Pośród niesnasków - Pan Bóg uderza
W ogromny dzwon,
Dla Słowiańskiego oto Papieża
Otwarty tron.

Juliusz Słowacki 1848 r.  

Data dodania: 2009-11-17

Wyświetleń: 1970

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

 


Wielki przywódca religijny potrafiący w sposób wręcz genialny wykorzystywać
środki masowego przekazu. Niezwykle silny - duchowy mocarz, z jednocześnie
skromny, by nie powiedzieć pokorny człowiek zatopionyw modlitwie. Charyzmatyczny
autorytet moralny, mówiący rzeczy niepopularne przyciągał tłumy dorosłych
i młodzieży, które chciały go słuchać i z nim przebywać. To świadczy o jego
szczerości. Dorosłych da się oszukać. dzieci i młodzieźy trudno, oni wyczuwają
każdy fałsz na odległość. Wiedzą o tym doskonale aktorzy teatrów lalkowych dla
dzieci.
Postać, której wpływ na zmiany, które zaszły w Europie i na świecie nie sposób
przecenić. Ten skupiony na modlitwie intelektualista był mistrzem dyplomacji
i solą w oku komunistycznych władców bloku wschodniego, którzy podświadomie
wyczuwali w nim pogromcę ideologii marksizmu-leninizmu.
Niewielu w dziejach ludzkości udało się pogodzić i połączyć w całość intelekt
i skuteczne działania. Z reguły jedni wymyślali idee, inni wprowadzali je lepiej
lub najczęściej gorzej w czyn.

TRZY CIOSY

A
zaczęło się to wszystko 18 maja 1920 r w Wadowicach . Wtedy 36 letnia Emilia,
kobieta wątła i chorowita urodziła chłopca, któremu po ojcu dano imię Karol,
ale matka dała mu zdrobnienie Lolek i tak zostało na wiele, wiele lat. Karol
senior - był porucznikiem Wojska Polskiego, któremu wieki stan zdrowia
nie pozwalał brać udziału w wojnie polsko - bolszewickiej. Oboje małżonkowie
byli osobami bardzo religijnymi. Wczesne dzieciństwo Lolka upłynęło pod troskliwą
opieką religijnej matki, która wpajała małemu nauki płynące z Biblii.
Marzeniem Emili było, aby jej starszy syn Mundek został lekarzem, a Lolek
- księdzem. Ten okres prawdopodobnie ukształtował poglądy i osobowość małego
Lolka na całe jego bogate życie. Starszy o 14 lat Mundek był dla malca wzorem
do naśladowania, chlubą i chętnie chwalił się nim przed rówieśnikami. Sześciolatek
Lolek poszedł do szkoły, a Mundek zaczął studia medyczne w Krakowie. Emilia była
dumna ze swoich synów, ale coraz częściej leżała w łóżku.
Omdlenia i bóle pleców dawały się coraz częściej we znaki. Pewnego dnia
( 13. wrzesień 1929 ) Lolek po powrocie ze szkoły dowiaduje się od sąsiadki,
że matka zmarła w szpitalu. To był pierwszy z ciosów, który otrzymał.


Bardzo się zmienił. Zamknął w sobie, modlitwie i książkach. Zaczął się w jego
życiu przyśpieszony kurs dojrzewania. W rok później duma rozpiera całą trójkę
Wojtyłów - Mundek zdobywa dyplom lekarza i zaczyna pracę w Bielsku w miejscowym
szpitalu. Ojciec i brat często go odwiedzają. Mundek był dobrym lekarzem
- może zbyt dobrym - w Bielsku wybucha epidemia szkarlatyny. Mundek bardzo
zaangażował się w opiekę nad chorymi i w walkę z zakaźną chorobą. Przepłacił to
życiem. Zmarł w samotności 4 grudnia 1930 r. Ojciec i brat dowiedzieli się o
jego śmierci później. Lolek otrzymał drugi bardzo bolesny cios.
Kilkadziesiąt lat później włoscy dziennikarze podarowali papieżowi książeczkę
poświęconą jego bratu. Jan Paweł II wolno podniósł ją do ust, ucałował i położył
 do szuflady swojego biurka, w którym trzymał inną pamiątkę po braci
 - jego stetoskop.


