Emigracja jest zjawiskiem powszechnym, ale emocje budzie tylko w pierwszej fazie – aktywnego przemieszczania się ludzi. W tym okresie migranci tworzą oni zwartą grupę, która ma własną tożsamość.

Data dodania: 2015-09-29

Wyświetleń: 1137

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Co tworzy emigracyjną tożsamość?

Poza aspektem oczywistym, czyli krajem pochodzenia, emigrantów najczęściej łączy cel – Polacy wyjeżdżający do Wielkiej Brytanii szukali lepiej płatnej (choć nie zawsze prestiżowej) pracy, Ukraińcy przyjeżdżający do Polski wierzyli, że tutaj znajdą stabilne zatrudnienie odpowiadające ich wykształceniu, a masowy pochód emigrantów syryjskich do Europy bierze się z przekonania, że ta zrównoważona i bogata Europa da im szansę na rozwój. Gdzieś w tle jest też bezpieczeństwo, ale tutaj trwa już ożywiona debata, jak odróżnić uchodźców od emigrantów.

Wspólna wiara, podobne przekonania i kultura emigrantów pozwalają im tworzyć zwartą społeczność, która jednak z czasem może słabnąć. Tak jest w przypadku polskiej emigracji, zwłaszcza młodej, natomiast w przypadku migrantów muzułmańskich, jak widać na przykładzie Niemiec, odrębność kulturowa zostaje bardzo wyraźna także w dłuższej perspektywie.

Po co mi tożsamość?

Zgoda, samo porzucenie tożsamości Polaka-emigranta i wrośnięcie w społeczność nadreńską, londyńską czy chicagowską nie jest jeszcze problemem, ale wiele osób chciałoby zachować kulturową odrębność. Nie jest to zadaniem łatwym, ponieważ dochodzi do starcia światopoglądów, a punkt widzenia migrantów nigdy nie jest reprezentowany liczniej niż migrantów.

Tożsamość jest wbudowana w piramidę potrzeb jako potrzeba przynależności do grupy. To oznacza, że jej rola jest bardzo duża, ale jednocześnie, iż w celu zaspokojenia tej potrzeby jednostka musi podejmować aktywne działania.

Jak buduje się tożsamość emigranta?

Tożsamość emigracyjną i poczucie odrębności, a jednocześnie silnych związków z grupą narodowościową kształtuje się przede wszystkim przez aktywny udział w życiu społeczności lokalnej Polonii. Do tego powinny jednak dość także związki osobiste, prywatne: ze znajomymi, kolegami z pracy itd. Nie da się zbudować tożsamości emigranta wyłącznie na kanwie doświadczeń przeszłych i działań w grupie emigrantów. Ludzie potrzebują także kontaktu z innymi jednostkami, a nie tylko ze zbiorowością jako całością. Dlatego też emigranci chętnie tworzą swoje własne miasteczka czy dzielnice, organizują na przykład działalność polskich sklepów (wiele jest takich w Stanach czy Zjednoczonym Królestwie), inicjując aktywność polskich bibliotek czy teatrów, w których podtrzymują również więzi ze znajomymi. Do tego dochodzą też możliwości, jakie zapewniają nowoczesne środki komunikacji. Internetowe serwisy polonijne, choćby te skromne, pomagają nawiązywać kontakt z innymi emigrantami i stanowią platformę wymiany doświadczeń. To, w jaki sposób nawet prosty serwis ogłoszeniowy jest w stanie utrzymać i umocnić więzi między Polakami na emigracji, jest tematem na odrębny artykuł, ale prawdą jest, że również najmniej skomplikowane działania często są bardzo skuteczne w budowaniu poczucia przynależności do grupy.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena