Mało kto z młodych ludzi chce mieszkać w państwie, gdzie ”normalna” egzystencja jest utrudniona do granic możliwości, gdzie miesięczne wynagrodzenie nie zaspokaja podstawowych potrzeb, a sen o własnym M4 staje się zupełnie odległym i nieralnym marzeniem. Wyjeżdżamy więc masowo za granicę i jeszcze długo wyjeżdżać będziemy.

Data dodania: 2009-02-23

Wyświetleń: 4511

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Mało kto z młodych ludzi chce mieszkać w państwie, gdzie ”normalna” egzystencja jest utrudniona do granic możliwości, gdzie miesięczne wynagrodzenie nie zaspokaja podstawowych potrzeb, a sen o własnym M4 staje się zupełnie odległym i nieralnym marzeniem. Wyjeżdżamy więc masowo za granicę i jeszcze długo wyjeżdżać będziemy.

Mimo ciężaru obowiązków, odmienności kulturowych, problemów z językiem obcym i samotnością ogromna masa młodych ludzi decyduje się na wyjazd i jest to najczęściej dobra decyzja w ich życiu. W większości ci młodzi ludzie zdobywają satysfakcję finansową, zarobki pozwalają na godne życie bez zmartwień o niezapłacone rachunki, więc kto by z takiego życia rezygnował – chyba tylko głupiec.

Z czasem emigranci pozyskują nowych znajomych, z biegiem czasu język obcy nie stwarza już takich problemów jak na początku. Dodatkowo pojawiają się perspektywy na awans, mieszkanie służbowe, czy samochód, zapada więc decyzja o pozostaniu na obczyźnie na stałe – już na zawsze. Kraj ojczysty staje się coraz bardziej odległy, ale tylko pod względem kilometrowym, gdyż zaszczepione głęboko wartości, miłość do ojczyzny, religii, rodziny pozostaje na zawsze w sercach emigrantów. Wartości zakorzenione tak mocno nie można wyrzucić z głowy, z myśli, z serca – pozostają więc już tylko podróże...

Podróże etniczne, turystyka etniczna – jeszcze 8-10 lat temu wydawały się być zjawiskiem nie do powiązanania z Polską. Z drobnymi wyjątkami, oczywistymi dla wszystkich - typu Polonia w Chicago, czy z innych regionów USA. Wiadomości o tych rodakach docierały do nas przy różnych okazjach i tak na przykład o Polonii dużo mówi się w czasie świątecznych zbiórek pieniędzy, podczas dużych medialnych akcji charytatywnych, czy podczas wyborów prezydenckich, poza tymi okazjami jest to temat raczej pomijany. Jednych to dziwi, innych denerwuje, a jeszcze innych martwi. Jednak w przypadku Polonii nie da się zauważyć także pewnej prawidłowości, a mianowicie dla ludzi tych Polska stała się na tyle odległym tematem, że zauważyć powszechnie można problemy z wymową języka polskiego! A kapitał tam zarobiony pozostaje najczęściej na miejscu, tam rodacy nasi zakładają firmy, sklepy czy punkty usługowe, raczej nie mają zamiaru powracać do kraju z budżetem na start w ojczyźnie.

Pokolenie dzisiejszych 30 – 40 latków, którzy właśnie są poza granicami naszego kraju „na dorobku” plany z powrotem na stałe do kraju mają. Co prawda odległe w czasie, ale jasno postawione. Pięć lub piętnaście lat za granicą to najczęstszy scenariusz wyznawany przez młodych ludzi. Dodatkowo powracają do kraju kiedy tylko się da – chociaż na kilka dni - najczęściej są to oczywiście święta. Powracają ze swoimi dziećmi, po to, aby zaszczepić im miłość do ojczyzny i nauczyć o najważniejszych tradycjach rodzinnych.

Rozproszenie jakiejś narodowości na obczyźnie, towarzyszący jej proces kształtowania się grup etnicznych rozumianych jako grupa społeczna, którą charakteryzuje poczucie własnego pochodzenia i kultury oraz więź grupowa oparta na wspólnocie językowej i wspólnej historii to wszystkie cechy charakteryzujące etniczność, z tworzeniem której mamy obecnie do czynienia w Anglii, czy w Irlandii. Etniczność polska już niedługo może stać się produktem turystycznym, tak jak etniczność indiańska, kowbojska, czy chociażby łemkowska.

Coraz powszechniejsze w naszym kraju stają się wycieczki podczas, których nauczyć się można tradycyjnego wypiekania chleba, robienia kapusty z grochem, czy makowca. Dużym zainteresowaniem cieszą się warsztaty podczas których nauczyć się można „robienia na drutach” chociażby szala, czy czapki. A dla panów szybka nauka podstaw ciesielstwa.

Turystyka etniczna ostatnio jest coraz bardziej modna. Kiedyś jej formy - trendy były nam udostępniane tylko na obozach harcerskich. Budowano wówczas wigwamy (namioty indiańskie), czy chaty starosłowiańskie. Traktowano to głównie jako zabawę i zdobywanie sprawności. Dzisiaj turystyka etniczna nabiera większego znaczenia – ważniejszego znaczenia. Edukuje i przypomina o wartościach najważniejszych w danej kulturze, mimo że posiada pewne cechy agroturystyki. Jednak różni się od niej, ponieważ odbywa się na odwzorowanej, charakterystycznej dla danej grupy etnicznej bazie w plenerze na przykład wiejskim oraz cechuje się naśladownictwem zasad i sposobu życia, ubioru w ramach obrzędu i kultury danej grupy etnicznej. Uczestnicy turystyki etnicznej sami wytwarzają sobie stroje i budują pobytową.

M-S-M


Miejsca na noclegi - http://www.noclegi24h.pl
Informacje turystyczne http://www.turystyka24h.pl
Licencja: Creative Commons
0 Ocena