Porucznik Wojtyła odtąd znacznie więcej czsu poświęcał Lolkowi, razem grali w piłkę,
spacerowali, uczyli się. Starał się zastąpić mu matkę, ojca i brata.
Sprzątał, prał, robił zakupy, jedynie obiady spożywali w miejscowej jadłodajni.
Lolek znajduje ukojenie w swojej nowej pasji. Była to literatura, dramat i teatr.
Podejmuje swoje pierwsze próby literackie i gra w szkolnym teatrze. Bardzo chciał
zostać aktorem, dramaturgiem, a najlepiej jednym i drugim.
W 1938 r do Wadowic przyjeżdża arcybiskup krakowski Adam Sapieha, aby udzielić
sakramentu bierzmowania.


Mowę powitalną wygłasza Karol i zwraca na siebie uwagę arcybiskupa.
- co chcesz robić po skończeniu szkoły - zapytał młodzieńca.
- studiować polonistykę - odparł Karol zdecydowanie
- szkoda - skwitował hierarcha.


Antysemityzm zataczał coraz szersze kręgi. Nie ominął małych Wadowic.
Grupy wyrostków wybijały szyby w oknach żydowskich mieszkań, część mieszkańców
bojkotowała żydowskie sklepy, lżono ich i wyśmiewano.
Karol bardzo przyjaźnił się z młodą żydowską dziewczyną mieszkającą w tym samym
domu Glinką Beer. Rodzina Beerów wyjechała z Polski.Karol bardzo to przeżył,
kolejny raz stracił kogoś bliskiego.
Po ukończeniu szkoły wraz z ojcem przenosi się do Krakowa, aby podjąć wymarzone
studia polonistyczne. Wojna przekreśla te plany, a Karol zaczyna pracę
w kamieniołomach jako robotnik. Praca tam trwa 8 godzin dziennie pod gołym niebem
bez względu na pogodę.
Pewnego dnia przyszedł do pracy w czapce, ale bez kurtki. Drżąc z zimna
przepracował jednak swoją dniówkę. Jak się okazało kurtkę podarował w drodze
do pracy jakiemuś żebrakowi. Ojciec tej zimy się rozchorował i Karol musiał się
nim opiekować.
!8 luty 1940 r był dniem szczególnie zimnym. Karol jak zwykle poszedł do pracy.
Wracając kupił trochę jedzenia i lekarstwa. Po drodze wstąpił do przyjaciół
i z nimi poszedł do swojego mieszkania. Wszedł do pokoju ojca. Po chwili wyszedł
 zapłakany - ojciec nie żył. To był trzeci cios. Po wielu latach powie :
" zmarła moja matka - nie było mnie, zmarł mój brat - nie było mnie, zmarł mój
ojciec - nie było mnie."


POCZĄTKI


A
rcybiskup Adam Sapieha - " Książe Niezłomny" metropolita krakowski - patrycjusz,
patriota i zdolny polityk trwał na swoim stanowisku podczas okupacji . Utrzymywał
kontakty z grupami ruchu oporu i rządem emigracyjnym. Zlecił udzielać potajemnie
chrztu Żydom i wydawać im fałszywe metryki. Polecenie to podtrzymał mimo zakazów
wydanych przez władze okupacyjne. W 1942 organizuje tajne seminarium duchowne.
Jednym z jego studentów jest Karol. 16 czerwca 1999 w Krakowie podczas
VII Pielgrzymki do Polski, jego były student powie z Pałacu Arcybiskupiego:


" Tutaj stoi pomnik kardynała, przed Franciszkanami. Książę niezłomny...
A ja mam jeszcze w pamięci jego twarz, jego rysy, jego słowa, jego powiedzenia.
Lata płyną naprzód, już wielu nie pamięta księcia kardynała Adama Stefana Sapiehy.
Ci, którzy pamiętają tak, jak ja, mają obowiązek przypominać, aby ta wielkość
trwała i tworzyła przyszłość narodu i Kościoła na tej polskiej ziemi. Bóg Ci
zapłać, Księże Kardynale, za to, czym byłeś dla nas, dla mnie, dla wszystkich
Polaków strasznego okresu okupacji. Bóg Ci zapłać. "


