a nie mglistych wizji przyszłości". Dalej, jak twierdzi źródło, Platini dał do zrozumienia, że na razie jedynie dwa miasta w Ukrainie (wg stanu na 15 kwietnia) spełniają wymagania związane z goszczeniem EURO-2012 - to Kijów i Odessa. Tłumacząc pozytywną ocenę wystawioną Kijowowi i Odessie prezydent UEFA wskazał, iż miasta te "połączone są mniej-więcej dobrą drogą", a "sytuacja z hotelami i infrastrukturą również jest zadowalająca" - czytamy w wiadomości. Według informatorów ukraińskiego portalu Platini nie wykazał zaniepokojenia spowodowanego faktem, że żadne z tych miast nie ma jeszcze gotowego stadionu. Mówiąc o Lwowie Platini miał wyrazić wątpliwość, że lwowski stadion zostanie wybudowany na czas i że będzie zgodny ze standardami UEFA. Oceniając Donieck, Dniepropietrowsk i Charków prezydent UEFA stwierdził, że miasta te maja praktycznie wszystko dla Euro-2012. Powiedział jednak, że nie ma pewności czy kibice z Zachodnie Europy będą w stanie komfortowo dotrzeć na ich stadiony. Jego wątpliwości miały dotyczyć transportu kolejowego, a przede wszystkim samochodowego, bowiem ponad tysiąc kilometrów od granicy z Polską do Doniecka, Dniepropetrowska czy Charkowa pokona nie każdy samochód z Europy - czytamy w portalu, który skomentował w ten sposób stan ukraińskich dróg. Publikacja "championa" wywołuje zdziwienie, ponieważ sekretarz generalny UEFA Taylor, który inspektował Ukrainę w lutym, najbardziej krytykował właśnie Odessę. Inni kandydaci do organizacji Euro 2012 usłyszeli od niego wówczas przede wszystkim pochwały.

Ukraina EURO 2012
Licencja: Creative Commons