Jesień w blichtrze wielobarwnych liści i lśniących kasztanów raczy nas chłodną mamałygą z dżdżu i błota solidnie doprawioną codziennymi troskami. Nic więc dziwnego, że niejedna z pań posępnieje na samą myśl o następczyni lata.
Jesień w blichtrze wielobarwnych liści i lśniących kasztanów raczy nas chłodną mamałygą z dżdżu i błota solidnie doprawioną codziennymi troskami. Nic więc dziwnego, że niejedna z pań posępnieje na samą myśl o następczyni lata.