6 sierpnia 1944 r SS i gestapo przeprowadzają wielką akcję pacyfikacyjną na
terenie Krakowa, wymierzonąw ruch oporu. Aresztowano ponad 8 tysięcy młodych ludzi.
Karol Wojtyła był wówczas w swoim mieszkaniu wraz z grupą przyjaciół. Na zewnątrz
trwało piekło, wywlekano ludzi, wszyscy byli sparaliżowani ze strachu. Karol się
modlił. Jakimś cudem Niemcy przeoczyli to jedno mieszkanie.
Podobno to właśnie następnego dnia po raz pierwszy założył sutannę. Już po wojnie
mógł ukończyć studia na Uniwersytecie Jagielońskim, a 01 listopada 1946 r przyjmuje
święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa Sapiehy w katedrze na Wawelu.
Wyjeżdża następnie do Rzymu na półtora roku na studia, a po powrocie trafia do
Niegowić, malutkiej wioski liczącej zaledwie 200 dusz. Jest tam wikarym przez
siedem miesięcy. Tam też po raz pierwszy doświadcza metod aparatu bezpieczeństwa
PRL. Jednego z młodych chłopców członków miejscowego koła YMCA namawiano do
współpracy. Chłopak odmówił. Ubecy wywieźli go do lasu i dotkliwie pobili.
Gestapo zamieniło się w UB. Zmienił się totalitaryzm - metody pozostały.
Potem przeniesiony zostaje na parafię św Floriana w Krakowie, gdzie oddaje się
całkowicie pracy duszpasterskiej z młodzieżą akademicką.
" Wujek Karol " - tak go nazywano, jeździł z nimi na wycieczki w góry i spływy
kajakowe. W owych czasach nie wolno było księżom zajmować się młodzieżą
poza murami kościoła i sal katechetycznych. Za znacznie mniejsze przewinienia
trafiało się do więzienia. Ubierał więc Ks Karol sportowy strój, a "wujek"
było bezpieczniej.


Po latach już jako papież spotyka się ze swoimi dawnymi podopiecznymi.
Widząc ich zakłopotanie ( wie wiedzieli jak się do niego zwracać ) mówi :
" - co nie poznajecie, wujek jestem. "


W 1954 r zostaje wykładowcą etyki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
Z tych czasów pochodzi opowieść pani Krystyny Sajdok z Chełma Śląskiego.
Jednym z jej kolegów - studentów był ksiądz, który zjawił się na egzamin,
ale nigdy nie był na żadnym wykładzie Karola Wojtyły i na oczy go nie widział.
Ksiądz profesor, w zwykłej sutannie, prosto z dworca ( dojeżdżał z Krakowa)
przyszedł pod salę egzaminacyjną.


"Stary, ty też na egzamin?" - zapytał student. "Tak" - odpowiedział zgodnie
z prawdą profesor, nie dodał jednak, że w charakterze egzaminatora. Po czym wdali
się w godzinną rozmowę związaną z zagadnieniami etyki, które były przedmiotem
wykładów. Ksiądz-student z podziwem popatrzył na ks. Wojtyłę i stwierdził:
"Ale ty jesteś obkuty! Proszę cię, jeśli przyjdzie ksiądz profesor, to nie wchodź
przede mną na egzamin, bo na pewno nie zdam !".
 "Dobrze - zgodził się pokornie ks. Wojtyła - ale powiedz mi szczerze, dlaczego
 nie byłeś na ani jednym wykładzie?".
"Bo wiesz, jego wykłady są trudne, takie abstrakcyjne, ale gdyby miał taki dar
przekazywania wiedzy jak ty, to słuchałbym go z największą przyjemnością" -
odpowiedział student.
"Daj indeks, jestem Wojtyła" - oświadczył wówczas rozmówca i wpisał przerażonemu
studentowi 4+, 
Polecił mu jednak w przyszłym semestrze zaczął chodzić na wykłady.


Były to czasy dla kościoła trudne. 25 września 1953 r aresztowano prymasa
Stefana Wyszyńskiego. Jego los podzieliło wielu innych księży katolickich.
Władze komunistyczne zgodnie z zaleceniem swoich moskiewskich mocodawców zmierzały
do złamania opozycji i wszelkich niezależnych instytucji.
W łonie kościoła powstawała również milcząca opozycja antykomunistyczna, w której
Karol Wojtyła miał swój znaczący udział.

