Wielu rowerzystów wybiera się chociaż raz do roku na dłuższą, kilkudniową wyprawę. Niektórzy, aby uniknąć tułaczki rowerem po większych, ruchliwych ulicach, decydują się dojechać w miejsce docelowe pociągiem bądź samochodem.

Data dodania: 2009-04-03

Wyświetleń: 2416

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wielu rowerzystów wybiera się chociaż raz do roku na dłuższą, kilkudniową wyprawę. Niektórzy, aby uniknąć tułaczki rowerem po większych, ruchliwych ulicach, decydują się dojechać w miejsce docelowe pociągiem bądź samochodem. Dla innych, zwłaszcza kolarzy pokonanie wielu kilometrów asfaltem stanowi wyjątkową okazję sprawdzenia własnej kondycji. Malownicze tereny, wzniesienia, zabytki w Polsce od lat są doceniane nie tylko przez rodaków. Zwłaszcza rejony przygraniczne zachęcają swoimi walorami miłośników rowerowego szaleństwa.

Położone w Sudetach Zachodnich Karkonosze przyciągają atrakcyjnie rozplanowanymi turystycznymi szlakami oraz asfaltowymi trasami rowerowymi. Panoramiczne widoki, zadbana przyroda, a co najważniejsze liczne zjazdy i podjazdy stanowią główne walory terenów górskich. Można między innymi zmierzyć swe siły w wyścigach, które przeprowadzane są od maja do września przez Lokalną Organizację Turystyczną w Szklarskiej Porębie i zaliczane do klasyfikacji - Karkonosze Tour MTB. Ogromnym zainteresowaniem cieszył się I Jesienny Maraton MTB Kościerzyna 2008. Te dwie imprezy z pewnością na stałe wpiszą się w coroczny kalendarz górskiego kolarstwa.

Coraz więcej przybywa chętnych zdobycia najwyższego szczytu Karkonoszy, Śnieżki (1602 m) nie tylko w organizowanych wyścigach lecz również amatorsko. Można również przetestować swoją wytrzymałość na podjeździe na Jelenią Górę, zwiedzając przy okazji zamek Chojnik. Ta dobrze zachowana XV-wieczna warownia umieszczona jest na terenie rezerwatu przyrody. Jak wszystkie „porządne” zabytki w Polsce i z tym miejscem związana jest barwna legenda. Opowiada ona o córce kasztelana, Kunegundzie i jej kaprysie, by powierzyć swe serce jedynie rycerzowi, który okrąży zamek konno. Podobno po wielu nieudanych próbach śmiałków, niejednokrotnie oddających swe życie, przybył do warowni piękny rycerz Adalbert z Turyngii z zamiarem pokonania tej próby. Legenda głosi, że po udanym wyczynie ujrzawszy Kunegundę, czym prędzej odjechał. Zapewne jej walory nie przekonały do ożenku dżentelmena. A sama panna z rozpaczy rzuciła się z okna.

Kolejnymi miejscami wartymi zobaczenia, choć nie związanymi ze sławniejszymi historyjkami są pałace w Mysłakowicach oraz Pałac Schaffgotschów w Cieplicach, które stanowią chlubne zabytki w Polsce. Rowerzyści pragnący zaczerpnąć chwile relaksu mogą odpocząć i nabrać siły witalne na zabiegach w uzdrowiskach. Karkonosze słyną z wód mineralnych wydobywanych w Cieplicach, Sieradowie-Zdroju, Kowarach. Przyjezdni, który dopiero w Karkonoszach zapałali chęcią podróżowania rowerem, zawsze mogą wypożyczyć całkiem dobry sprzęt między innymi w Karpaczku, Jeleniej Górze i w Szklarskiej Porębie. Wielu rowerzystów zachwala wycieczki przez doliny rzeki Łaby oraz Izery. Ze Szklarskiej Poręby także osoby ze słabszą kondycją mają okazję wybrać się na lżejszą przejażdżkę i zwiedzić kopalnię kwarcu „Stanisław”, zobaczyć Orlą Skałę, wodospad Szklarki oraz pokonać groźnie brzmiący Zakręt Śmierci.

Przygraniczne miejscowości, leśne szlaki i zabytki w Polsce od lat są chętnie zwiedzane również przez naszych południowo-zachodnich sąsiadów. Górskie przejścia turystyczne zwłaszcza łączące trasy rowerowe w tym Chełsko Śląskie – Libna, Jakuszyce – Harrachov scalają polskie Karkonosze z czeskimi.

Zachodnie Sudety to raj dla miłośników jednośladów, a sami miejscowi nie mogą narzekać na brak urlopowiczów. Nie jeden kolarz przed alpejskimi trasami woli wcześniej potrenować wspinaczkę na karkonowskich podjazdach. Malownicze tereny i ciekawe miejsca do zwiedzenia dodatkowo umilą wysiłek fizyczny.
Licencja: Creative Commons