Czy porcelanowa filiżanka może uratować życie? Brzmi niewiarygodnie, a jednak nie jest to tylko wymysł XXI-wiecznych speców od marketingu i reklamy...

Data dodania: 2009-09-28

Wyświetleń: 1627

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Aby poznać historię porcelany, trzeba cofnąć się aż o 1300 lat do Chin - okazuje się, że Chińczycy wynaleźli nie tylko soczewkę, taczkę czy kompas, ale również jako pierwsi opracowali metodę wytwarzania naczyń z masy porcelanowej. Przez kolejne stulecia system jej wytwarzania był jednym z najbardziej strzeżonych sekretów. Dlaczego? Powód jest prozaiczny - handel porcelanowymi dziełami sztuki przynosił nie mniejsze zyski, niż handel jedwabiem. Czy wiedzą Państwo, że to co używamy dziś powszechnie dawniej było przedmiotem pożądania i przyczyną zbrodni? Za serwis porcelanowy można było stać się np. właścicielem kilku wiosek wraz z jej mieszkańcami lub wyposażyć oddział wojska! Chociaż była bardzo droga, a w XVI-XVII w. na porcelanowy luksus mogli pozwolić sobie tylko przedstawiciele najwyższych kręgów społeczeństwa, to możni chętnie otwierali dla niej sakiewki. Poza symbolem luksusu otrzymywali bowiem coś jeszcze - poczucie bezpieczeństwa. Jak to możliwe, że niewielka porcelanowa filiżanka wystarczała, aby nie trwożyć się o swoje życie? Wszystko przez głęboko zakorzeniony w świadomości ludzi przesąd, że porcelanowe naczynie rozpada się w zetknięciu z trucizną, podaną w potrawie lub napoju. Dzięki temu każdy mężczyzna mógł spożywać wszelkie posiłki w spokoju i bez obaw, że nieszczęśliwa żona czy też mściwa kochanka postanowią na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość...
Te i inne magiczne właściwości porcelany tak bardzo fascynowały Europejczyków, że nie ustawali oni w próbach rozwiązania tajemnicy porcelany, jednak na Starym Kontynencie udało się wyjaśnić sekret produkcji dopiero na początku XVIII w. Jak to się stało? Jak wiadomo, w ówczesnym czasie rządy sprawował elekcyjny król Polski z saskiej dynastii Wettinów - August II Mocny. Pomijając kwestie polityczne, miał on wiele różnorakich ambicji, między innymi stworzenie pałacu większego i wspanialszego od francuskiego Wersalu. Pieniądze na olśniewający projekt zamierzał uzyskać ze sprzedaży złota, w które jednak ani Polska, ani Saksonia nie były szczególne bogate, więc postanowił złoto... wyprodukować.
Król August II Mocny tak się zapalił do idei produkcji złota, że kazał pochwycić przebywającego w Wittenberdze Johanna Böttgera. Alchemik zaczął wprawdzie pracować nad opracowaniem złotej metody produkcji złota, jak jednak łatwo się domyślić - bezskutecznie. Rozgniewany monarcha zagroził nieszczęśnikowi, że zostanie ścięty na złotym szafocie, ten jednak, pewnie z obawy o własną głowę, wpadł na genialny pomysł - zajął się ceramiką i tym samym wpisał się w historię jako ojciec europejskiej porcelany. Porcelanę wyrabianą w Saksonii nazywano białym złotem - zastępowała bowiem złoto jako królewski podarunek.
Choć minęło już kilkaset lat, porcelana nadal traktowana jest w wyjątkowy sposób. Kiedyś symbolizowała bogactwo, dziś jest oznaką dobrego smaku - dlatego zastawy porcelanowe przekazywane są z pokolenia na pokolenie i traktuje się je jak wyjątkowe pamiątki rodzinne. Altom dba o szczególną oprawę tych codziennych, małych przyjemności - filiżanki aromatycznej kawy, pitej w towarzystwie przyjaciół, pachnącej słońcem kawy, którą delektujesz się jesiennym popołudniem. W ofercie firmy można więc znaleźć zestawy delikatnej porcelany (prześliczne florystyczne wzory zestawu kawowego Zefir!) i piękne filiżanki i kubki, by pita w nich kawa i herbata smakowały naprawdę wyjątkowo. Jedno jest pewne - elegancki porcelanowy zestaw umili każde spotkanie towarzyskie i nada mu szykowny i gustowny charakter, a dodatkowo zapewni bezpieczeństwo...

www.altom.pl

 

 

Licencja: Creative Commons