BISKUPIA POSŁUGA

P
o roku 1956 przyszła fala względnej odwilży i reżim złagodził nieco swoje oblicze. 
W dniu 4 lipca 1958 r ksiądz Karol Wojtyła zostaje pilnie wezwany do rezydencji
prymasa Stefana Wyszyńskiego. - Otrzymaliśmy oto od ojca świętego interesujący
list - oznajmił prymas - proszę posłuchać :
" Mianuję księdza Karola Wojtyłę biskupem pomocniczym Krakowa. Proszę o wyrażenie
swej łaskawej zgody- na tę nominację."
Prymas niewiele wiedział o księdzu z Krakowa. Przyglądał mu się z zaciekawieniem,
ale nie przypuszczał, że kiedyś publicznie uklęknie przed tym młodym księdzem
w Warszawie.
" "- czy ksiądz się zgadza ? " "- " "Tak" " .
28 września tegoż roku Karol Wojtyła został biskupem pomocniczym Krakowa.
Zaczyna się nowy rozdział w jego życiu. Niebawem Pius XII umiera, a jego miejsce
zajmuje Jan XXIII - papież ciepła, poczucia humoru i dobroci. Zdobył serca ludzi
w sposób, w jaki jego poprzednik nie mógł nawet marzyć. Gdy po koronacji podszedł
do niego po błogosławieństwo włoski ordynariusz polowy w generalskim mundurze,
papież przyjął postawę "baczność" i wyrecytował :
"panie generale, melduje się sierżant Roncalli!".
Palił fajkę. Był pierwszym papieżem od 1870 roku, który odbył oficjalne spotkanie
poza Watykanem. Była to wizyta w więzieniu, gdzie powiedział więźniom:
" Nie mogliście przyjść do mnie, więc ja przyszedłem do was".
Najciekawsze to to, że ponoć uciekł rano swojej ochronie.
Kiedy Jacqueline Kennedy, przybyła do Watykanu na spotkanie z nim, zaczął nerwowo
ćwiczyć dwie metody zwracania się do niej, których użycie mu zasugerowano:
"Mrs. Kennedy, Madam" lub "Madam, Mrs. Kennedy". Kiedy wreszcie przybyła, ruszył
 na jej spotkanie, powiedział : "Jackie!".


Ten nowy papież, pełen chęci odnowy kościoła zaprasił 2594 biskupów do Rzymu,
w tym Wojtyłę. W latach 1962 - 65 w kościele rozpoczął sie okres reform.
Zerwano z wieloma dotychczasowymi praktykami. Ograniczono wpływy biurokracji,
wpuszczono trochę powietrza i świeżej krwiw hermetyczne komnaty Watykanu.
Zerwano z modelem ukształtowanym przez Sobór Trydencki. Odrzucono antysemityzm
i wyrażono wolę współpracy z kościołami protestanckimi i prawosławnymi.
Był to okres, w którym nieznany młody biskup z Polski mógł się uczyć, obserwować
i być kreatywnym uczestnikiem tych wydarzeń. Poznawał watykańskie zwyczaje,
obyczaje, niuanse polityki i co najważniejsze..... ludzi, którzy mieli wpływy,
określoną pozycję i prestiż. Jego przewodnikiem był przebywający tam od wielu
lat kardynał Andrzej Maria Deskur, przyjaciel z tajnego seminarium w Krakowie.
Polski biskup wychodził powoli z cienia, stając się postacią coraz bardziej
rozpoznawalną, znaną i szanowaną za swoją wiedzę, erudycjęi odwagę głoszonych
poglądów i przekonań.


Doskonale znał siłę symboli i potrafił umiejętnie to wykorzystywać. Kiedy został
arcybiskupem wkroczył do katedry na Wawelu w stroju arcybiskupów krakowskich
z czasów średniowiecza.Przypomniał tym samym zarówno wiernym jak i ówczesnej
władzy, że naród polski i kościół mają korzenie na tej ziemi od tysiąclecia,
a obce wzorce narzucone przez obce mocarstwa to epizod historii, który prędzej
czy później wyląduje tam gdzie jej miejsce - na jej śmietniku.
Wytrwale zabiegał o budowę kościoła w Nowej Hucie. Największa dzielnica Krakowa
nie miała swojej świątyni. W każdą wigilię Bożego Narodzenia jeździł do Nowej Huty
i tam odprawiał pasterkę pod gołym niebem bez względu na pogodę. Pasterki te były
swoistymi manifestacjami przyciągającymi tłumy wiernych z całej okolicy.
W 1967 r Paweł VI mianuje go kardynałem. Kiedyś kardynał Wojtyła przyjechał
z wykładem do seminarium duchownego księży redemptorystów w Tuchowie. Tam doszedł
do wniosku, że najlepszy i najszybszy sposób, aby dotrzeć z auli do refektarza
to zjechać na poręczy schodów, no i ... zjechał.
Jego współpraca z papieżem coraz bardziej się zacieśnia. Jest współtwórcą encykliki
Humanae vitae ( O życiu ludzkim ).
Jego pozycja rośnie. Biegle włada językiem niemieckim, rosyjskim, angielskim,
włoskim, francuskim i hiszpańskim. Potrafi porozumieć się dość swobodnie również
w kilku innych językach. To budzi respekt, podziw, uznanie i szacunek.
Dla wielu jest jednak zagadką. Serdeczny w konkaktach z ludźmi, ale jednocześnie
wyciszony samotnik.


