W starciu z ZUS wielu osobom towarzyszy przekonanie, że „i tak nie ma szans”. Tymczasem praktyka pokazuje coś zupełnie innego — nie każda decyzja Zakładu jest trafna, a sądy wielokrotnie stają po stronie ubezpieczonych. Jeśli więc otrzymali Państwo pismo, które mrozi krew w żyłach szybciej niż zimowy ZUS-owski wiatr, warto sprawdzić, czy naprawdę wszystko jest stracone. Czasem wystarczy odwołanie, by sytuacja zmieniła się o 180 stopni.