
Kazimierz Prószyński od najmłodszych lat fascynował się techniką i obrazem ruchomym. W 1894 roku, mając zaledwie 19 lat, skonstruował pleograf – urządzenie, które nie tylko rejestrowało filmy na taśmie, ale także umożliwiało ich projekcję. Było to kilka miesięcy przed publicznym pokazem kinematografu braci Lumière w 1895 roku, co czyni Prószyńskiego jednym z pionierów filmu. Pleograf wykorzystywał perforowaną taśmę celuloidową i system migawki, co pozwalało na płynne odtwarzanie ruchomych obrazów.
Jego ambicje sięgały dalej. W 1910 roku Prószyński opracował aeroskop – pierwszą na świecie ręczną kamerę filmową z napędem pneumatycznym. Dzięki temu operatorzy mogli nagrywać w ruchu, bez statywu, co zrewolucjonizowało reportaż filmowy i dokumentalny. Aeroskop zyskał uznanie za granicą, zwłaszcza w Anglii, gdzie był używany m.in. do kręcenia kronik wojennych. Wynalazca nie poprzestał na tym – pracował też nad stabilizatorami obrazu i urządzeniami do synchronizacji dźwięku z filmem, wyprzedzając epokę.
Mimo geniuszu, Prószyński nie zdobył takiej sławy jak Lumière’owie, częściowo z powodu braku wsparcia finansowego i promocji. Jego wynalazki, często realizowane w skromnych warunkach, były jednak przełomowe. Pleograf i aeroskop nie tylko udowodniły techniczne możliwości Polaków, ale też wpłynęły na rozwój kinematografii jako sztuki i medium masowego przekazu.
Kazimierz Prószyński to niedoceniony bohater historii filmu. Jego pleograf i aeroskop otworzyły nowe horyzonty w kinematografii, dając światu narzędzia do opowiadania historii w ruchu. Wyprzedzając braci Lumière i tworząc pierwszą mobilną kamerę, udowodnił, że polska myśl techniczna może zmieniać globalną kulturę. Choć jego nazwisko nie zawsze błyszczy w podręcznikach, jego dziedzictwo żyje w każdym filmie – od pierwszych kadrów po współczesne produkcje.