W 1976 r New York Time umieszcza go na liście najczęściej wymienianych kardynałów
w mediach i prasie światowej.
Po śmierci Pawła VI jego następcą zostaje skromny i szerzej nieznany Albino Luciani,
który przyjął imię Jan Paweł I, ale jego pontyfikat trwał zaledwie 33 dni.
Trzeba było zwołać kolejne konklawe. Każde konklawe to ostra batalia wyborcza ,
która żywo przypomina te... polityczne. Tworzą się frakcje, są bardziej lub mniej
zdecydowani, zmieniają się kandydaci i ich pozycje.

PONTYFIKAT

I tak
16 października 1978 r w poniedziałek ogromna większość kardynałów uczyniło
rzecz niewyobrażalną : wybiera pierwszego od 456 lat papieża spoza Włoch ,
młodego jak na stosunki watykańskie, bo zaledwie 58 letniego kardynała
i to z kraju komunistycznego - Karola Wojtyłę. Świat wziął głęboki oddech,
Polska zaniemówiła. Zaskoczenie było totalne.
Zaraz po wyborze Ojciec Święty ukazał się na balkonie Bazyliki św. Piotra i od
razu podbił serca Włochów, mówiąc :


 „Nie wiem, czy będę umiał się wypowiedzieć w Waszym, w... naszym języku włoskim.
 Gdybym się pomylił, poprawcie mnie".

Włosi przyjęli te słowa z entuzjazmem.
Tak zaczął swój pontyfikat. Wiadomość o wyborze papieża w ówczesnym polskim
dzienniku telewizyjnym ukazała się z dużym opóźnieniem, usłużni dziennikarze
po prostu nie wiedzieli co z tym fantem zrobić i.... grzecznie czekali na
polecenia z komitetu partii. Zaskoczenie było całkowite.
22 października pojawił się na placu św. Piotra na mszy inauguracyjnej, gdy
ucichły akordy ostatniej pieśni papież zrobił rzecz niespotykaną dotychczas
po prostu ruszył przed siebie, wszedł w tłum ludzi. Obejmował ich, witał się
z nimi, brał dzieci na ręce, Tłum szalał. Dzięki telewizji zdarzenia te pokazano
 we wszystkich prawie telewizjach świata. Polacy chodzili dumni ze swojego rodaka,
 a władza dostała kolejnego przyczka w swój obolały nos. 5 listopada papież
 odwiedził Asyż - rodzinne miasto św. Franciszka.
Tam z tłumu padło wołanie: " - nie zapomnij o kościele milczącym ". Była to aluzja
do sytuacji, w której znajdował się kościół w bloku sowieckim. Papież zreplikował :
" To nie jest już kościół milczący, ponieważ przemawia moim głosem."


Na Kremlu ludzie mający pod swoją komendą setki tysięcy uzbrojonych żołnierzy,
służby bezpieczeństwa rozbudowane do granic możliwości i przyciski uruchamiające
wyrzutnie z głowicami nuklearnymi w zasięgu ręki zaczęli bać się tego człowieka
z Krakowa. Teoria wyższości ducha nad materią wydaje się być właściwa.
Już 4 listopada 1978 r Komitet Centralny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego
dostaje specjalny raport o ojcu świętym. Konkluzja brzmi : " Karol Wojtyła jako
papież będzie znacznie mniej skłonny do kompromisów niż jego poprzednicy."
Brzmiało to jak przepowiednia. Rękawice rzucił szybciej niż się spodziewano.
Władze polskie rozpoczęły negocjacje z Watykanem w sprawie wizyty papieża w kraju.
Rozgniewany ówczesny gensek Leonid Greżniew zadzwonił do Gierka z polecenie odmowy
wjazdy papieża do Polski, ale to Gierek odmówił posłuszeństwa Moskwie.
Sowieci musieli przełknąć gorzką pigułkę.

PIELGRZYMKI DO OJCZYZNY

2 czerwca 1978 r
o godzinie 10:07 papież ląduje w Warszawie. Dzwony kościelne biły
w całej Polsce. Od Gdańska po Zakopane i od Szczecina po granicę na Bugu.
Białoczerwone i watykańskie flagi wisiały w oknach większości domów. Ogromna platforma,
zwieńczona ogromnym 12 metrowym krzyżem, nieopodal Grobu Nieznanego Żołnierza była
miejscem gdzie papież odprawił swoją pierwszą mszę w kraju. Miejsce to dotychczas
zarezerwowane dla partyjno - wojskowych uroczystości i ceremoni stało się ogromną
narodową świątynią. Plac i okoliczne ulice wypełniły się 300 tysięcznym tłumem.
Telewizja Polska dostała kategoryczny zakaz kadrowania tłumów, można pokazywać było
tylko ołtarz, papieża i towarzyszące mu osoby. Tu padły słynne słowa :


"Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II , papież. Wołam z całej
głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami
wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi.
Tej ziemi!"


