Kochane dzieciaczki. Moje wy tiju, tiju, tiju, tiju-tu! Maleństwa wy śliczne (jak to dobrze, że nie moje, łaska Pańska uchroniła i nic mi nigdy nie pękło, niech dzięki będą!) Niech leżą i słuchają, a które się ruszy, too... No!
Kochane dzieciaczki. Moje wy tiju, tiju, tiju, tiju-tu! Maleństwa wy śliczne (jak to dobrze, że nie moje, łaska Pańska uchroniła i nic mi nigdy nie pękło, niech dzięki będą!) Niech leżą i słuchają, a które się ruszy, too... No!
Od początku naszego świata trwa „wojna płci”. My Im, a One nam próbujemy udowodnić, kto jest lepszy i kto powinien stać u steru codzienności. Lecz jednocześnie obie strony starają się zabiegać o siebie nawzajem. Czy na pewno?
Lubię zwierzęta. Chociaż nie wszystkie dadzą się lubić. Ten wiersz jest o nich właśnie. Tekst pomyślany został jako piosenka do wykonania w kabarecie, raczej - ale... Może znajdzie się ktoś, kto doda muzykę? :-)