Mam w garażu dziesięcioletnie Uno z czteroletnim akumulatorem, który niestety się rozładował i samochód nie zapali. Co robić? Kupić nowy akumulator za 150zł czy może prostownik za 60 - 80zł na Allegro?

Data dodania: 2009-05-22

Wyświetleń: 3905

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 7

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

7 Ocena

Licencja: Creative Commons

Mam w garażu dziesięcioletnie Uno z czteroletnim akumulatorem, który niestety się rozładował i samochód nie zapali. Co robić? Kupić nowy akumulator za 150zł czy może prostownik za 60 - 80zł na Allegro?
Oczywiście bardziej przyda się prostownik, bo wychodzi taniej a poza tym przyda się takie urządzenie do mojego nowego samochodu, Vokswagena Polo, gdy w zimie akumulator będzie zagrożony rozładowaniem to go zawsze będę mógł podładować. Przejrzałem oferty na Allegro i znalazłem odpowiednie urządzenie, które ładuje akumulatory od 6v do 12v o pojemności, do 120 Ah, w pełni zautomatyzowane wystarczy podłączyć i jednym przyciskiem wybrać odpowiedni cykl ładowania potem cierpliwie czekać aż nawet całkowicie rozładowany akumulator zostanie przywrócony z powrotem do życia. (Tak piszą sprzedawcy tego cudu) Prostownik produkcji niemieckiej a więc nie jakaś tam chińszczyzna tylko solidne poważne dzieło niemieckich elektroników.
No to zaczynamy, wybieram sprzedawcę bez negatywów oraz w miarę korzystną ofertę i oczywiście kupuję. Po kilku dniach otrzymuję w oryginalnym kartonie prostownik oraz instrukcje po niemiecku, ale na szczęście znalazłem w sieci tłumaczenie po polsku. No to czytamy i okazuje się, że prostownik należy podpiąć do odpiętego od samochodu akumulatora, wybrać przyciskiem tryb ładowania, który zostanie potwierdzony odpowiednią diodą i czekać aż zapali się właściwa dioda. Podpinam prostownik, zaświeciła się kontrolka, która informuje, że urządzenie jest podłączone do prądu, więc naciskam przycisk wyboru trybu, ale niestety żaden tryb nie chce się włączyć. Czytam jeszcze raz instrukcje, wszystko zrobiłem zgodnie z planem, jeszcze raz próbuje ustawić tryb ładowania, ale nie chce przeskoczyć do kontrolki z samochodem, i tak po wielu nieudanych próbach załączenia prostownika, zaczynam wątpić, że w ogóle uda mi się naładować akumulator, chyba jednak trzeba będzie kupić nowy. A co z cudownym urządzeniem? Opisałem problem i przesłałem maila do sprzedawcy. W odpowiedzi otrzymałem zapewnienie, że jak przyślę do niego prostownik otrzymam nowy. No to chyba w porządku, ale na czyj koszt mam wysłać, tego nie, napisał. Więc wysyłka na mój koszt. Uważam, że to chyba nie jest w porządku, a co jeśli się okaże, że kolejne urządzenie, również nie naładuje mojego akumulatora? Znowu, mam je wysłać na mój koszt? Ja chcę tylko naładować mój rozładowany akumulator a nie testować kolejne prostowniki. Uczciwe rozwiązanie według mnie jest takie, ja wysyłam urządzenie a sprzedawca zwraca mi wpłacone pieniądze. A czy będę chcieć od niego kolejne urządzenie, to już jest moja decyzja. A co jeśli wyśle i okaże się, że urządzenie jest sprawne tylko mój akumulator, który chciałem naładować jest do niczego? Wyjdę wtedy na pieniacza i jeszcze dostane od szanownego sprzedawcy negatywa?
Dobra przed wysyłką sprawdzę jeszcze raz prostownik, ale tym razem na nowiutkim akumulatorze w moim Polo. O dziwo prostownik działa! Mogę wybrać dowolny tryb, diody świecąc się przeskakują po naciśnięciu przycisku wyboru do kolejnego trybu, urządzenie idealnie działa! Mogę ładować nowy akumulator w moim nowym samochodzie! Zaraz, zaraz, po co będą ładować naładowany i w pełni sprawny akumulator? Przecież ja chciałem naładować rozładowany akumulator a nie nowy i naładowany. Reasumując cudowny prostownik z Allegro doskonale działa na nowych i w pełni naładowanych akumulatorach, a rozładowanego nie naładuje. Zdjęcia tego prostownika tutaj
Po kilkunastu różnych próbach z tym prostownikiem, wpadłem na pomysł aby go spróbowac oszukać, więc do wyładowanego akumlatora pdłączyłem przewód ze sprawnego akumulatora i załączyłem prostownik. Prostownik zadziałał i zaczął ładować wyładowany akumulator. Następnie odłączyłem przewody od sprawnego akumlatora i sprawdziłem czy dalej ładuje, ładuje dalej. Tym sposobem udało mi się naładować całkiem rozładowany akumulator. Prostownik okazał sie sprawny, ale można go załączyc tylko do nie całkiem rozładowanego akumulatora. gdy akumlator jest całkowicie rozładowany ten prostownik go nie zacznie ładować.
Podsumowując, sprzedawca niestety o tym nie informuje i stąd biorą się potem takie problemy z tym urządzeniem.
Licencja: Creative Commons