Można było manipulować obrazem, ale nie udało się tego samego z fonią. Papież mówił,
ludzie słuchali z przejęciem, chłonęli jego słowa, kiedy skończył nastąpiła
10 minutowa owacja. Przedstawiciele władz nie pojawili się na uroczystości, zapewne
śledzili jej przebieg w salonach Komitetu Centralnego. Do Moskwy napływały pełne
niepokoju raporty. Na Litwie. w Estoni i Łotwie dzieki przekazom telewizji fińskiej
oglądało to setki tysięcy ludzi, to samo działo się w przygranicznych obszarach
Ukrainy, Czechosłowacji i byłej NRD.
To przestały być przelewki, papież żądał gwarancji praw człowieka, a ich skala była
nie do pomyślenia dla Kremla. 10 czerwca milion ludzi przybyło na krakowskie Błonia.
Papież powiedział :
" - Drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni mocą, którą daje wiara! Nie trzeba się 
lękać. Trzeba otworzyć granice."
Ładunek emocjonalny wlany w serca i umysły Polaków był ogromny. Zasiane ziarno miało
niebawem wykiełkować i wydać owoce. Wykiełkowało i wydało.
Gospodarka polska toczyła się po równi pochyłej. Nieudolność komunistycznych władców
widać było gołym okiem. Braki w zaopatrzeniu, rosnące kolejki pod sklepami wywoływało
niezadowolenie, zwłaszcza, że propaganda karmiła swój lud informacjami w rodzaju
" Polska 10 - tą potęgą gospodarczą świata.", " Wspólpraca ze Związkiem Radzieckim
źródłem naszych sukcesów.". W sklepach stał ocet, będący synonimem tych "sukcesów".
Ludzie zaczęli mieć tego dosyć. W lipcu 1980 r zaczęły wybuchać strajki. W sierpniu
strajkowało już około 150 zakładów pracy, w tym największy - w Stoczni Gdańskiej.
W połowie sierpnia młody bezrobotny elektryk przeskoczył przez płot stoczni.

 
Tak powstała SOLIDARNOŚĆ.
Strajki rozszerzyły się na cały kraj. Pod presją wydarzeń, które groziły rozpadem
państwa władze podpisały 31 sierpnia historyczne Porozumienie Gdańskie, które
umożliwiało utworzenie pierwszego w bloku sowieckim niezależnego, wolnego związku
zawodowego. W styczniu 1981 r delegacja Solidarności udała się do Rzymu.
Zostali przyjęci przez papieża. Wałęsa był w centrum zainteresowania światowej prasy.
Potem powie prasie : " - Syn przyjechał odwiedzić swojego ojca."
W Stanach Zjednoczonych prezydentem zostaje Ronald Reagan. Zaczęła się ścisła
współpraca Watykanu i USA.
Watykan dzięki swoim informacjom ze świata ( wszystkie służby wywiadowcze świata
marzą ponoć o ich posiadaniu ) stał się trzecim supermocarstwem w tym czasie.


Na początku grudnia Zbigniew Brzeziński zadzwonił do papieża z ostrzeżeniem
o możliwości inwazji sowietów na Polskę. Zdjęcia satelitarne ujawniały tysiące
namiotów i szpitale na obszarze graniczącym z Polską. Sytuacja stawała się groźna.
Polska była zbyt ważnym krajem dla bloku wschodniego,a precedens wolności chyba
jeszcze ważniejszy. 30 marca prezydent Reagan po spotkaniu ze związkami zawodowymi.
na którym mówił o polskich robotnikach " stojących na straży uniwersalnych praw
człowieka " zostaje postrzelony przez zamachowca. Cudem unika śmierci.
Włoski kontrwywiad i CIA ustalają, że jeden z włoskich działaczy związkowych,
którzy byli gospodarzami Wałęsy podczas jego wizyty w styczniu pracował dla wywiadu
bułgarskiego. Sowieci mogą znać zatem plany Solidarności, a Wałęsa może być
zagrożony. Wnioski nie do końca były chyba słuszne.
To nie Solidarność i Wałęsa mieli być obiektem ataku specsłużb sowieckich.
Przynajmniej na razie.


