Dzień Nauczyciela jest świętem wielu nauczycieli. Ten jeden najważniejszy nauczyciel naszego życia i bycia na ziemi nie ma swojego święta. Jest pominięty, dlatego chcę przypomnieć o Jego istnieniu.

Data dodania: 2009-10-11

Wyświetleń: 1862

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 3

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

3 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Nauczyciel Miłości

Czy ktoś uczy niemowlę miłości do własnych rodziców i opiekunów czy samo z siebie tę wiedzę posiada?

Niemowlę nie trzeba uczyć uśmiechów miłości i wyciągania rączek do wzajemnego przytulania. Ono same wie jak to trzeba zrobić.

Gdy niemowlę dorasta i staje się dzieckiem, to idzie do szkoły aby tam spotkać różnych nauczycieli. Uczą go poznawać świat zewnętrzny i prawa nim rządzące. Dziecko potrzebuje edukacji aby mogło właściwie funkcjonować w widzialnym  świecie.

Obecnie występuje coraz więcej przypadków, że nauczyciel już w podstawowej szkole nie potrafi nauczyć całej klasy swojego przedmiotu nauczania. Słabsi uczniowie są skazani na korepetycje aby dorównać swoim kolegom w klasie.

Dlaczego tak się dzieje?

Zamiast nauczania z miłością występuje coraz większa skala ocen. Liczy się stopień a nie chęć nauczenia przedmiotu. Rywalizacja w szkole to początki tworzenia ego, w którym funkcjonuje dualizm.

Napuszone ego „najlepszych uczni" jest w stanie zdominować całą klasę i poniżyć słabszych. W miłości nie ma współzawodnictwa. Jest wzajemna pomoc i chęć współpracy. Nasze dzieci od najmłodszych lat są wychowywane w kierunku rywalizacji z innymi. Tym sposobem powiększa się ego osoby. Bycie lepszym tworzy pychę a zepchniętym poza granicę, wytwarza chęć zemsty.

Jaka rolę pełni w tym układzie nauczyciel?

Bez miłości nie interesuje się całością lecz najlepszymi uczniami. Tworzą się w ten sposób dwie grupy wzajemnie z sobą rywalizujące. Zamiast miłości jest nienawiść. To dwie drużyny piłkarskie gdzie walka idzie o zdobycie pierwszego miejsca.

Wszelkie dyscypliny sportowe to rozgrywki ego i dlatego coraz więcej wśród kibiców piłki nożnej jest agresji  i faktów niszczenia stadionów. Człowiek jako istota boska zaczyna gubić się w ciągłym bolesnym ocenianiu. 

Wszyscy jako ludzkość odeszliśmy od naszego wewnętrznego nauczyciela, którego przesłaniem jest wzajemna miłość i przyjaźń. Szukamy na to miejsce innych nauczycieli, którzy mogą nam zastąpić pustkę po utraconym najlepszym nauczycielu miłości.

Nauczyciel ego jest potrzebny dzieciom, młodzieży i coraz mniej studentom, aby objaśnić im prawa funkcjonowania widzialnego świata. Osoba dorosła nie potrzebuje nauczyciela, gdyż sama powinna być nauczycielem w domu. Takie zasady nauczania istnieją w świecie iluzji, który postrzegamy dwoma oczami.

W świecie ducha jest podobnie. Na początku potrzebny jest nauczyciel, który objaśnia zasady religii i duchowości. Po przerobieniu lekcji, nauczyciel znika i pozostawia nas samych z wewnętrznym nauczycielem miłości. 


„Bo chociaż ze względu na czas doprawdy powinniście być nauczycielami, wy znowu potrzebujecie kogoś, kto by was od początku uczył elementarnych rzeczy ze świętych oświadczeń Bożych i staliście się jak potrzebujący mleka a nie stałego pokarmu. Każdy bowiem, kto spożywa mleko, jest nie zaznajomiony ze słowem prawości, bo jest niemowlęciem. Ale pokarm stały należy się ludziom dojrzałym, tym, którzy dzięki  używaniu mają władze poznawcze wyćwiczone, aby odróżnić to, co właściwe, od tego, co niewłaściwe"- Heb.4.12-14.

Pismo Święte bardzo jasno reguluje rolę nauczycieli w naszym życiu.  Przykre jest, że ludzie w każdym wieku ciągle szukają swoich nauczycieli. Ten fakt wskazuje, że uczniowie nic nie potrafią się  nauczyć z zadanych lekcji. Są wiecznymi studentami, nigdy nie kończącymi swej nauki. Boją się podjąć ryzyka własnej praktyki i nauczania innych.

Problem naszych dzieci w szkołach, jest odbiciem problemów związanych z edukacją duchową dorosłych. Winimy nauczycieli za złe nauczanie, szukamy lepszych od nich ( dajemy korepetycje) aby nie przyznać się do swoich błędów edukacji duchowej. Dzieci nasze potrzebują domowego wsparcia swoich rodziców aby mogły zrozumieć to, co dla nich nie pojęte.

Ta symbioza rodzinna, oparta na wzajemnej miłości będzie najlepszym nauczycielem, który prowadzi prostą drogą bez „ego" - do Boga. Jeden nauczyciel dla wszystkich nie robi rozróżnień między uczniami. Każdego z osobna traktuje jednakowo, gdyż stanowimy razem jedną wielką rodzinę duchową. Jest jeden nauczyciel miłości, który przewodzi tej rodzinie.

       Wachowska Danuta


 

Licencja: Creative Commons