Czarne, cuchnące dłonie zbliżały się nienaturalnie szybko. Świadomość ich rychłego i nieuniknionego dotyku paliła skórę na całej twarzy. Dopadły do szyi oplatając ją jak wąż. Od razu rozpoczęły swoje upiorne dzieło wyciskając życie z ciała bezbronnego człowieka.