13 maja 1981 r papież udał się na audiencję generalną na plac św. Piotra, wsiadł
do "papamobile" i ruszył jak zwykle wokól placu. Towarzyszył mu ksiądz Dziwisz.
Huk wystrzału spłoszył wszystkie gołębie, a papież osunął się na swojego sekretarza.
Dostał kulę w brzuch, palec wskazujący i prawy łokieć. Karetka szybko zawiozła go
do szpitala. W klinica Gemelli był pokój na 10 piętrze, który rezerwowano specjalnie
dla niego. Szybko udzielono mu pomocy. W wyniku ponad 5 godzinnej operacji usunięto
50 cm jelita. Kula przeszła kilka milimetrów od aorty. Jej uszkodzenie powoduje
natychmiastowy zgon. Zamachowcem okazał się Mehmet Ali Agca, turecki terorysta.
Był jednak tylko wykonawcą, ręką, która strzelała, głowa była gdzie indziej.
Wszystko wskazuje na to, że za zamachem stało sowieckie KGB. Jest do dziś jedna
z największych i nierozwiązanych tajemnic XX wieku.
Wydarzenia w Polsce toczyły się szybko. Gospodarka kraju była w opłakanym stanie.
We wrześniu Solidarność organizuje swój pierwszy krajowy zjazd. Wzywa robotników
innych krajów sowieckich do zakładania niezależnych związków zawodowych, których
działalnośc może doprowadzić do modelu socjalizmu z "ludzką twarzą".
W odpowiedzi - Związek Radziecki organizuje manewry na obszarach graniczących
z Polską i na Bałtyku, zamyka też polską przestrzeń powietrzną. Napięcie rośnie,
niezadowolenie i rozgorycznie społeczne jeszcze szybciej.
13 grudnia 1981 r gen. Jaruzelski pod naciskiem swych moskiewskich mocodawców
i partyjnego aktywu udziela Polakom lekcji posłuszeństwa - wprowadza stan wojenny.
Marzenia o wolności, solidarności, względnym dobrobycie, godnym życiu skończyły się.
Zrujnowaną gospodarkę obejmuje hunta wojskowa, władza staje się coraz bardziej
fasadowa. W telewizji ciągłe niezapowiedziane wizyty generała, mające wszystko
naprawić. Kraj ogarnia fala zniechęcenia, tumiwisizmu.
Jedyny kraj na świecie, który ma system kartkowy, który i tak nie działa.
Mimo kartek - długie kolejki praktycznie po wszystko. Władza nie potrafi uporać
się z tak śmiesznymi problemami jak brak papieru toaletowego, czy sznurka do
........... snopowiązałek. Ale nie o generale i jego towarzyszach ten artykuł.


II pielgrzymka papieża trwała od 16 do 23 czerwca 1983 r.
W Polsce wówczas wciąż obowiązywał (choć zawieszony) stan wojenny. Pielgrzymka
przebiegała pod hasłem „Pokój Tobie, Polsko - Ojczyzno moja!” Na Jasnej Górze
papież złożył zakrwawiony pas, który miał na sobie w dniu zamachu, 13 maja 1981 r.
Miesiąc po wizycie, 22 lipca 1983 r. stan wojenny został odwołany, stara władza
trwała "dzielnie" na swych stanowiskach zadowolona z siebie wydawała broszury
" Skąd przychodzimy - dokąd zmierzamy". Nikogo to nie obchodziło, a zmierzać
z nimi już nikt nie zamierzał.


Trzecią odbył od 8 do 14 czerwca 1987 r. Przebiegała pod hasłem "Do końca ich
umiłował". Myśli przewodnie koncentrowały się wokół Eucharystii.


Czwarta pielgrzymka pod hasłem "Bogu dziękujcie, ducha nie gaście" i była pierwszą
do wolnej już Polski. Przebiegała w dwóch etapach: od 1 - 9 czerwca
oraz od 13 - 16 sierpnia 1991 r.


Piąta była najkrótsza i nieoficjalna. Trwała zaledwie jeden dzień.
Jan Paweł II przyjechał 22 maja 1995 r. z pielgrzymką do miejsca urodzenia
Jana Sarkandra, którego kanonizował dzień wcześniej podczas pielgrzymki do Czech.
Hasło wizyty w Polsce brzmiało: ""Zło dobrem zwyciężaj”. Odwiedził wówczas
Skoczów, Bielsko-Białą i Żywiec.


Szósta trwała od 31 maja do 10 czerwca 1997 r. pod hasłem: "Chrystus wczoraj, dziś
i na wieki". W czasie pielgrzymki Ojciec Święty uczestniczył m.in w europejskich
obchodach tysiąclecia śmierci św. Wojciecha i 600-lecia Wydziału Teologicznego UJ.
Dokonał też kanonizacji św. Jadwigi królowej.


Sódma była najdłuższą. Trwała od 5 do 17 czerwca 1999 r. Jej hasło brzmiało:
"Bóg jest miłością".


"Bóg bogaty w miłosierdzie" - to hasło ostatniej ósmej pielgrzymki do Ojczyzny.
Trwała ona od 16 do 19 sierpnia 2002 r. Jan Paweł II odwiedził katedrę wawelską
i modlił się przy grobie rodziców na cmentarzu Rakowickim .
"Kiedy nawiedzałem to Sanktuarium w roku 1979, prosiłem, abyście się za mnie
modlili, za życia mojego i po śmierci. Dziś dziękuję wam i wszystkim kalwaryjskim
pielgrzymom za te modlitwy i za duchowe wsparcie, jakiego nieustannie doznaję.
I nadal proszę: nie ustawajcie w tej modlitwie, raz jeszcze powtarzam, za życia
mojego i po śmierci. Ja zaś, jak zawsze, będę odwzajemniał tę waszą życzliwość,
polecając wszystkich Miłosiernemu Chrystusowi i jego Matce." - powiedział papież
w Kalwarii Zebrzydowskiej .
Wszystkie jego pielgrzymki były wydarzeniami, inna była tylko skala i inne emocje.
Każda jednak wypełniona misją.

EPILOG

W
czwartek 31 marca 2005 r około godziny 11 Jan Paweł II udał się do swej prywatnej
kaplicy, wystąpiły u niego silne dreszcze i wzrost temperatury ciała do 39,6 °C.
Był to początek wstrząsu połączonego z zapaścią sercowo-naczyniową. Przyczyną była
infekcja dróg moczowych i osłabiony chorobą Parkinsona organizm. Nie chciał jednak
iść do szpitala. Uszanowano jego wolę. Podczas mszy przy jego łożu, którą papież
koncelebrował z przymkniętymi oczyma, udzielono mu sakramentu namaszczenia.
2 kwietnia, w dniu śmierci, o godzinie 7:30 rano, papież zaczął tracić przytomność.
Osobisty papieski lekarz Renato Buzzonetti stwierdził śmierć papieża Jana Pawła II
o godzinie 21:37


Pogrzeb Jana Pawła II odbył się w piątek 8 kwietnia 2005 r. Trumna z prostych desek
z drewna cyprysowego stała na rozłożonym dywanie na bruku placu św. Piotra.
Msza koncelebrowana była przez kolegium kardynalskie i patriarchów katolickich
Kościołów wschodnich, którym przewodniczył kardynał Joseph Ratzinger
( obecny papież ). Uczestniczyło w niej na placu św. Piotra ok. 300 tysięcy wiernych
oraz 200 prezydentów i premierów, i przedstawiciele wszystkich wyznań świata, w tym
duchowni islamscy i żydowscy .
Pochowano go w grobowcu znajdującego się w krypcie w pobliżu miejsca, gdzie według
tradycji znajduje się grobowiec św. Piotra.
Wielu zgromadzonych na uroczystości ludzi miało ze sobą transparenty z napisem
santo subito ("święty natychmiast")
W Rzymie przed ekranami rozstawionymi w wielu miejscach miasta zgromadziło się około
5 mln ludzi. Polaków było w Rzymie około 1,5 miliona. Przez cały tydzień żałobny
polskie telewizje muzyczne puszczały stonowane i spokojne piosenki.
Wielki pontyfikat dobiegł końca jak wszystko w tym doczesnym, przemijającym świecie. 
Był, jest i pozostanie dla Polaków postacią wielką, wybitną. 
Wiele narodów świata, wiele by dało, by mieć taką ikonę, legendę. 
My ją mamy, dbajmy o nią i pielęgnujmy pamięć o Nim. Jestem przekonany, że bez niego 
wolność, eksperyment wspólnej i zjednoczonej Europy, mur berliński byłby jeszcze
w sferze zamierzeń i planów, a nie rzeczywistości.
Można zgadzać się lub nie z jego poglądami, ale miał prawo, a nawet obowiązek je mieć 
i je głosić. Sam był uosobnieniem wolności i nikomu jej nie wzbraniał.



------------------------------------------------------

Więcej streszczeń http://www.foreks1.yoyo.pl/
------------------------------------------------------

 

Licencja: Creative Commons